Artykuły

Turniej 24/25-11-2018 Kids Cup

Relacja McDonald’s Kids Cup I – 24-25.11.2018

No i ruszyliśmy! Szósta edycja naszych turniejów, a druga pod nazwą WTA McDonald’s Kids Cup, rozpoczęła się w ostatni weekend listopada.

Na wstępie dziękujemy sponsorom – Aleksandrowi Bulatovicowi reprezentującemu markę McDonald’s oraz Izie Skowrońskiej, która przekazała nagrody rzeczowe od firmy Wiśniowski.

Frekwencja nie zawiodła (była nawet lista rezerwowa!), a na korty Omega Sport w Smolcu i Sportwerk na wrocławskim Kozanowie, poza zawodnikami z Wrocławia i okolic, zjechali goście m. In. z Głogowa, Zielonej Góry, Lubina, Świdnicy, Sycowa, Legnicy, Jeleniej Góry, Wołowa i Polkowic.

Było – jak zawsze – mnóstwo emocji!

Zapraszam do lektury!

 

Kategoria czerwona:

Co prawda obrończyni tytułu z ubiegłego roku – Jessica Pabisiak -  już nie zagrażała swoim konkurentom, bo przeszła do starszych kategorii, ale do cyklu dołączyło kilkoro świetnych graczy. Przekonał się o tym rozstawiony z nr 1. Mikołaj Arent, który uległ w grupie starszemu o rok Beniaminowi Babczyńskiemu z Polkowic (nota bene zwycięzcy kategorii pomarańczowej). Obaj faworyci pewnie wyszli z grupy wygrywając z debiutującymi (bardzo dzielnie) Andriejem Tatarnikovem i Alą Pilarską.

Grupę B wygrała kolejna nowa gwiazda zawodów – Kaja Góra. Córka trenera Tomasza Góry wygrała pewnie z Anitą Cytrycką, a potem po bardzo zaciętych meczach z Sebastianem Jabłońskim (synem innego wrocławskiego trenera – Tomasza Stobieckiego) oraz Wową Zalizietskim (innym podopiecznym Tomka Góry). Ten ostatni, zaprezentował świetny tenis, ale okazało się, że trafił do grupy śmierci i nie zdołał wygrać żadnego meczu. O 2 miejsce premiowane awansem walczyli Anita i Sebastian, a wynik 6:7, 7:6, 5:4 dla Anity i… już nic nie trzeba dodawać!!!

W grupie C, tej najliczniejszej, nie miała sobie równych Lena Pisarczyk. Drugie miejsce wywalczył Adam Królikiewicz (też awansował do ćwierćfinału), a trzecie Julia Jarosz, która minimalnie pokonała Antosia Zdrojewskiego. Antoś nie był jednak, jak przed rokiem, najmłodszym uczestnikiem, bo tym razem pojawił się na starcie 5-letni Michał Święcicki (syn trenera Adama Święcickiego), który rozegrał pierwsze mecze w swoim życiu i… urwał nawet jednego seta Antosiowi. Przy okazji Michał i Antoś zostali dobrymi kumplami. I o to chodzi!

Grupę B wygrał głogowianin Staś Adamczak, a drugie miejsce zajęła kolejna podopieczna Tomka Góry – Nadia Przystańska, która wygrała po niesamowicie zaciętym meczu z Marcinem Szczepanowskim. Na czwartym miejscu uplasowała się Krysia Magiera, która w swoim turniejowym debiucie zagrała świetny mecz z Marcinem, przegrany 3:7, 6:7.

Najlepsza ósemka zagrała w ćwierćfinale. Beniamin pewnie pokonał Adasia, a Kaja, koleżankę z treningów – Nadię. Mecze Anity i Stasia oraz Mikołaja i Leny były tak wyrównane, że żadne słowa tego nie opiszą. O wygranej Anity i Mikołaja decydowały pojedyncze akcje i piłki spadające na linię lub tuż za nią. Poziom był znakomity!

W turnieju o 5 miejsce bezkonkurencyjna była Lena, która wyprzedziła Stasia, Adasia i Nadię.

Półfinały były zaskakująco jednostronne. Beniamin szybko rozpracował Anitę, a Mikołaj nie dał się rozpędzić Kai. Tym razem chłopaki górą! Dziewczynki zagrały z to piękny mecz o 3 miejsce, w którym minimalnie regularniejsza okazała się Kaja.

O losach finału zdecydował jeden mały aut. Przy stanie 6:6 Miki minimalnie się pomylił i w drugim secie dominował już Beniamin, który tego dnia wygrał aż dwie kategorie.

Gratulujemy wszystkim zawodnikom i zawodniczkom, a w szczególności debiutantom za przełamanie strachu i zmierzenie się z turniejowymi „wyjadaczami”. Brawo wy!!!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 1 turnieju:

1. Beniamin Babczyński – 100 p.

2. Mikołaj Arent – 80 p

3. Kaja Góra – 60 p.

4. Anita Cytrycka – 50 p.

5. Lena Pisarczyk – 40 p.

6. Staś Adamczak – 30 p.

7. Adam Królikiewicz – 20 p.

8. Nadia Przystańska – 10 p.

9. Marcin Szczepanowski – 10 p.

Sebastian Jabłoński  – 10 p.

Andriej Tatarnikov – 10 p.

Julia Jarosz – 10 p.

13. Antoni Zdrojewski – 10 p.

Alicja Pilarska – 10 p.

Vołodymir Zalizietski – 10 p.

Krysia Magiera – 10 p.

Michał Święcicki – 10 p

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

Podobnie jak w ubiegłym sezonie nie startowało tak dużo zawodniczek jak w innych kategoriach, ale to nie znaczy, że było mniej ciekawie.

W fazie grupowej świetnie spisały się faworytki. Zuzia Bąkała i Kalina Mędrecka wygrały swoje grupy, choć nie było to proste zadanie. Kalina w trzech setach wygrała z Asią Ścieszko, która dzięki wygranej z Mają Grzędą zapewniła sobie awans do półfinału. Z kolei Zuzia zostawiła w pokonanym polu dwie debiutujące w cyklu tenisistki – Klaudię Cząstkę i Igę Bitel. To właśnie Iga uzupełniła grono półfinalistek wygrywając z Klaudią 7:3, 7:2.

W meczu o 5 miejsce Klaudia pokonała Maję zgarniając cenne punkty do klasyfikacji generalnej.

W pierwszym półfinale Kalina po zaciętym meczu pokonała Igę, a potem Zuzia wygrała z Asią. W meczu o trzecie miejsce doświadczenie wzięło górę i sięgnęła po nie Asia.

W finale zacięty był tylko pierwszy set (7:5). W drugim Zuzia rozpędziła się już na dobre i sięgnęła po pierwszy triumf w naszych turniejach. Dla Kaliny drugie miejsce również było życiowym osiągnięciem.

Gratulacje dla wszystkich zawodniczek!

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  1 turnieju:

1. Zuzanna Bąkała – 100 p.

2. Kalina Mędrecka – 80 p.

3. Joanna Ścieszko – 60 p.

4. Iga Bitel – 50 p.

5. Klaudia Cząstka – 40 p.

6. Maja Grzęda – 30 p.

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

W tej kategorii zostali Kuba Ferenz i Szymon Ciemny i oni z miejsca stali się faworytami.

Szymon jednak już w fazie grupowej musiał uznać wyższość Beniamina Babaczyńskiego, z którym przegrał w 3 setach. To jednak nie przeszkodziło mu w awansie do ćwierćfinału. Trzecie miejsce w tej grupie zajął Szymon Dróżdż, który uległ imiennikowi z Sycowa także w 3 setach. Dzielnie walczył Olek Stal, ale w tak silnej grupie nie zdołał wygrać choćby seta. Z pierwszej grupy awansowali wspomniany Kuba Ferenz oraz debiutant Janek Kolupa, a z ostatniej Robert Rymanowski, który wyprzedził Antka Pelca i Jacka Szkólskiego.

W ćwierćfinale nie było niespodzianek. Kuba pokonał młodszego z Szymonów (Dróżdża), Robert Janka, Beniamin Jacka, a starszy Szymon Antka. W mini turnieju o 5 miejsce nie było mocnych na młodszego Szymona, który po ciekawym meczu pokonał Janka. Za ich plecami uplasowali się Antek i Jacek.

W półfinale rozpędzony Beniamin pewnie pokonał niższego o głowę Roberta, a Szymon po pasjonującym pojedynku wygrał z Kubą (4:7, 7:4, 5:2). Po trzecie miejsce sięgnął Kuba, który mocno musiał napracować się w meczu z Robertem (6:7, 7:2, 5:2), a zwycięzcą został… Beniamin! W drugiej partii zawodnicy rozgrywali złoty punkt (setowy dla Szymona, a meczowy dla Beniamina), w którym Szymon pomylił się dosłownie o 2 centymetry.

Okazje do rewanżu będą już w styczniu!

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 1 turnieju:

1. Beniamin Babczyński – 100 p.

2. Szymon Ciemny – 80 p.

3. Jakub Ferenz – 60 p.

4. Robert Rymanowski – 50 p.

5. Szymon Dróżdż – 40 p.

6. Jan Kolupa – 30 p.

7. Antoni Pelc – 20 p.

8. Jacek Szkólski – 10 p.

9. Aleksander Stal – 10 p.

 

Kategoria zielona dziewczynek:

Osiem, zaprawionych w bojach turniejowych, zawodniczek wystartowało w kategorii zielonej.

W grupie A znakomicie spisała się Julia Kałamajka, która w trzech pojedynkach straciła zaledwie 2 gemy. Tuż za nią uplasowała się jej rówieśniczka – Oliwka Remiszewska, która nadspodziewanie wysoko pokonała Nadię Ptak, a po zaciętej walce z Weroniką Skowrońską zapewniła sobie awans do półfinału. Nadia dzięki wygranej z Werką mogła powalczyć o 5 miejsce.

Grupę B wygrała Jessica Pabisiak, która w ubiegłym roku dominowała w młodszych kategoriach. W pokonanym polu zostawiła ona debiutującą w naszych turniejach Laurę Urbańczyk, zwyciężczynię kategorii pomarańczowej z soboty – Zuzię Bąkałę oraz Martynę Nowińską. Z tą ostatnią było najtrudniej, ale Martyna nie sprostała Laurze, która awansowała do półfinału z 2 miejsca.

Mecz o 7 miejsce pomiędzy Weroniką a Zuzią rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku wygranym 7:5 przez Werkę. Piąte miejsce wywalczyła Martyna, która pewnie pokonała Nadię.

W półfinale Julia Kałamajka kontynuowała świetną passę wygrywając z Laurą 4:1. W drugim półfinale emocji było jeszcze więcej, bo Jessica i Oliwka grały tie-breaka. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowała Jessica i ona awansowała do wielkiego finału. Julia i Jessica walczyły o każdy punkt, a emocje udzielały się wszystkim obserwującym ten mecz. W decydującym tie-breaku (musiało do niego dojść!) znów doświadczenie i ogranie turniejowe Jessici wzięło górę i to ona wygrała 7:4. Cóż za płynne przejście do starszej kategorii i… kontynuacja genialnych występów w naszym cyklu. Brawo!!!

Po trzecie miejsce sięgnęła Laura, która po bardzo ładnym meczu pokonała Oliwkę.

Wielkie gratulacje dziewczyny!

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 1 turnieju:

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

2. Julia Kałamajka – 80 p.

3. Laura Urbańczyk – 60 p.

4. Oliwia Remiszewska – 50 p.

5. Martyna Nowińska – 40 p.

6. Nadia Ptak – 30 p.

7. Weronika Skowrońska – 20 p.

8. Zuzanna Bąkała – 10 p.

 

Kategoria zielona chłopców:

Cała śmietanka ubiegłosezonowej kategorii pomarańczowej plus doświadczeni gracze z tej kategorii – to musiało oznaczać ogromne emocje!

W grupie A już na początku zmagań fantastyczny pojedynek stoczyli ze sobą Szymon Adamczyk i Paweł Piskozub, czyli mistrzowie pomarańczowej kategorii z tamtego sezonu. Górą był Szymon i po wygranej z debiutantem Mikołajem Dumiczem wygrał całą grupę. Mikołaj dzielnie walczył także z Pawłem, ale ostatecznie to Paweł znalazł się w ćwierćfinale.

Grupę B wygrał Krzysiek Foryś… ale cóż to była za walka! Najpierw 50 minut walki z Kubą Kobylnikiem i wygrana po tie-breaku, a potem tylko kilka minut krótszy mecz z Julkiem Mazurkiem. I oczywiście mecz o awans z drugiego miejsca między Julkiem i Kubą również rozstrzygał się w tie-breaku i trwał ponad 40 minut. Minimalnie lepszy (7:5) okazał się w nim Kuba.

Grupę C wygrał Mikołaj Szlachcic przed Bartkiem Chwałkiem i najmłodszym w stawce Ignacym Pankowskim. Trzeba będzie uważać w kolejnych turniejach tego walecznego gracza z Jeleniej Góry. Dysponuje świetną techniką, a wzorce czerpie od starszego brata, który świetnie radzi sobie w kategorii młodzików.

W grupie D debiutant Kuba Springer trafił na dwóch „wyjadaczy” – Kubę Ferenza i Piotrka Szczepanowskiego i w starciu z takimi zawodnikami zebrał… niezbędne doświadczenie. Tymczasem Kuba pokonał Piotrka po tie-breaku (7:2) i awansował do ćwierćfinału z 1 miejsca.

Turniej o 9 miejsce (grali w nich zawodnicy z 3 miejsc w grupie) wygrał… Ignacy! Za nim uplasowali się kolejno Mikołaj, Julek i Kuba Springer.

Ćwierćfinały były zacięte, ale nie doszło już do tie-breaka. Szymon pokonał 4:2  Bartka w meczu, gdzie emocji (tych pozytywnych i negatywnych) nie brakowało. Kuba Kobylnik, który rzutem na taśmę wszedł do najlepszej ósemki, w tym samym stosunku wygrał ze swoim imiennikiem Kubą Ferenzem. Krzysiek zagrał kolejny solidny mecz i pokonał Piotrka 4:2, a Paweł ograł kolegę z treningów Mikołaja 4:1.

Mikołaj wygrał jednak 2 kolejne mecze (z Bartkiem i Kubą) i sięgnął po 5 miejsce. Na siódmym miejscu uplasował się Bartek, który na koniec zagrał najlepszy mecz i pokonał Piotrka 4:1.

W półfinale mocno grający Paweł nie dał szans Krzyśkowi, a Szymon wygrał z Kubą Kobylnikiem, który w niesamowicie zaciętym meczu o 3 miejsce pokonał po… złotej piłce(!) solidnego Krzyśka.

Finał był niesamowicie zacięty do stanu 2:1 dla Pawła i decydującej piłki… Gdyby w tym momencie Szymonowi wyszedł odważny dropszot, do końca byłoby ciekawie. W ostatnim gemie, grający coraz mocniej i trafiający w narożniki Paweł był już nie do zatrzymania i wygrał 4:1. Brawo panowie!!!

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 1 turnieju:

1. Paweł Piskozub – 100 p.

2. Szymon Adamczyk – 80 p.

3. Jakub Kobylnik – 60 p.

4. Krzysztof Foryś – 50 p.

5. Mikołaj Szlachcic – 40 p.

6. Jakub Ferenz – 30 p.

7. Bartosz Chwałek - 20 p.

8. Piotr Szczepanowski – 10 p.

9. Ignacy Pankowski – 10 p.

10. Mikołaj Dumicz – 10 p.

11. Juliusz Mazurek – 10 p.

12. Jakub Springer – 10 p.

 

Kategoria żółta dziewcząt:

Najstarsze kategorie, zarówno chłopców jak i dziewcząt, przyżyły prawdziwe oblężenie, w związku z czym trzeba było minimalnie skrócić mecze.

Turniej fantastycznie rozpoczęły fawortki. W grupie A doświadczona Nadia Klim straciła gema jedynie w starciu z Leną Gączkowską. Ta jednak nie poradziła sobie z Dominiką Możdżan i to właśnie zawodniczka z Legnicy zameldowała się w ćwierćfinale. W grupie grała też debiutująca w naszych turniejach Zosia Walczak, która najbardziej powalczyła z Leną.

W grupie B nie było mocnych na główną fawortkę Zosię Zdrojewską, która bardzo pewnie wygrała z Pauliną Szymani, Julką Słabą i Weroniką Skowrońską. Z tej trójki najlepiej wypadła Julka, która awansowała do najlepszej ósemki z drugiego miejsca.

W grupie C znakomicie wypadła Jessica Pabisiak – zwyciężczyni kategorii zielonej. Wygrała z Anią Węgiel, ale także z zwodniczką z Głogowa – Karoliną Nadałą, która dzięki wygranej z Anią mogła grać w fazie play-off.

Grupę D także wygrała faworytka, czyli Kinga Borowska, ale przyszło jej to nieco trudniej niż choćby Zosi i Nadii. Na drugim miejscu uplasowała się Kasia Grądziel, która w decydującym o awansie meczu, pokonała w tie-breaku i decydującej piłce(!) – Julkę Przytułę. Meczu nie zdołała wygrać inna debiutantka w naszych rozgrywkach – Natasza Pewniak, która jednak dzielnie walczyła z Julką i Kingą.

Najciekawszym meczem ćwierćfinałowym było starcie Julki z Kingą, które dość niespodziewanie wygrała ta pierwsza. W pojedynku doświadczonych w naszych turniejach tenisistek Nadia pokonała Karolinę, Zosia Kasię, a Jessica udowodniła, że mimo zaledwie 9 lat „na karku” jest gotowa na grę twardymi piłkami, gdyż pewnie wygrała z Dominiką.

To jednak nie podłamało dzielnej Legniczanki, która wygrywając z Kasią, a następnie po decydującym punkcie z Karoliną, sięgnęła po 5 miejsce. W meczu o 7 lokatę Kinga była minimalnie lepsza od Kasi.

Półfinał Nadii i młodszej o 2 lata Julki zdecydowanie wygrała ta pierwsza, natomiast pojedynek Zosi i Jessiki był super zacięty. Młodsza o trzy lata zawodniczka z Wołowa, była bardzo bliska awansu do finału, ale dysponująca większą siłą fizyczną Zosia zdołała wygrać po tie-breaku.

Doświadczona w zmaganiach skrzatek Zosia (gdyby była o 25 miejsc wyżej w ogólnopolskim rankingu, nie mogłaby już u nas grać) wytrzymała ciśnienie również w końcówce pojedynku finałowego z Nadią i wygrała tie-breaka 7:4. Trzecie miejsce zajęła Jessica, która pokonała starszą o 2 lata (ale niższą od siebie!) – Julkę.

Widać, że na tym poziomie warunki fizyczne odgrywają dużą rolę, ale technika, wytrzymałość i przede wszystkim doświadczenie meczowe, mają również ogromne znaczenie. Brawo dla wszystkich zawodniczek – dla najlepszych za świetne mecze, a dla tych, które nie wyszły z grup za odwagę i walkę z bardziej doświadczonymi rywalkami. Kiedyś i u Was to zaprocentuje!!!

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 1 turnieju:

1. Zofia Zdrojewska – 100 p.

2. Nadia Klim – 80 p.

3. Jessica Pabisiak – 60 p.

4. Julia Słaba – 50 p.

5. Dominika Możdżan – 40 p.

6. Karolina Nadała – 30 p.

7. Kinga Borowska – 20 p.

8. Katarzyna Grądziel – 10 p.

9. Weronika Skowrońska – 10 p.

Lena Gączkowska – 10 p.

Anna Węgiel – 10 p.

Julia Przytuła – 10 p.

13. Natasza Pewniak – 10 p.

Zofia Walczak – 10 p.

Paulina Szymani – 10 p.

 

 

Kategoria żółta chłopców:

Zaczęło się jak u Hitchcocka – od trzęsienia ziemi, czyli grupy A. Niesamowicie zacięte i stojące na bardzo wysokim poziomie mecze. Stoczyli je Marcel Sawiński, Michał Nadała i Maks Krzysztoń. Temu ostatniemu nei udało się żadnego wygrać i przez to grał już o odległe lokaty. Michał minimalnie pokonał starszego o rok Marcela i awansował do ćwierćfinału, natomiast jeden z głównych faworytów musiał czekać na rozstrzygnięcia w pozostałych grupach, z nadzieją, że zostanie Lucky Looserem.

Grupę B pewnie wygrał Filip Hrycyszyn, a za jego plecami uplasowali się Dominik Szymani i Kacper Grądziel. W grupie C nie było mocnych na Tomka Bułata. Jednego z najmłodszych graczy w stawce zabrakło niestety na czerwcowym Mastersie i bardzo chciał dobrze wypaść. Wygrał ze swoim rówieśnikiem Bartkiem Chwałkiem i dwa razy większym od siebie – Oliwierem Bielą. Oliwier dzięki wygranej z Bartkiem zachował szansę na awans do najlepszej ósemki.

W grupie D doświadczony uczestnik naszych turniejów – Jim-Ryan Bosgaerd dość pewnie pokonał Łukasza Trzewiczka i Kubę Pałaca. W pojedynku o zachowanie szans na awans, Kuba wygrał z Łukaszem. Grupę F wygrał pewnie kolejny faworyt – Bartek Sikorski, a w niezwykel zaciętym pojedynku o drugie miejsce, Dawid Wróbel dopiero po tie-breaku pokonał Adriana Sedlaka i został w grze o ćwierćfinał.

Najwięcej emocji było w grupie E, gdzie wszyscy zawodnicy -  Marcel Komar, Szymon Małozięć i Santiago Rueda – wygrali po 1 meczu. Co więcej, mięli dokładnie taki sam bilans gemów! Trzeba było więc rozegrać mecze dogrywkowe, w których najlepiej wypadł Marcel, wyprzedzając Santiago i Szymona.

To jednak nie był koniec dogrywek, bo trzeba było rozstrzygnąć kto zostanei Lucky Looserem. Były tylko dwa miejsca, które w walce na korcie wywalczyli Kuba Pałac i Marcel Sawiński, a pozostali musieli zadowolić się zmaganiami o miejsce 9. Najlepiej wypadł w nich Oliwier, który wygrał z Dawidem, a potem z Santiago. W grach o 13 lokatę Szymon pewnie pokonał Kacpra, Maks Adriana, a Bartek był minimalnie lepszy od Łukasza.

Wszyscy ostrzyli sobie zęby na ćwierćfinały, ale trzy z nich nie przyniosły spodziewanych emocji. Bartek łatwo wygrał z Jimem, Filip nieoczekiwanie łatwo pokonał Marcela Sawińskiego, a Marcel Komar, który w ubiegłym roku sygnalizował poprawę formy w kategorii zielonej, pewnie pokonał bardziej doświadczonego w grze twardą piłką, choć młodszego o rok – Tomka.

Najciekawiej było w starciu Michała i Kuby. Zawodnik z Głogowa wygrał dopiero w tie-breaku, ale to tak go napędziło do dalszej części zmagań, że pokonał też w półfinale, starszego o 3 lata Bartka! Ten ostatni zagrał zbyt asekuracyjnie, co bardzo „delikatnie” starał mu się wytłumaczyć trener DawidJ

W drugim półfinale w imponującym stylu zagrał Filip i pokonał kolejnego na swojej drodze Marcela. Bartek w meczu o 3 miejsce wyciągnął wnioski i zagrał odważniej, co wystarczyło, żeby wygrać  z bardzo dobrze dysponowanym Marcelem. Mini turniej o 5 miejsce wygrał Jim, który po zaciętym meczu pokonał Kubę, a następnie nieoczekiwanie ograł drugiego Marcela, z którym kiedyś regularnie przegrywał. Ten mecz zakończył się długo po finale, a jego zakończenie było oczekiwane przez całą ekipę zawodników, sędziów i opiekunów. Na pocieszenie po wcześniejszych przegranych z dwoma Marcelami na siódmym miejscu uplasował się Tomek, który pewnie pokonał Kubę.

Finałowy mecz był… godny finału! Filip rozpoczął znakomicie grając bardzo urozmaiocony i techniczny tenis. Skróty, połączone z potężnymi forhenadami pozwoliły mu objąć prowadznie. Z kolei Michała rozbolała kostka, ale… nie pierwszy raz w takiej sytuacji zaczynał grac lepiej. Głogowianin doprowadził do emocjonującego tie-breaka, którego ostatecznie wygrał do 4. Mistrz kategorii zielonej z poprzedniego sezonu wygrał więc pierwszy turniej w kategorii żółtej – co za historia!

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 1 turnieju:

1. Michał Nadała – 100 p

2. Filip Hrycyszyn – 80 p.

3. Bartosz Sikorski – 60 p.

4. Marcel Komar – 50 p.

5. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

6. Marcel Sawiński – 30 p.

7. Tomasz Bułat – 20 p.

8. Jakub Pałac – 10 p.

9. Oliwier Biela – 10 p.

10. Santiago Rueda – 10 p.

11. Dawid Wróbel – 10 p.

12. Dominik Szymani – 10 p.

13. Szymon Małozięć – 10 p.

Bartosz Chwałek – 10 p.

Maksymilian Krzysztoń – 10 p.

16. Adrian Sedlak – 10 p.

Kacper Grądziel – 10 p.

Łukasz Trzewiczek – 10 p.

 

Ufff… Wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom (m. in. Na podstawie ankiet) format relacji został podobny jak w poprzednich latach. Mam nadzieję, że dobrze się czytało.

Już teraz zapraszamy na drugi turniej cyklu, który odbędzie się w dniach 12-13 stycznia. Listy startowe otwieramy zaraz po nowym roku (dodajemy obowiązek zgłoszenia się przez smsa!). Bądźcie czujni!!!

 

Z tenisowym pozdrowieniem,

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Copyright (c) WTA Wrocławskie Turnieje Amatorskie 2013-2014. All rights reserved.
Designed by olwebdesign.com