Turniej 9-10-06-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja MASTERS McDonald’s Kids Cup V – 09 czerwca 2018

Za oknem pada, więc wreszcie jest czas na napisanie relacji!!!

Podczas turnieju Masters też dwukrotnie deszcz przerywał nam gry, ale szczęśliwie udało się zakończyć zmagania we wszystkich… 7 kategoriach! Cała śmietanka, czyli 60 najlepszych dzieciaków z całego Dolnego Śląska, ale także m. In. z Lubuskiego, Wielkopolskiego.

Już o tym pisałem, ale przypomnę to jeszcze raz:

Dziękujemy wszystkim naszym partnerom, bez których turniej nie mógłby się odbyć. W szczególności Aleksandrowi Bulatovicowi, który zarządza czterema restauracjami McDonald’s na terenie Wrocławia. Gdybym nie spotkał go przypadkiem na początku grudnia… cyklu w ogóle by nie było!!! A tak, dzieciaki mega dużo się nagrały (większość wychodzi z turnieju potwornie zmęczona), a przede wszystkim mieliśmy mnóstwo tenisowych emocji oraz bezcenne uśmiechy na twarzach młodziutkich zawodników i zawodniczek.

Gdyby ktoś chciał wesprzeć nasz kolejny cykl (planujemy rozpocząć go jesienią tego roku), to zapraszamy do współpracy (602769796)!!!

A póki co, zapraszam do lektury!

 

Kategoria czerwona:

W tej kategorii wystąpiła wyjątkowo nie najlepsza ósemka, a dwunastka najmłodszych zawodników i zawodniczek.

Z faworytek zabrakło jedynie Anitki Cytryckiej z Zielonej Góry, Oliwki Kądzielskiej i Lilly Jędrzejak, która rozegrała z nami tylko jeden (ale zwycięski) turniej i zgodnie z regulaminem wystąpić nie mogła (musiałoby wycofać się jeszcze kilkoro uczestników, ale każdy chciał grać, co bardzo nas cieszy!!!)

Grupę Rogera Federera (specjalne nazwy z okazji Mastersa) wygrała zdecydowana faworytka Jessica Pabisiak, która zaczynając cykl już właściwie kończyła przygodę z tą kategorią, ale jak już zaczęła… to chciała skończyć. Pewnie pokonała Amelkę Wolańską, ale potrzebowała aż trzech setów, żeby uporać się z wysokim Antkiem Pelcem. Z kolei Antek po dramatycznym meczu pokonał Amelkę (7:5, 5:7, 8:6) i wyszedł z grupy z drugiego miejsca.

W grupie Rafaela Nadala małym Rafą okazał się Filip Nowak, który pokonał Marcina Szczepanowskiego i… rozstawionego z nr 2. Mikołaja Arenta! Faworyt jednak wyszedł z grupy po wygranej z Marcinem 7:6, 7:3.

W grupie Novaka Djokovica kolejne niespodzianki. Lena Pisarczyk co prawda poradziła sobie z Tymonem Borowikiem, ale uległa Sebastianowi Jabłońskiemu. Ten  po niesamowicie zaciętym meczu wygrał z Tymonem i mógł cieszyć się z awansu z pierwszego miejsca.

Grupę Andy’ego Murray’a wygrała dość pewnie Martyna Duda, a w meczu o drugie miejsce minimalnie lepszy od Emilki Hawrylak okazał się najmłodszy uczestnik Mastersa, niespełna 6-letni Antoś Zdrojewski.

W wyniku dwóch niespodzianek (z grup 2 i 3) cała czwórka rozstawionych znalazła się… w górnej połówce drabinki! Co tam się działo!!!

Lena walczyła jak lwica z Jessicą i uległa jej dopiero 3:5 w trzecim secie. Martynka też była bliska pokonania Mikołaja, ale ich pojedynek także zakończył się wynikiem 5:3 w trzeciej partii dla kilkukrotnego finalisty naszych turniejów. W dolnej części drabinki Świetnie zagrał Antek, który pokonał w dwóch setach Sebastiana, a Filip, mimo dzielnej postawy Antosia, wygrał z nim 7:1, 7:5.

Mecze dogrywkowe także miały swoją dramaturgię, a najlepiej rozgrywała je Martyna, która wyprzedziła Sebastiana, Lenę i Antosia. Kolejne miejsca przypadły Amelce, Marcinowi, Tymonowi i Emilce.

Mecze o najwyższe lokaty nie miały już takiej dramaturgii. Mająca sposób na młodszego o 2 lata Mikołaja Jessica, pokonała go 7:4, 7:1, a Filip jeszcze pewniej wygrał z Antkiem, który w meczu o trzecie miejsce nie miał już żadnego sposobu na sprytnego Mikołaja, który wywalczył zasłużone 3 miejsce w turnieju Masters, a drugie w całym cyklu!

Zwyciężczynią okazała się znów Jessica, choć w drugim secie Filip zagrał znacznie lepiej i był bliski doprowadzenia do decydującej partii. Gratulacje dla dominatorki Jessici, dla której nie był to pierwszy puchar wywalczony tego dnia.

Warto zaznaczyć, że ze względu na wiek kategorię opuszczają jedynie Jessica, Martyna i Antek. Kto zatem będzie dominował w kolejnym sezonie? Mikołaj, Filip, Lena? A może jeszcze ktoś inny? Czekamy z niecierpliwością na kolejny cykl!

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Jessica Pabisiak

2. Filip Nowak

3. Mikołaj Arent

4. Antoni Pelc

5. Martyna Duda

6. Sebastian Jabłoński

7. Lena Pisarczyk

8. Antoni Zdrojewski

9. Amelia Wolańska

10. Marcin Szczepanowski

11. Tymon Borowik

12. Emilia Hawrylak

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii czerwonej (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Jessica Pabisiak – 380 p.

2. Mikołaj Arent – 270 p

3. Anita Cytrycka – 170 p.

4. Lena Pisarczyk – 160 p.

Martyna Duda – 160 p.

6. Oliwia Kądzielska – 80 p.

7. Tymon Borowik – 40 p.

Marcin Szczepanowski – 40 p.

Antoni Pelc – 40 p.

Filip Nowak – 40 p.

11. Amelia Wolańska – 40 p.

Antoni Zdrojewski – 40 p.

Rezerwa:

13. Emilia Hawrylak – 30 p.

14. Sebastian Jabłoński  – 20 p.

Maja Grzęda – 20 p.

Mateusz Chrzan – 20 p.

1 turniej:

17. Lilly Jędrzejak – 100 p.

18. Kornel Sękowski – 80 p.

19. Wiktor Rybiałek – 20 p.

20. Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

Stanisław Adamczak – 10 p.

Piotr Szwed – 10 p.

Oskar Reda – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

Na starcie tej kategorii zabrakło jedynie Martyny Nowińskiej, która startuje już wyłącznie w kategorii zielonej.

Faworytką była oczywiście Jessica Pabisiak, ale już w fazie grupowej przekonała się, że w Mastersie nie ma lekko! Najpierw 7:5, 7:5 z Oliwką Remiszewską, a potem niesamowicie zacięty mecz z Nadią Ptak, wygrany dopiero wynikiem 5:3 w trzeciej odsłonie! Nadia i Oliwka stoczyły jeszcze bardziej elektryzujący mecz o awans do półfinału, z którego zwycięsko wyszła malutka Nadia – 7:5, 6:7, 6:4!!! Czwarte miejsce w grupie zajęła ambitna Martyna Zdziebło, która z czołowymi zawodniczkami cyklu, była bliska urwania seta.

W drugiej grupie minimalną faworytką była Weronika Skowrońska, ale także miała pod górkę. Wygrała co prawda pewnie z Kaliną Mędrecką, która tego dnia nie poradziła sobie z żadną z doświadczonych rywalek, natomiast uległa w trzech setach Zuzi Bąkale. Zuzia była zresztą świetnie przygotowana do turnieju co potwierdziła kolejnymi zwycięstwami. Meczem o drugie miejsce okazało się starcie Weroniki z Mają Sobiesiak. Przy stanie 4:3 w trzecim secie Maja miała nawet piłkę meczową, ale niestety nie wytrzymała presji i to Weronika cieszyła się z awansu.

W półfinałach rozstrzygnęło się wszystko. Jessica contra Weronika i Nadia contra Zuzia. Kosmiczne mecze!!! Jessica mimo przegrania pierwszego seta, w drugim odzyskuje wigor, a w trzecim idą punkt za punkt, obie mają po kilka meczboli i… ostatecznie 9:7 wygrywa Jessica! Nadia wygrywa z Zuzią pierwszego seta, ale w drugim, mimo piłki meczowej, przegrywa. W trzecim znów horror, który ostatecznie lepiej wytrzymuje malutka Nadia i wygrywa 8:6!

Mecz o trzecie miejsce pewnie wygrywa Zuzia z Weroniką. Dla Zuzi był to znakomity turniej! Jessica zdecydowanie lepiej zaczyna (mocno zmotywowana i skoncentrowana) mecz finałowy z Nadią i wygrywa pewnie 7:2, 7:4. Znakomity turniej dziewczyny!!! Brawa dla wszystkich!!!

Kto będzie trząsł tą kategorią w kolejnym sezonie? Na pewno nie Weronika, która przechodzi do starszej kategorii, podobnie jak Jessica i nie wykluczone, że Nadia, która ostro już trenuje z końca kortu, ale warunki fizyczne póki co predestynują ją do gry w tzw. „pomarańczach”. Może zatem Maja? Pożyjemy, zobaczymy!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Jessica Pabisiak

2. Nadia Ptak

3 Zuzanna Bąkała

4. Weronika Skowrońska

5. Maja Sobiesiak

 Oliwia Remiszewska

 7. Kalina Mędrecka

Martyna Zdziebło

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej dziewczynek (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Jessica Pabisiak – 400 p.

2. Martyna Nowińska – 250 p.

3. Weronika Skowrońska – 240 p.

4. Oliwia Remiszewska – 230 p.

5. Maja Sobiesiak – 140 p.

6. Nadia Ptak – 130 p.

7. Kalina Mędrecka – 50 p.

8. Zuzanna Bąkała – 40 p.

Rezerwa:

9. Nina Folusz – 20 p.

Martyna Duda – 20 p.

1 turniej:

11. Michalina Wątroba – 30 p.

12. Joanna Ścieszko – 20 p.

Natalia Pawlak – 20 p.

Martyna Zdziebło – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

Tu spokojnie mogę zacząć od zdania: „A nie mówiłem?” Ostatnią relację zakończyłem stwierdzeniem, że Masters będzie niesamowicie ciekawy i mimo ogromnego stresu, który dopadł głównych aktorów tego przedstawienia, turniej nie zawiódł naszych oczekiwań.

W grupie Rogera Federera dwóch rozstawiony z nr 1. Paweł Piskozub rozegrał dwa dramatyczne pojedynki. W trzech setach przegrał z Kubą Ferenzem, ale w tym samym stosunku wygrał z Krzysiem Forysiem. Z kolei dość łatwo poradził sobie z Mikołajem Szlachcicem (razem trenują i znają się jak „łyse konie”). Po przeliczeniu małych punktów okazało się, że pozwoliło mu to zająć… pierwsze miejsce w grupie! Na drugim uplasował się… właśnie Mikołaj! Wygrał bowiem i z Kubą (7:6, 7:6!) i z Krzysiem („człowiekiem ścianą”) – oczywiście w 3 setach!

Grupę Rafy Nadala wygrał główny rywal, czyli Szymon Adamczyk z Lubina, ale nie przyszło mu to łatwo… Wygrał wprawdzie pewnie z nieco usztywnionym tego dnia Piotrkiem Szczepanowskim oraz Bartkiem Chwałkiem (7:3, 7:6), ale ze swoim imiennikiem z Sycowa Szymonem Ciemnym miał bardzo ciężką przeprawę – 1:7, 7:4, 5:3! Szymon z Sycowa co prawda przegrał w trzech setach z Piotrkiem, ale wygrał… z Bartkiem (oczywiście po mega zażartej walce - 6:4 w trzeciej odsłonie!). Trzech zawodników z jednym zwycięstwem, kto zatem wychodzi z grupy? Osoba z najlepszym bilansem, a takim (jedynym dodatnim), mógł pochwalić się Szymon!

W półfinale Szymkowi starczyło sił tylko na pierwszego seta z Pawłem i przegrał 6:7, 2:7. Za to w drugim niespodzianka – Szymon z Lubina, choć wygrał pierwszego seta do 3, w drugim stracił koncentrację co świetnie wykorzystał solidny Mikołaj i doprowadził do trzeciego seta, w którym nie oddał rywalowi nawet punktu!

Szymon dopiero w meczu o trzecie miejsce pokazał pełnię możliwości i ponownie, choć tym razem w dwóch setach, pokonał Szymka z Sycowa.

W finale Paweł już nie miał tak łatwo z Mikołajem jak w fazie grupowej. Po pierwszym secie wydawało się, że historia się powtórzy (7:1), ale Mikołaj zagrał zdecydowanie lepiej i doprowadził do decydującej partii. Tam jednak wyszło doświadczenie Pawła, który już nie pierwszy raz sięgnął po zwycięstwo w kategorii pomarańczowej! Brawo!

Przed całą czołówką chłopaków przejście do kategorii zielonej. Teraz tam będą się bić o najwyższe cele. Kto zatem w kategorii pomarańczowej? Na pewno nie Bartek i Paweł (bo ich rok urodzenia będzie już pod kategorię przynajmniej zieloną), ale jeśli z pozostałych ktoś jeszcze zostanie, to będzie bardzo silny!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Paweł Piskozub

2. Mikołaj Szlachcic

3. Szymon Adamczyk

4. Szymon Ciemny

5. Jakub Ferenz

Bartosz Chwałek

7. Krzysztof Foryś

 Piotr Szczepanowski

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej chłopców (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Paweł Piskozub – 310 p.

2. Szymon Adamczyk – 280 p.

3. Mikołaj Szlachcic – 230 p.

4. Piotr Szczepanowski – 180 p.

5. Bartosz Chwałek – 130 p.

6. Jakub Ferenz – 120 p.

7. Szymon Ciemny – 110 p.

8. Krzysztof Foryś – 80 p.

Rezerwa:

9. Daniel Mazur – 70 p.

Adam Łukasiewicz – 60 p.

11.Filip Słaba – 50 p.

12. Maks Nawara – 40 p.

13. Robert Rymanowski – 20 p.

Dominik Szymkowiak – 20 p.

1 turniej:

15. Aleksander Sudoł – 10 p.

Maks Mróz – 10 p.

Kiro Nowacis – 10 p.

 

Kategoria zielona dziewczynek:

Na starcie tej kategorii zabrakło jedynie Malwiny Cegły, która w turniejach klasyfikacyjnych kilka razy pokazała się z dobrej strony. Zastąpiła ją Weronika Skowrońska.

Grupę Rogera Federera wygrała jedna z dwóch wielkich faworytek – Ola Janiszewska. Jedynego gema w tej fazie przegrała z Julią Słabą, która zresztą awansowała z drugiego miejsca, dzięki zwycięstwom z Oliwką Halikowską i Leną Gączkowską.

 W grupie Rafaela Nadala, rozstawiona z nr 2. Oliwia Dróżdż miała trochę trudniejsze mecze. Wyniki 6:3 z Dominiką Możdżan i 6:4 z Igą Flejszar mówią same za siebie. Drugie miejsce w grupie zajęła właśnie Iga, która pokonała Dominikę i Weronikę Skowrońską. W pojedynku tych ostatnich minimalnie lepsza była Werka.

Prawie wszyscy spodziewali się kolejnego finału z udziałem Oliwki i Oli i dokładnie tak się stało. Oliwka wygrała 6:2 z Julką, a Ola 6:3 z Igą. Mecze o czołowe miejsca w pełni zrekompensowały wcześniejsze rozstrzygnięcia. Emocjonujący był już mecz o 3 lokatę w której solidna Iga wygrała z Julką 6:4. A w finale… znów walka do upadłego i tie-break!!! Drugi raz z rzędu decydująca rozgrywka padła łupem Oliwki, która wygrała turniej Masters. Na pocieszenie dla Oli był największy puchar za tryumf w całym cyklu. Teraz dziewczyny albo podbiją naszą kategorię żółtą, albo od razu turnieje PZT! Bardzo Wam kibicujemy!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Oliwia Dróżdż

2. Aleksandra Janiszewska

3. Iga Flejszar

4. Julia Słaba

5. Oliwia Halikowska

Weronika Skowrońska

7. Dominika Możdżan

Lena Gączkowska

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej dziewczynek (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Aleksandra Janiszewska – 380 p.

2. Oliwia Dróżdż – 260 p.

3. Dominika Możdżan – 190 p.

4. Oliwia Halikowska – 150 p.

5. Malwina Cegła – 120 p.

6. Julia Słaba – 120 p.

7. Iga Flejszar – 110 p.

8. Lena Gączkowska – 80 p.

Rezerwa:

9. Weronika Skowrońska – 60 p

10. Martyna Nowińska – 40 p.

1 turniej:

11. Julia Kałamajka – 80 p.

12. Jessica Gawrysiak – 30 p.

13. Oliwia Remiszewska – 10 p.

Nadia Ptak – 10 p.

Oliwia Zielińska  – 10 p.

Waleria Pabin – 10 p.

 

Kategoria zielona chłopców:

Od początku zadawaliśmy sobie pytanie – wygra? Michał? Kevin? Marcel? A może ktoś nagle wyskoczy zza ich pleców?

W grupie Rafaela Nadala, Kevin Pabisiak potwierdził swoje aspiracje i wygrał wszystkie mecze. Najtrudniej było z Igorem Dziedziną (6:4), ale to nie on wyszedł z drugiego miejsca. Przegrał bowiem z Antkiem Dujiczem, który o mały włos nie uległby Kubie Pałacowi (przegrywał 2:5 i jeszcze dostał ostrzeżenie i stratę punktu za niesportowe zachowanie, co jednak podziałało na niego jak kubeł zimnej wody i odwrócił losy pojedynku). Kuba dzielnie walczył także z Igorem, ale uległ mu 4:6.

Za to w grupie Rogera Federera świetnie spisał się Marcel Guziński, który wszystkim rywalom oddał po jednym gemie (w tym jednemu z wielkich faworytów – Michałowi Nadale z Głogowa). Michał poradził sobie jednak z Adrianem Sedlakiem, który w tak silnej grupie nie zdołał wygrać meczu oraz z Marcelem Komarem. Z tym ostatnim walka trwała jednak do samego końca i faworyt wygrał dopiero w tie-breaku!

W półfinale ofensywnie grający Marcel z Jeleniej Góry pewnie wygrał z Antkiem, a Kevin i Michał, już tradycyjnie rozegrali nieprawdopodobnie zacięty mecz, tyle, że tym razem już w półfinale. Zwycięsko wyszedł z niego Kevin, wygrywając 7:2 w tie-breaku. Michał do meczu o trzecie miejsce podszedł „na zimno” i pewnie pokonał Antka, a w finale, mający przewagę fizyczną Kevin umiał ją wykorzystać i to on sięgnął po wygraną w turnieju Masters. Całe podium zajęli jednak świetni, perspektywiczni zawodnicy!

Z tej kategorii wypada tylko Kevin, Adrian i Kuba. Ich z radością przywitamy w kategorii żółtej, choć nie zdziwimy się jeśli np. Kevin ograniczy się do walki w turniejach PZT (będzie z nami najwyżej jako kibic Jessici). Cała reszta albo zdominuje kategorię zieloną, albo… żółtą! Chłopaki jesteście świetni!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Kevin Pabisiak

3. Marcel Guziński

2. Michał Nadała

4. Antoni Dujicz

5. Marcel Komar

Igor Dziedzina

7. Jakub Pałac

Adrian Sedlak

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej chłopców (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Michał Nadała – 380 p.

2. Kevin Pabisiak – 210 p.

3. Marcel Guziński – 200 p.

4. Igor Dziedzina – 170 p.

5. Antoni Dujicz – 150 p.

6. Marcel Komar – 120 p.

7. Adrian Sedlak – 100 p.

8. Jakub Pałac – 70 p.***

Rezerwa:

9. Jim-Ryan Bosgaerd – 70 p.

10. Jakub Kobylnik – 40 p.

Bartosz Chwałek - 40 p.

12. Piotr Szczepanowski – 30 p.

13. Maks Nawara – 20 p.

1 turniej:

14. Dawid Karczewski – 80 p.

15. Mateusz Falisz – 20 p.

16. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

Karol Olejarz – 10 p.

Nikodem Walusiak – 10 p.

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

Tomasz Bułat – 10 p.

Adam Solecki – 10 p.

Szymon Adamczyk - 10 p.

Mikołaj Kwaśnica – 10 p.

*** o wyższym miejscu decyduje najlepszy wynik w pojedynczym turnieju (w przypadku Kuby – 5 miejsce, w przypadku Jima – 6 miejsce)

 

Kategoria żółta dziewcząt:

Na korty przy ul. Pułtuskiej we Wrocławiu dotarła cała czołówka w tej kategorii.

W grupie Rafy Nadala, jedna z faworytek do końcowego tryumfu Zosia Zdrojewska wygrała trzy pojedynki, ale żadne zwycięstwo nie przyszło jej łatwo, a szczególnie mecze z solidną Oliwką Halikowską i Anią Pytko (oba wygrane 6:4). To właśnie te dwie zawodniczki stoczyły niezwykle emocjonujący pojedynek (z powodu burzy rozegrany był pod balonem). Oliwka prowadziła już 5:2, ale Ania jakoś opanowała emocje i zaczęła grać dużo mądrzej, dzięki czemu doprowadziła do tie-breaka, którego wygrała do 3. Tak niewiele brakowało, by pożegnała się z turniejem, ale w tenisie zawsze trzeba grać do końca. Dzielnie w tej grupie walczyła też Emilka Koterska, która np. z Anią przegrała wynikiem 4:6.

Grupa Rogera Federera była jeszcze bardziej emocjonująca, bo trzy zawodniczki odniosły po dwa zwycięstwa. Bez wygranej tą fazę zakończyła Kinga Borowska, ale miała bardzo trudne rywalki (ugrała z nimi kilka gemów) – liderkę cyklu Nadię Klim, finalistkę imprez kwalifikacyjnych Natalię Żabińską i finalistkę pierwszego turnieju Karolinę Nadałę. Najpierw Karolina pokonała Natalkę, potem Natalka Nadię, a na koniec…. Nadia Karolinę. Trzeba było liczyć gemy i oczywiście różnice były minimalne. Natalka wygrała grupę, a Karolinie zabrakło jednego gema, by wyprzedzić Nadię!!!

Uskrzydlona awansem Nadia zagrała znakomity mecz z Zosią i prowadziła już 5:2, ale wtedy ofensywnie grająca zawodniczka z doświadczeniem w turniejach PZT wzięła się w garść i ostatecznie wygrała po tie-breaku. W drugim półfinale zmierzyły się koleżanki z treningów – Natalka i Ania. Dziewczyny znają każdą swoją słabą stronę i starały się to wykorzystywać do maksimum przez co mecz był bardzo wyrównany. W tym przypadku także zdeycodwał tie-break, w którym więcej zimnej krwi zachowała Natalka.

Ania jednak nie załamała się tą porażką (mogła przecież w ogóle nie grać w półfinale, gdyby nie wyszła z wielkiej opresji w meczu z Oliwką) i zagrała świetny mecz z Nadią (w końcu zwyciężczynią cyklu!) sięgając po 3 miejsce. W finale świetnie zagrała Zosia, która wygrała z Natalką 6:3, ale obie cieszyły się z bardzo dobrego turnieju!

Gratulacje i do zobaczenia w kolejnym sezonie! Będą okazje do rewanżów!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Zofia Zdrojewska

2. Natalia Żabińska

3. Anna Pytko

4. Nadia Klim

5. Karolina Nadała

Oliwia Halikowska

7. Kinga Borowska

Emilia Koterska

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej dziewcząt (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Nadia Klim – 290 p.

2. Zofia Zdrojewska – 260 p.

3. Oliwia Halikowska – 230 p.

4. Natalia Żabińska – 220 p.

5. Anna Pytko – 130 p.

6. Karolina Nadała – 120 p.

7. Kinga Borowska – 80 p.

8. Marcelina Senger – 80 p.

Rezerwa:

9. Dominika Możdżan - 50 p.

10. Emilia Koterska – 30 p.

Oliwia Tomasik – 30 p.

Magdalena Biernat – 30 p.

 Aleksandra Kulbińska – 30 p.

14. Katarzyna Grądziel – 30 p.

Alicja Baraniak – 30 p.

16. Otylia Lemanik – 20 p.

1 turniej:

17. Karolina Skalik – 20 p.

Kinga Śnieg – 10 p.

Julia Przytuła – 10 p.

 

Kategoria żółta chłopców:

Tu było chyba najwięcej niewiadomych. W najliczniej obsadzanej w tym sezonie kategorii wygrać mógł dosłownie każdy uczestnik Mastersa! Na starcie zabrakło tylko Tomka Bułata, który miał być najmłodszym uczestnikiem w stawce.

Pojawił się za to jego kuzyn – Piotrek Sokolik, który w grupie Rogera Federera już w pierwszym meczu potwierdził swoje wysokie aspiracje pokonując Franka Grzesiaka (lidera cyklu). Mecz toczony był w trudnych warunkach, bo nad kortami co chwilę przechodziły burze, a lepiej poradził sobie z nimi Piotrek. Z kolejnymi rywalami – Maćkiem Wolańskim i Filipem Hrycyszynem też wygrał dość pewnie. Więcej problemów miał Franek, ale ostatecznie także ich pokonał i wyszedł z grupy na drugim miejscu.

Oznaczało to, że będzie grał ze zwycięzcą grupy Rafy Nadala, czyli Mateuszem Faliszem. 11-letni zawodnik wygrał wszystkie mecze, a rywali miał z najwyższej półki. 6:3 z Marcelem Sawińskim, 6:4 z Mateuszem Dróżdżem i… 6:5 (6) z Kevinem Pabisiakiem!!! Zmęczony Kevin (wygrał chwilę wcześniej turniej w kategorii zielonej) nie dał rady Marcelowi i Mateuszowi i to właśnie oni walczyli między sobą o awans do półfinału. W meczu toczonym pod balonem było wszystko. Dynamiczne akcje, cudowne ataki i jeszcze piękniejsze piłki w obronie. Przy stanie 4:5 w tie-breaku Marcel zaserwował asa, ale w kolejnej akcji, mimo kilku prób nie zdołał skończyć świetnie broniącego się Mateusza i po błędzie Marcela, to starszy o rok Mateusz miał piłkę meczową, którą chwilę później wykorzystał.

Tymczasem w półfinale Franek źle zaczął mecz z drugim Mateuszem i po słabym początku nie zdołał już mentalnie wrócić do tego meczu. Znacznie bardziej zacięty był drugi półfinał (Mateusz Dróżdż miał „dzień zaciętych meczów”). Piotrek szalał w obronie, a Mateusz starał się przejąć inicjatywę mocnymi forhendami. O zwycięstwie musiał zdecydować tie-break, wygrany przez…. Piotrka 8:6!

O tym, jak wyrównana była to kategoria, świadczą też kolejne mecze – o 3 miejsce i finałowy. W tym pierwszym, zakończonym też w tie-breaku, Franek i Matuesz walczyli punkt za punkt, a o końcowym zwycięstwie Franka zdecydowała nieco większa odwaga w ataku. W finale Piotrek też bronił piłek meczowych, ale dzięki niesamowitemu poświęceniu doprowadził, a jakże, do tie-breaka! Więcej sił miał w nim Matuesz Falisz i to on cieszył się z wygrania turnieju Masters! Kierunek – skrzaty (w których już zresztą gra, ale jak wiadomo, konkurencja jest tam ogromna). Na szczęście my się tym bawimy!

Gratulacje należą się wszystkim zawodnikom za zaangażowanie i walkę do ostatniej piłki!

 

Wyniki turnieju MASTERS:

1. Mateusz Falisz

2. Piotr Sokolik

3. Franek Grzesiak

4. Mateusz Dróżdż

5. Marcel Sawiński

 Filip Hrycyszyn.

7. Kevin Pabisiak

Maciej Wolański

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej chłopców (tylko turnieje kwalifikacyjne):

1. Franek Grzesiak – 270 p.

2. Mateusz Falisz – 190 p.

3. Marcel Sawiński – 180 p.

4. Piotr Sokolik – 150 p.

5. Mateusz Dróżdż – 140 p.

6. Filip Hrycyszyn – 110 p.

7. Tomasz Bułat – 110 p.

8. Kevin Pabisiak – 80 p.

Rezerwa:

9. Maciej Wolański – 60 p.

10. Igor Bulatovic – 50 p.

11. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

12. Szymon Małozięć – 40 p.

Dominik Szymani – 40 p.

14. Maks Dudzic – 30 p.

Bartosz Chwałek – 30 p.

16. Jakub Jaśkiewicz – 20 p.

Maciej Popławski – 20 p.

Oliwier Biela – 20 p.

Santiago Rueda – 20 p.

1 turniej:

20. Mateusz Kozioł – 100 p.

21. Bartosz Sikorski – 80 p.

22. Wojciech Biela – 40 p.

23. Igor Dziedzina – 30 p.

24. Jakub Mandau – 20 p.

25. Niodem Fiodorów – 10 p.

Karol Hładiak – 10 p.

Jędrzej Janiszyn -10 p.

Pascal Wanik – 10 p.

Jan Rajewski – 10 p.

Marcel Guziński – 10 p.

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

Gratulujemy z całego serca wszystkim zawodniczkom i zawodnikom awansu do turnieju Masters, bo samo znalezienie się w tym szacownym gronie to już wielki prestiż!

Na koniec podsumowanie – we wszystkich turniejach wzięła udział, rekordowa liczba…. 143 uczestników!!!

Za to, od nas wielkie: DZIĘKUJEMY!!!!!!

 

Do zobaczenia w kolejnym cyklu!

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Turniej 21-22-04-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonald’s Kids Cup IV – 21-22.04.2018

No i dobrnęliśmy już niemal do końca! Ostatni turniej klasyfikacyjny V edycji McDonalds’s Kids Cup rozstrzygnął o tym, kto zakwalifikował się do wieńczącego cykl turnieju MASTERS (9-10 czerwca). Przypominamy, że aby się tam dostać, należy uplasować się w czołowej ósemce klasyfikacji generalnej (w kategorii czerwonej w dwunastce) i wystąpić w min. dwóch turniejach (do każdego zakwalifikowanego wyślemy powiadomienie!)

Dziękujemy wszystkim naszym partnerom, bez których turniej nie mógłby się odbyć. W szczególności Aleksandrowi Bulatovicowi, który zarządza czterema restauracjami McDonald’s na terenie Wrocławia. Gdybym nie spotkał go przypadkiem na początku grudnia… cyklu w ogóle by nie było!!!

A tak, dzieciaki mega dużo się nagrały (większość wychodzi z turnieju potwornie zmęczona), a przede wszystkim mieliśmy mnóstwo tenisowych emocji oraz bezcenne uśmiechy na twarzach młodziutkich zawodników i zawodniczek.

Zapraszam do lektury!

 

Kategoria czerwona:

Tym razem trzynastka najmłodszych kidscupowców zameldowała się na starcie. Z czołówki zabrakło jedynie Lilly Jędrzejak, która wygrała ostatni turniej.

W grupie A znalazły się aż dwie zawodniczki, które w ostatniej imprezie stanęły na podium Jessica Pabisiak i Martyna Duda. Obie awansowały do ćwierćfinału, choć ich młodszy rywal Filip Nowak walczył bardzo dzielnie i z obiema był bliski wygrania seta.

Grupę B (czteroosobową) bardzo pewnie wygrał faworyt Mikołaj Arent. Z drugiego miejsca awansował Mateusz Chrzan, który po trzysetowej walce pokonał Amelkę Wolańską. Bez zwycięstwa, ale za to jak zawsze z rozbrajającą radością gry, turniej zakończył najmłodszy z całej stawki – Antoś Zdrojewski.

W grupie C rządziły dziewczyny. Lena Pisarczyk i Oliwka Kądzielska stoczyły pasjonujący bój o pierwsze miejsce w grupie, który ostatecznie wygrała Lena (4:7, 7:4, 5:1). Oliwka po wyrównanej walce pokonała potem Sebastiana Jabłońskiego i to ona zameldowała się w ćwierćfinale.

Grupę D także wygrała faworytka – zawodniczka z Zielonej Góry Anita Cytrycka. Bardzo blisko wygrania seta był z nią Marcin Szczepanowski z Głogowa, ale decydujący punkt padł łupem Anitki. Marcin jednak mógł cieszyć się z awansu do najlepszej ósemki, bo pokonał w trzech setach Emilkę Hawrylak (7:1, 6:7, 5:0).

W meczach dalsze miejsca temperatura była równie wysoka jak w turnieju głównym. Sebastian wygrał w trzech setach z Amelką, ale potem uległ Filipowi, który zajął tym samym 9 miejsce. Amelka wygrywając z Emilką na koniec turnieju uplasowała się na 11 miejscu.

 

W ćwierćfinałach pewnie wygrywali faworyci. Jessica z Oliwką, Mikołaj z Marcinem i Anita z Mateuszem. Mecz, który mógł być najbardziej wyrównany (Martyny z Leną) ta starsza (Martyna) rozstrzygnęła na swoją korzyść 7:3, 7:3.

Wysokie piąte miejsce zajęła grająca z turnieju na turniej coraz lepiej Oliwka. Pewnie wygrała z Mateuszem a potem Marcinem, który niespodziewanie pokonał Lenę 1:7, 7:4, 5:3!

Finał Jessica vs Mikołaj? Już to kiedyś graliJ Wysoka Jessica pokonała malutką Anitkę 7:4, 7:2, a… malutki Mikołaj pokonał znacznie większą od siebie Martynę 7:1, 7:6. W meczu o trzecie miejsce górą była Martyna – 7:4, 7:3.

Mikołaj przystępował do finału w bardzo dobrym nastroju i miał plan na pokonanie Jessiki, ale starsza o 2 lata zawodniczka nie dała sobie wydrzeć trzeciego zwycięstwa w cyklu. Gratulacje dla wszystkich, a szczególnie dla tych, którzy zakwalifikowali się do Mastersa. Poniżej lista!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 4 turnieju:

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

2. Mikołaj Arent – 80 p

3. Martyna Duda – 60 p.

4. Anita Cytrycka – 50 p.

5. Oliwia Kądzielska – 40 p.

6. Marcin Szczepanowski – 30 p.

7. Lena Pisarczyk – 20 p.

8. Mateusz Chrzan – 10 p.

9. Filip Nowak – 10 p.

10. Sebastian Jabłoński  – 10 p.

11. Amelia Wolańska – 10 p.

12. Emilia Hawrylak – 10 p.

13. Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii czerwonej:

1. Jessica Pabisiak – 380 p.

2. Mikołaj Arent – 270 p

3. Anita Cytrycka – 170 p.

4. Lena Pisarczyk – 160 p.

Martyna Duda – 160 p.

6. Oliwia Kądzielska – 80 p.

7. Tymon Borowik – 40 p.

Marcin Szczepanowski – 40 p.

Antoni Pelc – 40 p.

Filip Nowak – 40 p.

11. Amelia Wolańska – 40 p.

Antoni Zdrojewski – 40 p.

Rezerwa:

13. Emilia Hawrylak – 30 p.

14. Sebastian Jabłoński  – 20 p.

Maja Grzęda – 20 p.

Mateusz Chrzan – 20 p.

1 turniej:

17. Lilly Jędrzejak – 100 p.

18. Kornel Sękowski – 80 p.

19. Wiktor Rybiałek – 20 p.

20. Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

Stanisław Adamczak – 10 p.

Piotr Szwed – 10 p.

Oskar Reda – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

Na początku tego cyklu była to najmniej liczna kategoria, ale potem się rozkręciła i do końca trzymała dwucyfrową liczbę zawodniczek.

W grupie A jak zwykle świetnie radziła sobie największa faworytka Jessica Pabisiak, która we wszystkie mecze zaczynała od wygrania pierwszego seta do 0. Za jej plecami toczyła się walka o małe punkty, bo jedna osoba z drugiego miejsca mogła uzyskać status „Lucky Looser”. Maja Sobiesiak, choć z Jessicą zdobyła tylko 4 punkty, to straciła jedynie trzy w meczu z Niną Folusz (bilans na plus!). Najciekawszy był właśnie mecz Niny z Kaliną Mędrecką, który ostatecznie w trzech setach wygrała ta pierwsza, czym odebrała rywalce szansę na dalszą grę.

W grupie C rozstawiona z nr 2. Weronika Skowrońska również nie miała problemów z awansem do półfinału. O drugie miejsce ciekawy mecz stoczyły Zuzia Bąkała i Martyna Duda, wygrany przez Zuzię 7:3, 7:5. Zuzia zdobyła jednak zbyt mało punktów z Weroniką, by awansować do półfinału z korzystnym bilansem małych punktów.

Grupa C była zdecydowanie najciekawsza i najbardziej wyrównana. Każda z zawodniczek – Oliwka Remiszewska, Martyna Nowińska i Nadia Ptak – wygrały po jednym meczu. Jak się okazało zdecydował mecz Oliwki z Nadią, który ta pierwsza wygrała bardzo wysoko – 7:0, 7:2 i to ona wygrała tę grupę. Drugie miejsce przypadło Martynie, ale jej bilans małych punktów wynosił dokładnie 26-26, co oznaczało, że zabrakło jej JEDNEGO dosłownie małego punktu by awansować do półfinału, z czego najbardziej ucieszyła się mająca bilans 18-17… Maja!

Niestety w turnieju o 7 miejsce nie wystąpiły Nina i Martyna Duda. Ta pierwsza doznała nieprzyjemnej kontuzji w meczu z Jessicą, a druga była wykończona walką w dwóch kategoriach (zajęła trzecie miejsce w kategorii czerwonej). Piąte miejsce wywalczyła Marytna Nowińska, która pokonała Zuzię 7:3, 7:2.

W półfinale Jessika nie dała większych szans Mai, a Oliwka stoczyła świetny mecz z Weroniką, który wygrała 7:6, 7:5! Weronika szybko zrehabilitowała się w walce o trzecią lokatę i pokonała Maję 7:5, 7:3.

W finale agresywnie grająca i chodząca do siatki Jessika oddała ambitnie walczącej Oliwce tylko kilka punktów i sięgnęła po swój czwarty tytuł. To jedyny taki przypadek w całej V edycji McDonald’s Kids Cup we wszystkich kategoriach! Brawo!!!

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  4 turnieju:

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

2. Oliwia Remiszewska – 80 p.

3. Weronika Skowrońska – 60 p.

4. Maja Sobiesiak – 50 p.

5. Martyna Nowińska – 40 p.

6. Zuzanna Bąkała – 30 p.

7. Nadia Ptak – 20 p.

8. Martyna Duda – 10 p.

9. Nina Folusz – 10 p.

10. Kalina Mędrecka – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej dziewczynek:

1. Jessica Pabisiak – 400 p.

2. Martyna Nowińska – 250 p.

3. Weronika Skowrońska – 240 p.

4. Oliwia Remiszewska – 230 p.

5. Maja Sobiesiak – 140 p.

6. Nadia Ptak – 130 p.

7. Kalina Mędrecka – 50 p.

8. Zuzanna Bąkała – 40 p.

Rezerwa:

9. Nina Folusz – 20 p.

Martyna Duda – 20 p.

1 turniej:

8. Michalina Wątroba – 30 p.

9. Joanna Ścieszko – 20 p.

 Natalia Pawlak – 20 p.

Martyna Zdziebło – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

Tym razem „tylko” dziewięciu doświadczonych w boju zawodników próbowało swoich sił w kategorii pomarańczowej.

W związku z tym, że były tylko 3 grupy, tylko trzech graczy było rozstawionych. O rozstawienie „otarli” się Bartek Chwałek i Piotrek Szczepanowski (z powodu choroby opuścił jeden turniej) i… obaj trafili do grupy A z rozstawionym z nr 1. Szymonem Adamczykiem. Prawdziwa grupa śmierci!!!

Oczywiście wszystkie mecze były w niej niezwykle zacięte, a szczególnie pojedynki Piotrka, który najpierw w zaciętych trzech setach wygrał z Szymonem, a potem z Bartkiem doszło do obustronnej piłki meczowej, w której Piotrek z całej siły uderzył return z forhendu po krosie i wygrał 7:4, 6:7, 5:4!!! Szymon pewnie wygrał z Bartkiem, ale czy z bilansem 27-23 (+4) mógł dostać się do półfinału jako „Lucky Looser”? Trzeba było poczekać na rozstrzygnięcia innych grup.

W grupie B równie dramatyczny przebieg miał mecz Pawła Piskozuba (zwycięzcy ostatniego turnieju) z Szymonem Ciemnym z Sycowa. Przy stanie 7:3, 5:7, 4:4 i obustronnej piłce meczowej Szymon popełnił podwójny błąd serwisowy i przegrał… Paweł pokonał jeszcze Krzysia Forysia 7:4, 7:5 i awansował do półfinału, a Szymon, choć w obu setach przegrywał z Krzysiem 2:5, wygrał 7:5, 7:5 i jego bilans wyniósł… 30-25!!! Jeden punkt więcej od swojego imiennika z Lubina! Do Szymona z Sycowa wreszcie uśmiechnęło się szczęście (mimo tego kosztownego podwójnego błędu), bo zawsze „ocierał się” o awans do walki o najwyższe trofea.

Grupę C pewnie wygrał Mikołaj Szlachcic przed Filipem Słaba i najmłodszym w stawce Dominikiem Szymkowiakiem. Filipowi też niewiele zabrakło do awansu do półfinału, bo także miał korzystny bilans małych punktów (+2).

Mecze o miejsca 7-9 były także bardzo zacięte, bo każdy z tych zawodników, mógłby równie dobrze grać o podium. Najlepszy okazał się Krzyś, który pokonał Bartka i Dominika.

Piąte miejsce, ku pokrzepieniu serca, zdobył Szymon (wygrał 7:4, 7:2 z Filipem), który myślami już jest na turnieju Masters i planuje rewanż.

Często jest tak, że kiedy faza grupowa jest wyrównana, to w półfinale szala przechyla się w jedną stronę i emocji jest mniej. W tym turnieju nic takiego się nie stało! Paweł i Mikołaj walczyli przez trzy sety jak równy z równym, a o zwycięstwie tego pierwszego zdecydowały dosłownie dwie piłki z końcowej fazy spotkania. Piotrek zaczął od pewnego 7:2 z Szymonem, ale potem zawodnik z Sycowa złapał wiatr w żagle i wygrał drugą partię 7:6 prezentując bardzo odważny tenis. W trzecim secie prowadził już 4:2 i miał 3 piłki meczowe, ale Piotrek z Głogowa po raz kolejny udowodnił, że ma nerwy ze stali, doprowadził do wyrównania, po czym… zaserwował asa w spojenie linii!!! To było nie do odebrania!

W finale Piotrek i Paweł nie spuścili z tonu. Doszło do trzeciego seta, w którym Paweł pokonał Piotrka 5:3, a decydujące punkty zdobył najsilniejszą bronią Piotrka – forhendem po krosie. Trzecie miejsce wywalczył Mikołaj, który przyzwyczaił nas, że nie schodzi z podium. Czwarty w turnieju Szymon i tak był bardzo zadowolony, bo już wie, że może wygrywać z najlepszymi.

Masters będzie niesamowicie ciekawy!!!

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 4 turnieju:

1. Paweł Piskozub – 100 p.

2. Piotr Szczepanowski – 80 p.

3. Mikołaj Szlachcic – 60 p.

4. Szymon Ciemny – 50 p.

5. Szymon Adamczyk – 40 p.

6. Filip Słaba – 30 p.

7. Krzysztof Foryś – 20 p.

8. Bartosz Chwałek – 10 p.

9. Dominik Szymkowiak – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej chłopców:

1. Paweł Piskozub – 310 p.

2. Szymon Adamczyk – 280 p.

3. Mikołaj Szlachcic – 230 p.

4. Piotr Szczepanowski – 180 p.

5. Bartosz Chwałek – 130 p.

6. Jakub Ferenz – 120 p.

7. Szymon Ciemny – 110 p.

8. Krzysztof Foryś – 80 p.

Rezerwa:

9. Daniel Mazur – 70 p.

Adam Łukasiewicz – 60 p.

11.Filip Słaba – 50 p.

12. Maks Nawara – 40 p.

13. Robert Rymanowski – 20 p.

Dominik Szymkowiak – 20 p.

1 turniej:

15. Aleksander Sudoł – 10 p.

Maks Mróz – 10 p.

Kiro Nowacis – 10 p.

 

Kategoria zielona dziewczynek:

11 zawodniczek, w tym cała czołówka klasyfikacji generalnej, walczyła o ostatnie punkty przed Mastersem.

Grupę A niczym tornado przeszła Ola Janiszewska, nie tracąc w trzech meczach ani jednego gema. Na drugim miejscu w tej grupie rywalizację zakończyła Julia Słaba, która pokonała Nadię Ptak i Lenę Gączkowską. Nadia dzięki wygranej z Leną włączyła się do walki o ćwierćfinał, ale miała ujemny bilans gemów, co mocno zmniejszało jej szansę uzyskania statusu „Lucky Looser”.

W grupie B nie było mocnych na Oliwię Dróżdż, która podobnie jak Ola nie straciła gema. Z jej plecami uplasowała się Iga Flejszar, a mecz o 3 miejsce pomiędzy dwiema gwiazdami kategorii pomarańczowej – Martyną Nowińską i Weroniką Skowrońską, zakończył się zwycięstwem tej pierwszej, co dało jej awans do ćwierćfinału jako szczęśliwej przegranej.

Grupę C pewnie wygrała Dominika Możdżan przed Malwiną Cegła i Oliwią Halikowską. Oliwia miała ujemny bilans gemów, ale… taki sam jak Nadia i o awansie decydował dodatkowy pojedynek. W nim minimalnie lepsza okazał się ta starsza (Oliwia), ale w ćwierćfinale trafiła na Olę i… zderzyła się z jej potężnymi płaskimi uderzeniami.

Pewne zwycięstwa w ćwierćfinale odniosły także Oliwia z Martyną, Malwina z Igą oraz Dominika z Julią. Najlepiej w turnieju pocieszenia o miejsce piąte wypadła Iga, która po zaciętym meczu wygrała z Oliwią, a potem z Martyną, która wcześniej pokonała Julkę.

W meczach o dalsze miejsce najlepiej wypadła Lena, która wyprzedziła Nadię i Weronikę, czyli nasze „pomarańczki”.

Półfinały były bardzo emocjonujące. Oliwka dość pewnie wygrała z Dominiką, ale Ola miała bardzo ciężką przeprawę z czyniącą duże postępy Malwiną. Od przegranej dzieliły Olę tylko dwa punkty, ale wtedy włączyła piąty bieg, doprowadziła do tie-beaka, którego następnie wygrała do 0!

Malwiny to jednak nie podłamało i zagrała znakomite spotkanie z Dominiką, dzięki czemu wywalczyła trzecie miejsce.

Finał był jeszcze bardziej emocjonujący. Świetne wymiany i zwroty akcji, a na końcu wielka radość Oliwki, która w trzecim finale wreszcie pokonała Olę!

Ola była bardzo niepocieszona, ale kiedy odbierała puchar, dostała też odnaleziony przypadkiem dyplom sprzed dwóch lat, za… 13 miejsce w kategorii czerwonej! Teraz jest już w zupełnie innym miejscu. Warto trenować i się starać, a sukcesy przyjdą same.

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 4 turnieju:

1. Oliwia Dróżdż – 100 p.

2. Aleksandra Janiszewska – 80 p.

3. Malwina Cegła – 60 p.

4. Dominika Możdżan – 50 p.

5. Iga Flejszar – 40 p

6. Martyna Nowińska – 30 p.

7. Julia Słaba – 20 p.

8. Oliwia Halikowska – 10 p.

9. Lena Gączkowska – 10 p.

10. Nadia Ptak – 10 p.

11. Weronika Skowrońska – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej dziewczynek:

1. Aleksandra Janiszewska – 380 p.

2. Oliwia Dróżdż – 260 p.

3. Dominika Możdżan – 190 p.

4. Oliwia Halikowska – 150 p.

5. Malwina Cegła – 120 p.

6. Julia Słaba – 120 p.

7. Iga Flejszar – 110 p.

8. Lena Gączkowska – 80 p.

Rezerwa:

9. Weronika Skowrońska – 60 p

10. Martyna Nowińska – 40 p.

1 turniej:

11. Julia Kałamajka – 80 p.

12. Jessica Gawrysiak – 30 p.

13. Oliwia Remiszewska – 10 p.

Nadia Ptak – 10 p.

 

Oliwia Zielińska  – 10 p.

Waleria Pabin – 10 p.

 

Kategoria zielona chłopców:

Ponownie 12 zawodników przyjechało na korty Sportwerk przy ul. Kozanowskiej. Z czołówki zabrakło tylko Antka Dujicza, który na swoje szczęście, już wcześniej zakwalifikował się do turnieju Masters.

W grupie A dzielił i rządził rozstawiony z nr 1. Michał Nadała, który w tym cyklu jeszcze nie przegrał meczu. Jednego gema „urwał” mu tylko Kuba Kobylnik, który jednak w meczu o awans wyraźnie uległ Adrianowi Sedlakowi (los zetknął ich w grupie już trzeci turniej z rzędu!).

Grupę B wygrał Jeleniogórzanin Marcel Guziński, który wyprzedził Marcela Komara i debiutującego w naszych turniejach (jak wiadomo debiuty nigdy nie są łatwe) Mikołaja Kwaśnicę. W grupie C z roli faworyta świetnie wywiązał się Igor Dziedzina, który pokonał dwóch czołowych graczy… kategorii pomarańczowej – Piotrka Szczepanowskiego i Bartka Chwałka. W bezpośrednim starciu tych zawodników górą był Piotrek, który awansował do ćwierćfinału.

Ostatni z rozstawionych – Kevin Pabisiak również nie miał problemów z awansem. Wygrał pewnie z Kubą Pałecem i Jimem-Ryanem Bosgaerdem. Kuba i Jim ostro walczyli o premiowane awansem drugie miejsce, a sztuka ta udała się temu pierwszemu, który wygrał 4:2.

Ćwierćfinały miały dość jednostronny przebieg. Faworyci spisali się znakomicie. Michał i Kevin nie stracili nawet gema (odpowiednio z Kubą i Adrianem), a Igor i Marcel wygrali po 4:1 (odpowiednio z Marcelem i Piotrkiem).

W turnieju pocieszenia (o 5 miejsce) fantastycznie spisał się Kuba, który pokonał Adriana, a potem Marcela (ten wcześniej wyeliminował Piotrka, który dzień później dotarł do finału młodszej kategorii pomarańczowej). 

W meczach o miejsca 9-12 nie było mocnych na Jim’a. Najpierw po zaciętym meczu pokonał Kubę Kobylnika, a potem nie dał żadnych szans Bartkowi.

W półfinałach mieliśmy pokaz świetnej gry i cudownej walki do ostatniej piłki. Kevin swoją fizycznością pokonał Marcela 4:2, a Michał dopiero po tie-breaku uporał się z walecznym Igorem!

W meczu o trzecie miejsce znakomicie zagrał Marcel i wygrał z Igorem 4:1, a w finale doszło do wielkiego rewanżu. Kevin, który w finale ostatniego turnieju nie wykorzystał piłki meczowej z Michałem, tym razem zagrał niemal bezbłędnie i wygrał 4:0.

Masters zapowiada się super interesująco!!!

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 4 turnieju:

1. Kevin Pabisiak – 100 p.

2. Michał Nadała – 80 p.

3. Marcel Guziński – 60 p.

4. Igor Dziedzina – 50 p.

5. Jakub Pałac – 40 p.

6. Marcel Komar – 30 p.

7. Piotr Szczepanowski – 20 p.

8. Adrian Sedlak – 40 p.

9. Jim-Ryan Bosgaerd – 20 p.

10. Bartosz Chwałek -10 p.

11. Jakub Kobylnik – 10 p.

12. Mikołaj Kwaśnica – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej chłopców:

1. Michał Nadała – 380 p.

2. Kevin Pabisiak – 210 p.

3. Marcel Guziński – 200 p.

4. Igor Dziedzina – 170 p.

5. Antoni Dujicz – 150 p.

6. Marcel Komar – 120 p.

7. Adrian Sedlak – 100 p.

8. Jakub Pałac – 70 p.***

Rezerwa:

9. Jim-Ryan Bosgaerd – 70 p.

10. Jakub Kobylnik – 40 p.

Bartosz Chwałek - 40 p.

12. Piotr Szczepanowski – 30 p.

13. Maks Nawara – 20 p.

1 turniej:

14. Dawid Karczewski – 80 p.

15. Mateusz Falisz – 20 p.

16. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

Karol Olejarz – 10 p.

Nikodem Walusiak – 10 p.

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

Tomasz Bułat – 10 p.

Adam Solecki – 10 p.

Szymon Adamczyk - 10 p.

Mikołaj Kwaśnica – 10 p.

*** o wyższym miejscu decyduje najlepszy wynik w pojedynczym turnieju (w przypadku Kuby – 5 miejsce, w przypadku Jima – 6 miejsce)

 

Kategoria żółta dziewcząt:

Kolejna kategoria w dwunastoosobowym składzie! Jakby się umówili!:)

Zwyciężczyni ostatniego turnieju Nadia Klim w grupie A bez straty gema pokonała Weronikę Skowrońską i Olę Kulbińską. W meczu o awans z drugiego miejsca do ćwierćfinału lepsza była o trzy lata starsza Ola.

W grupie D  tej samej sztuki dokonała Natalia Żabińska, która nie dała szans Ali Baraniak i Ani Pytko (z którą nota bene trenuje i często zdarza jej się przegrać). Ania wzięła się jednak w garść i pewnie pokonała młodszą zawodniczkę z Kępna – Alę.

Grupę C… także bez straty gema wygrała nieobecna na ostatnim turnieju Zosia Zdrojewska. Dysponująca chyba najsilniejszym uderzeniem w całej stawce Zosia, pokonała Kingę Borowską i Otylię Lemanik. Starsza o rok od swojej rywalki Kinga pokonała Otylię 4:1 i zameldowała się w ćwierćfinale.

W grupie B… jakżeby inaczej. Ostatnia z rozstawionych Oliwia Halikowska nie oddała ani jednego gema! Mecz o drugie miejsce Marcelina Senger wygrała 4:1 z Magdą Biernat.  

W ćwierćfinale trzy rozstawione zawodniczki pewnie pokonały swoje rywalki. Nadia Kingę, Natalia Marcelinę, a Zosia Olę. Najbardziej zacięty był mecz Oliwki z Anią. Obie zastosowały taktykę „na wyniszczenie” i mecz trwał bardzo długo. Ostatecznie minimalnie lepsza okazała się finalistka ostatniego turnieju – Ania, która wygrała dopiero po tie-breaku 7:5.

Zmęczona Ania nie podjęła walki z bardzo dobrze dysponowaną Zosią, a Natalka równie łatwo uporała się ze zwyciężczynią ostatniego turnieju – Nadią. Ta jednak powetowała sobie szybko tę porażę, bo w bardzo ciekawym meczu o 3 miejsce, pokonała Anię w tie-breaku 7:4.

Mini turniej o 5 miejsce wygrała Oliwka, która najpierw pokonała Olę, a potem dostała krecza od Marceliny, którą po wyczerpującym boju z Kingą mocno rozbolało kolano. Miejsce siódme wywalczyła Ola, dla której był to najlepszy występ w cyklu. Bój o miejsce 9 stoczyły klubowe koleżanki z Kępna i o zwycięstwie decydował obustronny meczbol! Wygrała go Otylia, która dzięki temu uplasowała się przed Alą, Weroniką i Magdą.

W finale bardzo mocno grająca Zosia szybko objęła prowadzenie 3:0, ale potem w jej grze coś się zacięło, co bardzo dobrze wykorzystała Natalka zbliżając się do stanu 2:3 i 30:0. Do tie-breaka jednak nie doszło, bo kolejne 4 punkty powędrowały na konto Zosi, która odniosła drugie zwycięstwo w cyklu. Szansa na rewanże już na czerwcowym Mastersie!

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 4 turnieju:

1. Zofia Zdrojewska – 100 p.

2. Natalia Żabińska – 80 p.

3. Nadia Klim – 60 p.

4. Anna Pytko – 50 p.

5. Oliwia Halikowska – 40 p.

6. Marcelina Senger – 30 p.

7. Aleksandra Kulbińska – 20 p.

8. Kinga Borowska – 10 p.

9. Otylia Lemanik – 10 p.

10. Alicja Baraniak – 10 p.

11. Weronika Skowrońska – 10 p.

12. Magdalena Biernat – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej dziewcząt:

1. Nadia Klim – 290 p.

2. Zofia Zdrojewska – 260 p.

3. Oliwia Halikowska – 230 p.

4. Natalia Żabińska – 220 p.

5. Anna Pytko – 130 p.

6. Karolina Nadała – 120 p.

7. Kinga Borowska – 80 p.

8. Marcelina Senger – 80 p.

Rezerwa:

9. Dominika Możdżan - 50 p.

10. Emilia Koterska – 30 p.

Oliwia Tomasik – 30 p.

Magdalena Biernat – 30 p.

 Aleksandra Kulbińska – 30 p.

14. Katarzyna Grądziel – 30 p.

Alicja Baraniak – 30 p.

16. Otylia Lemanik – 20 p.

1 turniej:

17. Karolina Skalik – 20 p.

Kinga Śnieg – 10 p.

Julia Przytuła – 10 p.

 

Kategoria żółta chłopców:

W tej najbardziej obleganej kategorii w wyniku różnych perturbacji (odwołań i zgłoszeń w ostatniej chwili) ostatecznie wystąpiło 17 tenisistów.

Grupa A była aż pięcioosobowa. Najlepiej spisali się w niej Franek Grzesiak, Tomek Bułat i Mateusz Dróżdż, którzy odnieśli po trzy zwycięstwa przy tylko jednej porażce. Ostatecznie w ćwierćfinale znalazł się Matuesz i Franek, który choć minimalnie przegrał z niesamowitym Tomkiem (młodszym o prawie 4 lata!) to miał najlepszy bilans gemów. Tomek zbyt mało ugrał z Matueszem, który uległ Frankowi… Czwarte miejsce w grupie wywalczył Szymon Małozięć, który pokonał jednego z najmłodszych w stawce – Bartka Chwałka.

Grupę B niespodziewanie wygrał... Igor Dziedzina. Coraz lepiej grający twardymi piłkami zawodnik z rocznika 2008, co prawda przegrał ze zwycięzcą ostatniego turnieju Piotrkiem Sokolikiem (ale dopiero po tie-breaku), ale za to wygrał bardzo pewnie z Mateuszem Faliszem i Dominikiem Szymani. Mateusz wygrywając z Piotrkiem 3:1 jeszcze bardziej skomplikował sytuacje w grupie, bo znów trzeba było liczyć bilans gemów. Najlepszy miał Igor, a na drugim miejscu rywalizację w tej super ciekawej grupie zakończył… Mateusz! To znaczyło, że Piotrek nie awansował do najlepszej ósemki!

W grupie C sytuacja była bardziej klarowna. Trzy mecze pewnie wygrał Wojtek Biela, grający po raz pierwszy w naszym cyklu. Na drugim miejscu uplasował się Marcel Sawiński, który regularnie osiąga dobre wyniki w naszych turniejach. Za nimi sklasyfikowany został Oliwer Biela (zbieżność nazwisk, nie jest bratem Wojtka), który po bardzo zaciętym meczu pokonał Igora Bulatovica.

Grupę D wygrał rozstawiony z nr 4. Filip Hrycyszyn (trzy zwycięstwa), ale z Santiago Rueadą, wygrał dopiero w tie-breaku do 6! To jednak nie gracz rodem z Kolumbii wywalczył miejsce w ćwierćfinale, a debiutujący w cyklu zawodnik ze Zgorzelca Jakub Mandau, który pokonał Santiago oraz Maćka Wolańskiego (na pocieszenie Maciek także wygrał z Santiago).

W ćwierćfinałach nie doszło co prawda do żadnego tie-breaka, ale mecze były bardzo wyrównane. Franek uporał się z Kubą ze Zgorzelca, Mateusz Falisz z triumfatorem grupy C – Wojtkiem, Marcel z rok młodszym fenomenem fazy grupowej – Igorem, a Mateusz Dróżdż z Filipem Hrycyszynem.

W turnieju o 5 miejsce najlepszy był Wojtek, który wyprzedził Igora, Kubę i Filipa.

Z półfinalistów ostatniego turnieju ten wynik powtórzyli zatem tylko Marcel i Franek. Obaj na tej fazie odpadli też z walki o turniejowe zwycięstwo, bo Franek nie sprostał coraz lepiej grającemu Mateuszowi Faliszowi, a Marcel po dramatycznym meczu (zakończonym decydującym punktem w tie-breaku!!!), uległ Mateuszowi Dróżdżowi.

Podłamany Marcel nie był w stanie się pozbierać przed meczem o 3 miejsce, który pewnie wygrał z nim Franek. W finale zmierzyło się dwóch Mateuszów, a solidniejszy okazał się Mateusz Falisz, który „na styku” (bilansem gemów) awansował do ćwierćfinału, a potem wygrał cały turniej! Takie historie tylko w naszych turniejach!!!

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 4 turnieju:

1. Mateusz Falisz – 100 p.

2. Mateusz Dróżdż – 80 p.

3. Franek Grzesiak – 60 p.

4. Marcel Sawiński – 50 p.

5. Wojciech Biela – 40 p.

6. Igor Dziedzina – 30 p.

7. Jakub Mandau – 20 p.

8. Filip Hrycyszyn – 10 p.

9. Tomasz Bułat – 10 p.

Piotr Sokolik – 10 p.

Oliwier Biela – 10 p.

Maciej Wolański – 10 p.

13. Szymon Małozięć – 10 p.

Dominik Szymani – 10 p.

Santiago Rueda – 10 p.

Igor Bulatovic – 10 p.

17. Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej chłopców:

1. Franek Grzesiak – 270 p.

2. Mateusz Falisz – 190 p.

3. Marcel Sawiński – 180 p.

4. Piotr Sokolik – 150 p.

5. Mateusz Dróżdż – 140 p.

6. Filip Hrycyszyn – 110 p.

7. Tomasz Bułat – 110 p.

8. Kevin Pabisiak – 80 p.

Rezerwa:

9. Maciej Wolański – 60 p.

10. Igor Bulatovic – 50 p.

11. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

12. Szymon Małozięć – 40 p.

Dominik Szymani – 40 p.

14. Maks Dudzic – 30 p.

Bartosz Chwałek – 30 p.

16. Jakub Jaśkiewicz – 20 p.

Maciej Popławski – 20 p.

Oliwier Biela – 20 p.

Santiago Rueda – 20 p.

1 turniej:

20. Mateusz Kozioł – 100 p.

21. Bartosz Sikorski – 80 p.

22. Wojciech Biela – 40 p.

23. Igor Dziedzina – 30 p.

24. Jakub Mandau – 20 p.

25. Niodem Fiodorów – 10 p.

Karol Hładiak – 10 p.

Jędrzej Janiszyn -10 p.

Pascal Wanik – 10 p.

Jan Rajewski – 10 p.

Marcel Guziński – 10 p.

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

Cykl powoli zbliża się do końca, ale przed nami to, co najważniejsze… taka truskawka na torcie – MASTERS!!!

Każdego, kto się dostał powiadomimy osobną wiadomością i widzimy się w dniach 9-10 czerwca na kortach KKT Wrocław! Do zobaczenia!!!

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Turniej 10-11-02-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonalds Kids Cup II – 10-11.02.2018

 

 

 

Kolejny rekordowy turniej za nami! Musimy rezerwować już 7 kortów jednocześnie na dwóch obiektach (dziękujemy  @omegasport oraz Sportwerk) żeby Was pomieścić. Tym razem wystartowało aż 91 tenisistów i tenisistek w wieku 5-13 lat!
Na wstępie tradycyjnie dziękujemy naszemu sponsorowi – Aleksandrowi Bulatovicovi, który jest właścicielem czterech wrocławskich restauracji McDonald’s.
Podczas turnieju przeżyliśmy mnóstwo emocji, w zdecydowanej większości pozytywnych, ale niestety także negatywnych, o których wspomnę w naszej relacji.
Podczas dwóch dni zorganizowaliśmy także zbiórkę pieniędzy na leczenie naszej koleżanki Aleksandry Ostrowskiej (Muczke) i spotkaliśmy się z wielką szczodrością rodziców, co zaowocowało kwotą 372 zł w gotówce, a także wieloma pytaniami o możliwość dokonania przelewu (kwota nieznana). Jedna z uczestniczek oddała nawet swoje nagrody na licytację (kwota będzie znana w poniedziałek 19.02), by wspomóc naszą akcję. Z całego serca, w imieniu Oli, DZIĘKUJEMY! BRAWO WY!

 

Kolejność opisywania kategorii jak zawsze – od najmłodszych do najstarszych. Miłej lektury!

 

 

 

Kategoria czerwona:

 

Dwanaścioro „naszych” najmłodszych zawodników i zawodniczek stanęło do walki „przez małe siatki”. Większość z nich zbiera swoje pierwsze turniejowe doświadczenia i po zakończonym meczu często nawet nie wiedzą, że gra już się skończyła, a nawet… kto wygrałJ Pamiętajmy, że dla nich to powinna być przede wszystkim zabawa i chociaż rozumiemy emocje, to… dla rodziców także!

 

W grupie A szybciutko dwa mecze wygrała wielka (dosłownie i w przenośni) faworytka Jessica Pabisiak. Za jej plecami uplasował się Antek Pelc (także wyszedł z grupy), a na trzecim miejscu znalazła się debiutantka Emilia Hawrylak. Grupę B pewnie wygrał Mikołaj Arent, który z turnieju na turniej gra coraz lepiej. Drugie miejsce zajęła Martyna Duda, która pokonała po zaciętym meczu Amelkę Wolańską.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Najpierw Tymon Borowik pokonał po niesamowicie zaciętej walce Anitę Cytrycką, ale potem uległ Mai Grzędzie. Maja zaraz po losowaniu powiedziała „na pewno pokonam Tymona!” i dotrzymała słowa. Potem jednak uległa Anicie i o losach grupy decydowały małe punkty. Najkorzystniejszy bilans miała malutka Anita z Zielonej Góry, a tuż za nią uplasowała się Maja. Tymonowi, mimo cennego zwycięstwa, została walka o 9 lokatę.

 

Grupę D pewnie wygrała kolejna zielonogórzanka Lena Pisarczyk, a tuż za nią uplasowała się debiutująca w naszych turniejach Oliwka Kądzielska. Trzecie miejsce zajął najmłodszy, bo zaledwie 5-letni Antoś Zdrojewski, który jednak… wygrał swojego pierwszego seta (tie-breaka) w życiu! Cóż to była za radość!

 

Mało tego, Antoś tak się rozegrał, że w mini-turnieju o 9 miejsce pokonał 7:2 Emilkę i przegrał dopiero z Amelką, która niespodziewanie ograła Tymka!

 

W ćwierćfinałach nie było niespodzianek. Zwycięzcy grup i najwyżej rozstawieni awansowali do najlepszej czwórki nie tracąc seta. Jessica wygrała z Mają, Lena z Martyną, Anita z Antkiem i „rodzynek” Mikołaj z Oliwką. Przegrani rozegrali turniej o 5 miejsce, który po „złotej piłce” wygrała Martyna, a za nią uplasowała się Oliwka, Antek i Maja.

 

Faworytka Jessica pokonała w półfinale Lenę, choć w pierwszy set był bardzo zacięty (7:5). Drugi półfinał był prawdziwym dreszczowcem. Anita wygrała pierwszego seta, a w drugim miała cztery piłki meczowe, ale Mikołaj zagrał bezbłędnie i odwrócił losy spotkania, wygrywając 4:7, 7:6, 5:3!

 

Anita nie mogąc otrząsnąć się po tej porażce przegrała także mecz o trzecie miejsce z koleżanką ze swojego miasta Leną. Finał był bardzo ciekawym widowiskiem, ale, mająca zdecydowaną przewagę fizyczną, Jessica wygrała z Mikołajem 7:4, 7:5 i… pobiegła rozegrać finał w kategorii pomarańczowej, która jest opisana poniżej.

 

Gratulujemy wszystkim dzieciakom. To był bardzo ciekawy turniej!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 2 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

3. Mikołaj Arent – 80 p

 

5. Lena Pisarczyk – 60 p.

 

4. Anita Cytrycka – 50 p.

 

5. Martyna Duda – 40 p.

 

6. Oliwia Kądzielska – 30 p.

 

7. Antoni Pelc – 20 p.

 

8. Maja Grzęda – 10 p.

 

9. Amelia Wolańska – 10 p.

 

10. Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

11. Tymon Borowik – 10 p.

 

12. Emilia Hawrylak – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii czerwonej:

 

1. Jessica Pabisiak – 200 p.

 

2. Mikołaj Arent – 140 p

 

3. Lena Pisarczyk – 100 p.

 

4. Anita Cytrycka – 100 p.

 

5. Kornel Sękowski – 80 p.

 

6. Martyna Duda – 40 p.

 

7. Tymon Borowik – 40 p.

 

8. Oliwia Kądzielska – 30 p.

 

9. Antoni Pelc – 30 p.

 

10. Wiktor Rybiałek – 20 p.

 

11. Maja Grzęda – 20 p.

 

Amelia Wolańska – 20 p.

 

Antoni Zdrojewski – 20 p.

 

14.Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

 

Oskar Reda – 10 p.

 

Emilia Hawrylak – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Ponownie siedem tenisistek wystartowało w kategorii pomarańczowej, ale w tym gronie pojawiły się dwie debiutantki – Kalina Mędrecka (w tamtym roku grała już w kategorii czerwonej) oraz Maja Sobiesiak.

 

Obie trafiły do grupy A ze zwyciężczynią ostatniego turnieju Jessicą Pabisiak z Wołowa. Najmłodsza w stawce Maja wyraźnie uległa starszej o rok faworytce, ale Kalina była bardzo blisko wygrania z nią seta. Wydawało się więc, że to Kalina ma większe szanse na awans z drugiego miejsca, ale Maja zagrała świetny mecz i to ona znalazła się w najlepszej czwórce.

 

W grupie C (czteroosobowej) faworytką była finalistka ostatniej imprezy Martyna Nowińska i nie zawiodła oczekiwań. Pewnie pokonała Weronikę Skowrońską, ale z Nadią Ptak i Oliwką Remiszewską toczyła zdecydowanie bardziej zacięte boje, zakończone dopiero w decydującym secie. Co ciekawe, to właśnie Weronika awansowała z drugiego miejsca, bo pewnie wygrała z Oliwką i Nadią. Ta ostatnia, w ostatnim turnieju stanęła na podium, a tym razem, po porażce z Oliwką, znalazła się na końcu stawki. Poziom był niezwykle wyrównany!

 

Piąte miejsce przypadło Oliwce, która po zaciętym meczu pokonała Kalinę.

 

 Ostatnie cztery mecze turnieju były niezwykle interesujące. Jessica, po przegraniu pierwszego seta z Weroniką wzięła się w garść i ostatecznie wygrała 4:7, 7:4, 5:2. Martyna w drugim secie broniła piłki setowej, ale ostatecznie pokonała Maję 7:3, 7:6. Trzecie miejsce wywalczyła Weronika wygrywając 7:6, 7:3.

 

Finał był powtórką z poprzedniego turnieju i okazją do rewanżu dla Martyny. Zawodniczka z Bielan Wrocławskich zaczęła bardzo skoncentrowana i wygrała pierwszego seta. Potem jednak na korcie dominowała Jessica i znów sięgnęła po podwójną koronę (wygrana w kategorii czerwonej i pomarańczowej)! Gratulujemy!

 

Warto dodać, że Jessica oddała na licytację wszystkie wywalczone 4 vouchery na korty do kompleksu Omega Sport, a cały dochód zostanie przeznaczony na leczenie Aleksandry Ostrowskiej (Muczke). Brawo Jessi!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  2 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Martyna Nowińska – 80 p.

 

3. Weronika Skowrońska – 60 p.

 

4. Maja Sobiesiak – 50 p.

 

5. Oliwia Remiszewska – 40 p.

 

6. Kalina Mędrecka – 30 p.

 

7. Nadia Ptak – 20 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej dziewczynek:

 

1. Jessica Pabisiak – 200 p.

 

2. Martyna Nowińska – 160 p.

 

3. Weronika Skowrońska – 100 p.

 

4. Oliwia Remiszewska – 90 p.

 

5. Nadia Ptak – 80 p.

 

6. Maja Sobiesiak – 50.

 

7. Michalina Wątroba – 30 p.

 

Kalina Mędrecka – 30 p.

 

9. Natalia Pawlak – 20 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

Jedna z naszych ulubionych kategorii! Szybkie, zacięte wymiany, efektowne zagrania, a przede wszystkim mega emocje!

 

Tym razem wystartowało dwunastu zawodników (wszyscy faworyci poza Piotrkiem Szczepanowskim, który zmagał się z chorobą), którzy zostali podzieleni na 4 trzyosobowe grupy.

 

W grupie A spotkali się zwycięzca ostatniego turnieju Paweł Piskozub, a także reprezentanci Sycowa i Głogowa – Szymon Ciemny i Adam Łukasiewicz. Od razu niespodzianka – Szymek pokonał Pawła 7:6, 7:6. Potem jednak uległ Adamowi w trzech zaciętych setach (o losach meczu zdecydował „złoty punkt”!), a Adam… przegrał z Pawłem, choć pierwszego seta wygrał do 0!. I to właśnie ten set zdecydował o tym, że Pawła zabrakło w ćwierćfinale, bo miał najmniej korzystny bilans małych punktów. Trzeba walczyć o każdą piłkę!!!

 

W grupie B też już na początku sensacja! Super waleczny Filip Słaba ogrywa po „złotej piłce” 7:5, 3:7, 5:4 Szymona Adamczyka! Niestety Filipowi starczyło koncentracji tylko na jeden mecz, bo uległ Maksowi Perzynie 0:7, 5:7. Szymon, który bardzo przeżywał swoją porażkę, wziął się w garść i dzięki wygranej z Maksem (7:4, 7:4) awansował do ćwierćfinału z korzystnym bilansem małych punktów. Drugie miejsce zajął… Maks i Filip, choć odniósł wielkie zwycięstwo, nie zdołał wejść do najlepszej ósemki!

 

Grupę C wygrał faworyt, Mikołaj Szlachcic, ale o ile dosyć pewnie pokonał debiutanta Roberta Rymanowskiego, o tyle z Bartkiem Chwałkiem wygrał dopiero… a jakże, po „złotej piłce” (7:6, 5:7, 5:4)! Bartek awansował jednak do ćwierćfinału po wygranej z Robertem.

 

W grupie D triumfował Kuba Ferenz, ale długo będzie pamiętał mecz z Danielem Mazurem. Zawodnik z Głogowa zagrał na wysokim poziomie i o niewiele zabrakło (obronione 2 piłki meczowe), by pokonał faworyta (7:4, 6:7, 5:3). Kuba pokonał też Krzysztofa Forysia i Daniel, aby awansować do ćwierćfinału musiał zrobić to samo. Krzyś zagrał jednak solidnie, a Daniel popełnił zbyt dużo błędów. Efekt – 7:5, 7:3 dla Krzysia i Daniel poza najlepszą ósemką.

 

W rezultacie tak świetni zawodnicy jak Paweł (zwycięzca ostatniego turnieju), Filip (pogromca Szymona), czy Daniel (piłki meczowe z Kubą) grali o… 9 miejsce! Najlepiej spisał się Daniel, który pokonał  Pawła, a potem Filipa (7:6). Paweł zajął ostatecznie 11 miejsce tuż przed Robertem, który choć zamknął stawkę, pokazał, że nie odstaje poziomem od reszty świetnych zawodników.

 

Ćwierćfinały były dość jednostronne. Chyba najbardziej nie poszło w nim Szymonowi Ciemnemu, który był jakby nieobecny na korcie i w niczym nie przypominał walecznego gracza z fazy grupowej. Przegrał on wysoko z grającym bardzo zachowawczo Bartkiem. Kuba pewnie ograł Maksa, Mikołaj – Adasia, a Szymon Adamczyk – Krzysia (7:3, 7:5).

 

W mini-turnieju o 5 miejsce obudził się Szymek z Sycowa, dzięki czemu sięgnął po cenne punkty (40) do klasyfikacji generalnej. Za nim uplasowali się kolejno Krzyś, Maks i Adaś.

 

Rozkręcający się z meczu na mecz Bartek pokonał w półfinale Kubę, a Szymon, po zaciętym boju, wyeliminował Mikołaja (7:5, 6:7, 5:0). W bratobójczym (trenują razem) pojedynku Mikołaj był lepszy od Kuby (7:3, 7:6) i zajął trzecie miejsce.

 

W finale spotkali się zawodnicy, którzy… przegrali swoje pierwsze mecze! Zdecydowanie lepiej zaprezentował się w nim Szymon z Lubina, który pokonał Bartka 7:3, 7:2 i wygrał drugi turniej cyklu McDonald’s Kids Cup! Brawo chłopaki - wszyscy

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 2 turnieju:

 

1. Szymon Adamczyk – 100 p.

 

2. Bartosz Chwałek – 80 p.

 

3. Mikołaj Szlachcic – 60 p.

 

4. Jakub Ferenz – 50 p.

 

5. Szymon Ciemny – 40 p.

 

6. Krzysztof Foryś – 30 p.

 

7. Maks Nawara – 20 p.

 

8. Adam Łukasiewicz – 10 p.

 

9. Daniel Mazur – 10 p.

 

10. Filip Słaba – 10 p.

 

11. Paweł Piskozub – 10 p.

 

12. Robert Rymanowski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej chłopców:

 

1. Szymon Adamczyk – 160 p.

 

2. Paweł Piskozub – 110 p.

 

3. Bartosz Chwałek – 110 p.

 

4. Mikołaj Szlachcic – 110 p.

 

5. Jakub Ferenz – 90 p.

 

6. Piotr Szczepanowski – 80 p.

 

7. Szymon Ciemny – 50 p.

 

8. Krzysztof Foryś – 50 p.

 

9. Maks Nawara – 30 p.

 

10. Daniel Mazur – 20 p.

 

Filip Słaba – 20 p.

 

Adam Łukasiewicz – 20 p.

 

13. Robert Rymanowski – 10 p.

 

Dominik Szymkowiak – 10 p.

 

Aleksander Sudoł – 10 p.

 

Maks Mróz – 10 p.

 

Kiro Nowacis – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

W sobotę, tym razem w hali Omega Sport w Smolcu, zagrały dziewczęta z kategorii zielonej i żółtej. W tej pierwszej rywalizowało 10 tenisistek.

 

Faworytką była malutka Aleksandra Janiszewska, która wygrała pierwszy turniej. W grupie A poradziła sobie łatwo z Leną Gączkowską i, nie bez kłopotów, z Dominiką Możdżan. Zawodniczka z Legnicy, dzięki wygranej z Leną 4:1, uzyskała korzystny bilans gemów, co dało jej awans do półfinału jako „Lucky Looser”.

 

W grupie B najlepiej poradziła sobie inna faworytka – Oliwia Dróżdż. W pojedynkach z Julią Słabą, Weroniką Skowrońską i debiutującą w naszych turniejach Oliwią Zielińską, straciła tylko 2 gemy. Drugie miejsce w tej najliczniejszej grupie zajęła Julka (wygrała z Weroniką dopiero w tie-breaku), ale miała ujemny bilans gemów i została jej walka o piąte miejsce.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Oliwia Halikowska, Iga Flejszar i Malwina Cegła wygrały po jednym meczu i trzeba było liczyć bilans gemów. Najkorzystniej w tym zestawieniu wypadła Malwina, która pokonała Igę 4:1, a Oliwce uległa dopiero po tie-breaku. Ta ostatnia wygrywając również w tie-breaku z Igą, miała bilans gemów 7-7, co oznaczało, że zabrakło jej… 1 gem do awansu. Okrutne są czasem turnieje grupowe!

 

W pojedynkach o dalsze lokaty najlepiej spisała się Weronika, która zostawiła w pokonanym polu Igę oraz Lenę. Piąte miejsce wywalczyła Oliwka Halikowska, pokonując Julkę 4:2.

 

Półfinały były dość jednostronne, a górą były faworytki. Ola pokonała Malwinę, a Oliwka – Dominikę. W meczu o trzecie miejsce triumfowała Dominika z Legnicy, ale Malwina i tak zanotowała dużo lepszy wynik niż w ostatnim turnieju.

 

W finale „szybkonoga” Ola zaprezentowała się znakomicie i dzięki płaskim i głębokim uderzeniom, nie dała szans, grającej solidnego top spina, Oliwce. Kolejne zwycięstwo Oli i znów z Oliwką w finale. Czy w kolejnym turnieju będzie podobnie? Wszystkie dziewczynki ostro trenują, więc na pewno będzie ciekawie!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 100 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 80 p.

 

3. Dominika Możdżan – 60 p.

 

4. Malwina Cegła – 50 p.

 

5. Oliwia Halikowska – 40 p.

 

6. Julia Słaba – 30 p.

 

7. Weronika Skowrońska – 20 p.

 

8. Iga Flejszar – 10 p.

 

9. Lena Gączkowska – 10 p.

 

10. Oliwia Zielińska – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej dziewczynek:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 200 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 160 p.

 

3. Oliwia Halikowska – 100 p.

 

4. Dominika Możdżan – 80 p.

 

5. Julia Słaba – 70 p.

 

6. Malwina Cegła – 60 p.

 

Lena Gączkowska – 60 p.

 

8. Jessica Gawrysiak – 30 p.

 

9. Weronika Skowrońska – 30 p.

 

10. Iga Flejszar – 10 p.

 

Oliwia Zielińska  – 10 p.

 

Waleria Pabin – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Chłopcy tym razem rywalizowali w hali Sportwerk na Kozanowie i musieli szybko przestawić się z nawierzchni twardej na specyficzną nawierzchnię dywanową.

 

Szybko przystosował się do niej faworyt - Michał Nadała z Głogowa. Zwycięzca pierwszego turnieju przeszedł jak taran przez grupę A. W meczach z Adrianem Sedlakiem, Nikodemem Walusiakiem i Kubą Kobylnikiem nie stracił nawet jednego gema! Drugie, premiowane awansem do ćwierćfinału miejsce, zajął Adrian

 

Grupę B także pewnie wygrał Marcel Guziński z Jeleniej Góry, który wyprzedził Marcela Komara (awans z drugiej pozycji), debiutującego w naszych turniejach Karola Olejorza oraz Bartka Chwałka.

 

Grupy C i D były trzy-osobowe. W nich także triumfowali faworyci – Igor Dziedzina oraz Antek Dujicz. Z drugich miejsc awansowali Jim-Ryan Bosgaerd (wyprzedził Kubę Pałaca) i kolejny debiutant Piotr Paszkiewicz (wygrał z Maksem Nawarą, który wcześniej… ograł Antka. Miał jednak najgorszy bilans gemów i nie zdołał wskoczyć do najlepszej ósemki).

 

Zwycięzcy grup świetnie poradzili sobie także w ćwierćfinale (Michał ograł Jima, Antek Marcela, a Marcel Piotrka). Z jednym wyjątkiem. Adrian wygrał 3:1 z Igorem, któremu pozostała walka w turnieju o piąte miejsce.

 

Spisał się w nim świetnie, pokonując po tie-breaku Piotrka, a potem bardzo pewnie Jima, który w najbardziej zaciętym meczu turnieju wygrał z Maksem w tie-breaku do 6.

 

W półfinale zawodnicy „przyjezdni” nie dali szans gospodarzom. Michał wygrał 3:1 z Antkiem, a Marcel, w tym samym stosunku, pokonał Adriana. Mecz o trzecie miejsce padł łupem Antka, który zaprezentował solidny tenis.

 

Finał stał na wysokim poziomie, ale górą, podobnie jak w pierwszym turnieju, był Michał, który umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Marcel z pewnością też znajdzie się w czerwcowym Mastersie, ale okazję do rewanżu będzie miał już w marcu. Szykują się kolejne wspaniałe pojedynki!

 

.

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 2 turnieju:

 

1. Michał Nadała – 100 p.

 

2. Marcel Guziński – 80 p.

 

3. Antoni Dujicz – 60 p.

 

4. Adrian Sedlak – 50 p.

 

5. Igor Dziedzina – 40 p.

 

6. Jim-Ryan Bosgaerd – 30 p.

 

7. Marcel Komar – 20 p.

 

8. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

 

9. Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Karol Olejarz – 10 p.

 

Maks Nawara – 10 p.

 

Jakub Pałac – 10 p.

 

13. Bartosz Chwałek -10 p.

 

Nikodem Walusiak – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej chłopców:

 

1. Michał Nadała – 200 p.

 

2. Marcel Guziński – 140 p.

 

3. Antoni Dujicz – 100 p.

 

4. Igor Dziedzina – 90 p.

 

5. Dawid Karczewski – 80 p.

 

6. Adrian Sedlak – 50 p.

 

7. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

 

8. Kevin Pabisiak – 30 p.

 

Marcel Komar – 30 p.

 

10. Mateusz Falisz – 20 p.

 

11. Jakub Kobylnik – 20 p.

 

Maks Nawara – 20 p.

 

Jakub Pałac – 20 p.

 

Bartosz Chwałek - 20 p.

 

15. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

 

Karol Olejarz – 10 p.

 

Nikodem Walusiak – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Tomasz Bułat – 10 p.

 

Adam Solecki – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

Dziewczynki z tej kategorii zawitały tym razem do smoleckiej hali Omega Sport. Na starcie pojawiły się wszystkie faworytki z Zosią Zdrojewską i Nadią Klim na czele (spotkały się ostatnio w finale).

 

Obie w wyniku losowania trafiły do grup trzyosobowych i obie spisały się w nich znakomicie nie tracąc nawet gema! Drugie miejsce w grupie A za Zosią zajęła Ala Baraniak z Kępna, która pokonała debiutująca w naszych turniejach Kingę Śnieg. Z grupy B do ćwierćfinału awansowała Kinga Borowska, która w pokonanym polu zostawiła Kasię Grądziel.

 

W czteroosobowej grupie C było więcej niespodzianek, bo rozstawiona z nr 3. Karolina Nadała z Głogowa (siostra Michała z kat. zielonej) przegrała z Natalią Żabińską (nieobecną na pierwszym turnieju solidną zawodniczką) oraz Dominiką Możdżan z Legnicy, która po występie w kategorii zielonej miała niedosyt i zdecydowała się na występ w kategorii żółtej. Mimo zwycięstwa z Otylią Lemanik z Kępna, głogowianka nie zdołała wyjść z grupy! Bez straty gema rywalizację w tej grupie zakończyła Natalka, a za jej plecami uplasowała się Dominika.

 

Grupę D pewnie wygrała Oliwka Halikowska, która podobnie jak Dominika występowała wcześniej w kategorii zielonej. Awans z drugiego miejsca uzyskała Emilia Koterska, która zdołała pokonać Marcelinę Senger oraz debiutantkę Julię Przytułę.

 

Można powiedzieć, że ćwierćfinały były bez historii. Tylko Oliwka straciła gema z Kingą Borowską, a pozostałe faworytki wygrały bardzo pewnie. Zosia pokonała Dominikę, Natalka Alę, a Nadia Emilkę.

 

Julia Przytuła minimalnie wygrała z Otylią zajmując 13 miejsce. W mini-turnieju o miejsce 9. Najlepiej spisała się Marcelina, która walkowerem pokonała Karolinę (zrezygnowaną po nieudanych występach w fazie grupowej), a następnie po zaciętej walce Kasię (wcześniej minimalnie pokonała Kingę Śnieg).

 

Turniej o miejsce piąte także był bardzo zacięty. Wygrała go Dominika, a za nią uplasowały się kolejno Emilia, Kinga Borowska i Ala.

 

Od półfinałów zaczęła się ostra walka… na wyniszczenie! Natalia i Nadia grały długie, mordercze wymiany, które lepiej wytrzymała ta pierwsza i awansowała do finału. Mecz Oliwki z Zosią wyskoczył poza granice wyobraźni. Do 3 wygranych gemów ponad 50 minut!!! Zosia prowadziła 2:0 i miała piłki meczowe, ale niezłomna Oliwka odrobiła straty i Zosia straciła pewność siebie wdając się w bardzo długie wymiany. Każda z nich trwała średnio 40-50 odbić. Ten test wytrzymałości i cierpliwości lepiej zdała Oliwka, która zwyciężyła po tie-breaku.

 

Zosia powetowała sobie tą porażkę wygrywając z Nadią w meczu o trzecie miejsce, a Oliwka… uskrzydlona ucieczką „spod topora” wygrała w finale 3:1 z Natalką. Cóż za kondycja!!! Był to przecież drugi turniej dla Oliwki w tym dniu.

 

Cierpliwość popłaca nie tylko podczas meczów (choć namawiam dziewczyny do szukania szybszych rozwiązań na kończenie punktów), ale także w występach turniejowych. Oliwka gra z nami od kategorii czerwonej już od kilku lat i… doczekała się swojego pierwszego turniejowego zwycięstwa. Ogromne gratulacje!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Oliwia Halikowska – 100 p.

 

2. Natalia Żabińska – 80 p.

 

3. Zofia Zdrojewska – 60 p.

 

4. Nadia Klim – 50 p.

 

5. Dominika Możdżan – 40 p.

 

6. Emilia Koterska – 30 p.

 

7. Kinga Borowska – 20 p.

 

8. Alicja Baraniak – 10 p.

 

9. Marcelina Senger – 10 p.

 

10. Katarzyna Grądziel – 10 p.

 

11. Kinga Śnieg – 10 p.

 

12. Karolina Nadała – 10 p.

 

13. Julia Przytuła – 10 p.

 

14. Otylia Lemanik – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej dziewcząt:

 

1. Zofia Zdrojewska – 160 p.

 

2. Oliwia Halikowska – 150 p.

 

3. Nadia Klim – 130 p.

 

4. Natalia Żabińska – 80 p.

 

5. Karolina Nadała – 70 p.

 

6. Kinga Borowska – 60 p.

 

7. Dominika Możdżan - 40 p.

 

8. Marcelina Senger – 40 p.

 

9. Emilia Koterska – 30 p.

 

10. Magdalena Biernat – 20 p.

 

11. Katarzyna Grądziel – 20 p.

 

12. Aleksandra Kulbińska – 10 p.

 

Alicja Baraniak – 10 p.

 

Kinga Śnieg – 10 p.

 

Julia Przytuła – 10 p.

 

Otylia Lemanik – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

Rekordowa kategoria! Dostaliśmy aż 24 zgłoszenia, a ostatecznie na starcie zameldowało się 22 zawodników, którzy walczyli na dywanowych kortach hali Sportwerk.

 

Gracze podzieleni zostali na 7 grup (jedna czteroosobowa) i musieli od początku ostro walczyć o awans do ćwierćfinału, bo tylko zwycięzcy grup mogli się tam znaleźć (plus jeden „Lucky Looser” z najlepszym bilansem gemów).

 

Grupę A (czteroosobową) pewnie wygrał zwycięzca ostatniego turnieju Franek Grzesiak, który jednak ze wszystkimi rywalami tracił gemy. Na drugim miejscu rywalizację w tej grupie zakończył Jim-Ryan Bosgaerd, ale debiutującego w naszych turniejach Oliwiera Bielę pokonał dopiero w tie-breaku i nie miał przez to szans na status „szczęśliwego przegranego”. Oliwier, także po tie-breaku, pokonał innego debiutanta – Jana Rajewskiego.

 

W grupie B znalazł się półfinalista ostatniego turnieju – Tomek Bułat. Okazało się jednak, że tym razem trafił na bardzo silnych rywali, a szczególnie nieobecnego na poprzedniej imprezie – Piotrka Sokolika, który pewnie wygrał nie tylko z Tomkiem (prywatnie kuzynem!), ale także z Bartkiem Chwałkiem (jeśli ktoś uważnie czytał całą relację, to podpowiem: tak, to ten sam Bartuś, który grał w kategoriach pomarańczowej i zielonej…). Zrezygnowany Tomek po tie-breaku przegrał także z Bartkiem i wiadomo było, że tym razem nie zdobędzie wielu punktów.

 

W grupie C karty rozdawać miał Mateusz Dróżdż, który ostatnio dotarł do półfinału. Tak się nie stało, bo wylosował bardzo trudnych przeciwników – Filipa Hrycyszyna i Kubę Jaśkiewicza. Szczególnie ten pierwszy dał mu się we znaki, bo pokonał go w tie-breaku 7:5 i awansował z pierwszego miejsca. Gdyby Mateusz łatwiej wygrał z Kubą, zostałby „Lucky Looserem”, ale ładnie grający, choć wciąż niespełniony w naszych imprezach blond-włosy zawodnik, urwał mu gema, co zamknęło mu drogę do ćwierćfinału.

 

Grupę D pewnie wygrał Igor Bulatovic, który wyprzedził Szymona Małozięcia i Dominika Szymani. Z grupy E awansował Maciek Wolański, choć mecz z młodziutkim finalistą kategorii zielonej Marcelem Guzińskim z Jelenij Góry zapamięta na długo. Zakończył się on dopiero w tie-breaku po obronie piłki meczowej! Maciek i Marcel solidarnie wygrali z pochodzącym z Kolumbii Santiago Ruedą, ale oba mecze ciemnoskóry zawodnik przegrał po zaciętej walce.

 

Grupa F to dominacja faworyta – nieobecnego na poprzednim turnieju Bartka Sikorskiego. Drugie miejsce zajął w niej Maciek Popławski, a trzecie Maks Dudzic. W ostatniej grupie G świetnie zaprezentował się Mateusz Kozioł, który także nie mógł wystartować w pierwszym turnieju. Wygrał on z Kubą Szachnowskim i Marcelem Sawińskim. Z tym ostatnim dopiero po zaciętym tie-breaku. Marcel dzięki wysokiemu zwycięstwu z Kubą… wywalczył miejsce w ćwierćfinale ze statusem „Lucky Loosera”!

 

Zanim rozpoczęły się ćwierćfinały, zawodnicy którym nie powiodło się w fazie grupowej rozgrywali tzw. „mecze pocieszenia”. Ich wyniki nie miały już wielkiego znaczenia, a chodziło o to, żeby uczestnicy jeszcze sobie trochę pograli. Paradoksalnie, to właśnie jedno z tych spotkań wywołało najwięcej emocji. Niestety, tych negatywnych. Nie podam nazwisk, ale kto był, wie o kogo chodzi. Tego rodzaju skandaliczne zachowanie nigdy nie będzie przez nas tolerowane, dlatego, wzorem meczów piłkarskich, zostaliśmy zmuszeni do wprowadzenia tzw. „zakazów stadionowych”, który u nas będą nosić nazwę „zakazów turniejowych”. Uczestnicy tego incydentu takie zakazy otrzymali. Oczywiście najmniej winni, a w zasadzie wcale, byli zawodnicy, którzy niestety musieli wstydzić się za swoich rodziców. Ich oczywiście jak najbardziej zapraszamy, ale już w towarzystwie innych opiekunów.

 

Wróćmy do rywalizacji na korcie, która była tego dnia najważniejsza (oczywiście oprócz atmosfery, którą niestety te osoby trochę zepsuły). Już w pierwszym ćwierćfinale doszło do niespodzianki, bo Franek po zaciętym meczu uległ Marcelowi! Tylko Bartek dość pewnie wygrał z Igorem, bo Mateusz Kozioł i Filip Hrycyszyn mieli już trochę pod górkę. Mateusz wygrał 3:1 z Piotrkiem, a Filip po kolejnym wyrównanym tie-breaku (tego dnia miał nerwy ze stali) pokonał Maćka.

 

Okazało się więc, że mini-turniej o piąte miejsce miał niesamowicie silną obsadę. Wygrał go ostatecznie Piotrek (10:9 w finale z Frankiem). Siódme miejsce zdobył Maciek, a ósme Igor.

 

Pierwszy półfinał zdecydowanie wygrał Bartek, który grał trochę zbyt mocną piłkę dla Marcela. W drugim górą był Mateusz, pokonując Filipa 3:1. Mecz o trzecie miejsce padł łupem Marcela, który po sukcesach w kategorii zielonej w 2016 roku, wreszcie wrócił na podium w naszym cyklu.

 

Finał był świetnym widowiskiem, które zakończyło się dopiero w tie-breaku. Mniej błędów w najważniejszych momentach popełnił Matuesz i to on triumfował 7:5. Bartek dał jednak wyraźny sygnał, że w kolejnych turniejach, a także w czerwcowym Mastersie, będzie bardzo groźny. Gratulacje dla wszystkich zawodników za wspaniałą walkę!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 2 turnieju:

 

1. Mateusz Kozioł – 100 p.

 

2. Bartosz Sikorski – 80 p.

 

3. Marcel Sawiński – 60 p.

 

4. Filip Hrycyszyn – 50 p.

 

5. Piotr Sokolik – 40 p.

 

6. Franek Grzesiak – 30 p.

 

7. Maciej Wolański – 20 p.

 

8. Igor Bulatovic – 10 p.

 

9. Tomasz Bułat – 10 p.

 

Mateusz Dróżdż – 10 p.

 

 Maks Dudzic – 10 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Szymon Małozięć – 10 p.

 

Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Maciek Popławski – 10 p.

 

Dominik Szymani – 10 p.

 

Oliwier Biela – 10 p.

 

Jan Rajewski – 10 p.

 

Marcel Guziński – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej chłopców:

 

1. Franek Grzesiak – 130 p.

 

2. Mateusz Kozioł – 100 p.

 

3. Bartosz Sikorski – 80 p.

 

Mateusz Falisz – 80 p.

 

5. Tomasz Bułat – 70 p.

 

Marcel Sawiński – 70 p.

 

7. Mateusz Dróżdż – 60 p.

 

8. Filip Hrycyszyn – 50 p.

 

9. Piotr Sokolik – 40 p.

 

Kevin Pabisiak – 40 p.

 

11. Igor Bulatovic – 40 p.

 

12. Maciej Wolański – 40 p.

 

13. Maks Dudzic – 20 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 20 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 20 p.

 

Szymon Małozięć – 20 p.

 

Maciej Popławski – 20 p.

 

Dominik Szymani – 20 p.

 

19. Niodem Fiodorów – 10 p.

 

Karol Hładiak – 10 p.

 

Jędrzej Janiszyn -10 p.

 

Pascal Wanik – 10 p.

 

Oliwier Biela – 10 p.

 

Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Jan Rajewski – 10 p.

 

Marcel Guziński – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

 

 

Jesteśmy już na półmetku rywalizacji o udział w turniejach Masters. Emocje rosną!!! Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju (obiektom @omegasport i Sportwerk) i oczywiście Panu Bulatovicowi reprezentującemu markę McDonald’s! Zapraszamy w ostatni weekend marca, czyli tuż przed Świętami Wielkanocnymi! Trenujcie i do zobaczenia!

 

 

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Turniej 24-25-03-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonalds Kids Cup III – 24-25.03.2018

 

Na wstępie chcemy bardzo podziękować naszym sponsorom i partnerom, a w szczególności firmie BGD i Aleksandrowi  Bulatovicowi, właścicielowi czterech restauracji  McDonald’s we Wrocławiu (Magnolia, Marino, TGG i na Księcia Witolda). Doceniamy także bardzo dobrą współpracę z obiektami Omega Sport w Smolcu oraz Sportwerk na Kozanowie. Pyszne obiadki serwuje restauracja San Lorenzo w Smolcu oraz catering Delicious Box. Nad stroną formalną czuwa stowarzyszenie TenTenis Wrocław. Dziękujemy że jesteście z nami!

W trzecim turnieju cyklu znów wzięło udział blisko 90 młodych tenisistów i tenisistek. Ogarnięcie takiej ilości jest dla nas dużym wyzwaniem i motywacją do dalszej pracy.

Czas na relację – miłej lektury!

 

Kategoria czerwona:

Aż siedemnaścioro najmłodszych „kidscupowych” dzieciaków wystartowało w kategorii czerwonej. To chyba rekord! 

Grupę A wygrała faworytka Jessica Pabisiak (zwyciężczyni dwóch poprzednich turniejów), ale poważnie zagroziła jej nowa turniejowa „petarda” – Lilly Jędrzejak z Ostrowa Wielkopolskiego, która wygrała z nią seta. Trzecie miejsce w grupie zajął Piotrek Szwed, który minimalnie wygrał z Amelką Wolańską. To była bardzo silna grupa!

Grupa B była w całości męska. Faworyt Mikołaj Arent stanął na wysokości zadania, ale jego dwa mecze były niesamowicie zacięte. Wygrane z Antkiem Pelcem (7:3, 4:7, 5:2) i Filipem Nowakiem (7:3, 6:7, 5:3) nie przyszły jak widać łatwo. Debiutujący w naszych turniejach Filip wygrał pewnie z Antkiem dzięki czemu awansował do ćwierćfinału. W grupie rywalizował też Marcin Szczepanowski z Głogowa (młodszy brat Piotrka), który w swoim debiucie nie wygrał seta, ale pokazał, że ma bardzo duży potencjał. 

W grupie C prym wiodła faworytka z Zielonej Góry Lena Pisarczyk. Najtrudniejszy mecz stoczyła z Oliwką Kądzielską (mistrzynią forhendu i obiegania bekhendu), ale wygrała 7:5, 7:6. Trzecie miejsce w tej grupie wywalczył Sebastian Jabłoński, który w trzech setach pokonał Emilkę Hawrylak. 

W grupie D rywalizowała aż piątka zawodników i zawodniczek (aż 10 pojedynków). Bez straty seta wygrała ją Martyna Duda (rywalizująca w tym samym czasie w kategorii pomarańczowej, co nieco utrudniało organizatorom życie). Drugie, premiowane awansem do najlepszej ósemki, miejsce, zajęła Anita Cytrycka. Trzeci był debiutujący w naszych turniejach Staś Adamczak z Głogowa (syn byłego świetnego juniora z czołówki Polski końca lat 90-tych), czwarty – inny debiutant, waleczny Mateusz Chrzan, a piąty Antoś Zdrojewski – najmłodszy w stawce i chyba najsympatyczniejszy zawodnik, który po porażce z Mateuszem po złotej piłce (7:4, 3:7, 4:5) uśmiechał się tak samo, jak w każdym innym momencie zawodów.

W mini turnieju o 9 miejsce zagrały trzecia miejsca z każdej grupy. Rywalizację wygrał Staś wyprzedzając Antka, Sebastiana i Piotrka. 

Trzy z czeterch ćwierćfinałów były dość jednostronne. Jessica pewnie pokonała Oliwkę, Mikołaj Anitę, a Liily Lenę. Najciekawszy był mecz Martyny z Filipem, który starsza zawodniczka wygrała 5:2 w trzecim secie. 

Turniej o piąte miejsce wygrała Lena, która najpierw pokonała koleżankę ze swojego miasta – Anitę (decydowały dwie złote piłki – 7:6, 6:7, 5:0), a potem Flipa (też po złotych piłkach 7:6, 7:6 wygrał z Oliwką). Mecz z Filipem był także niesamowicie zacięty, a o zwycięstwie Leny… znów zdecydował decydujący punkt (5:4 w trzeciej partii)! Trzeba mieć nerwy ze stali!

W półfinale zdecydowana faworytka Jessica pokonała pewnie Martynę (zmierzyły się dwie zawodniczki grające także w starszej kategorii), a Mikołaj nie powtórzył sukcesu z poprzedniego turnieju, gdzie dotarł do finału, bo tym razem na jego drodze stanęła niesamowita Lilly! Po bardzo ładnym meczu wygrała ona 7:4, 7:5. 

Mikołaj nie dał też rady stanąć na podium, bo starsza o 2 lata Martyna zagrała mądrze i wygrała 7:4, 7:3. Mimo wszystko był to dla niego udany turniej.

Jeszcze bardziej udany był jednak dla Lilly, bo… ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych wygrała z Jessicą 7:5, 3:7, 5:1!!! Sześciolatka z Ostrowa popłakała się na koniec… ze szczęścia! Rośnie nam nowa gwiazda cyklu McDonald’s Kids Cup!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 3 turnieju:

1. Lilly Jędrzejak – 100 p.

2. Jessica Pabisiak – 80 p.

3. Martyna Duda – 60 p.

4. Mikołaj Arent – 50 p

5. Lena Pisarczyk – 40 p.

6. Filip Nowak – 30 p.

7. Anita Cytrycka – 20 p.

8. Oliwia Kądzielska – 10 p.

9. Stanisław Adamczak – 10 p.

10. Antoni Pelc – 10 p.

11. Sebastian Jabłoński  – 10 p.

12. Piotr Szwed – 10 p.

13. Amelia Wolańska – 10 p.

Marcin Szczepanowski – 10 p.

Emilia Hawrylak – 10 p.

Mateusz Chrzan – 10 p.

Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii czerwonej:

1. Jessica Pabisiak – 280 p.

2. Mikołaj Arent – 190 p

3. Lena Pisarczyk – 140 p.

4. Anita Cytrycka – 120 p.

5. Lilly Jędrzejak – 100 p.

6. Martyna Duda – 100 p.

7. Kornel Sękowski – 80 p.

8. Tymon Borowik – 40 p.

9. Oliwia Kądzielska – 40 p.

 Antoni Pelc – 40 p.

11. Filip Nowak – 30 p.

12. Amelia Wolańska – 30 p.

Antoni Zdrojewski – 30 p.

14. Wiktor Rybiałek – 20 p.

15. Maja Grzęda – 20 p.

Emilia Hawrylak – 20 p.

17. Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

Stanisław Adamczak – 10 p.

Sebastian Jabłoński  – 10 p.

Piotr Szwed – 10 p.

Marcin Szczepanowski – 10 p.

Mateusz Chrzan – 10 p.

Oskar Reda – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

13 zgłoszeń, a ostatecznie 12 zawodniczek wystartowało w tej kategorii – to zdecydowany rekord tego sezonu! Walka o Mastersa będzie ciekawsza niż można było przypuszczać!

W grupie A wygrała zdecydowanie faworytka Jessica Pabisiak. O drugie miejsce walkę stoczyła Asia Ścieszko i Kalina Mędrecka. Ostatecznie ta pierwsza była lepsza po trzy-setowej walce. 

Podobna sytuacja miała miejsce w grupie B. Tutaj prym wiodła finalistka dwóch poprzednich turniejów Martyna Nowińska, a walkę o drugie miejsce na swoją korzyść rozstrzygnęła Nina Folusz, pokonując Zuzię Bąkałę po… decydującej piłce (5:7, 7:5, 5:4)!

Grupę C wygrała weteranka naszych turniejów - Weronika Skowrońska. Do ćwierćfinału awansowała też Maja Sobiesiak, a za nią uplasowała się Martyna Duda, która zrekompensowała sobie niepowodzenie trzecim miejscem w kategorii czerwonej.

Rywalizacja w grupie D miała najbardziej dramatyczny przebieg. Oliwka Remiszewska i Nadia Ptak stoczyły fantastyczny bój, z którego zwycięsko wyszła ta pierwsza – 6:7, 7:6, 5:3. Potem Nadia walczyła z Martyną Zdziebło. Przy stanie 6:6 w pierwszym secie Martynka upadła i stłukła sobie kolano. Po dłuższej przerwie postanowiła jednak walczyć dalej, ale mimo bardzo dzielnej postawy uległa rywalce po dwóch złotych piłkach (6:7, 6:7)! Załamana i kulejąca Martynka poddała mecz z Oliwką i pojechała do domu. Szkoda tylko, że nie odebrała dyplomu…

W ćwierćfinałach wygrywały (bez straty seta) faworytki, choć Jessica (z Mają) i Weronika (z Asią) musiały bronić piłek setowych. Oliwka pokonała Ninę, a Martyna Nadię. 

Mini turniej o 9 miejsce wygrała Zuzia, przed Kaliną i Martyną, a rywalizację o miejsce piąte rozstrzygnęła na swoją korzyść Maja, wyprzedzając Nadię, Asię i Ninę.

W półfinałach rywalizacja weszła na jeszcze wyższy poziom sportowy i emocjonalny. Jessica, nie bez problemów, wygrała z Oliwką (7:4, 7:4), a Weronika z Martyną (7:4, 7:4). W finale Jessica pokazała, że ma patent na wygrywanie i po raz trzeci sięgnęła po tytuł! Gratulacje!

Najbardziej emocjonujący był mecz o trzecie miejsce, rozstrzygnięty… złotą piłką. Więcej szczęścia i odporności psychicznej tym razem było po stronie Oliwki, która pokonała Martynę (6:7, 7:5, 5:4). Co za mecz! Martynka długo po nim dochodziło do siebie, ale na rozdaniu nagród na jej twarzy już pojawił się mały uśmiech.

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  3 turnieju:

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

2. Weronika Skowrońska – 80 p.

3. Oliwia Remiszewska – 60 p.

4. Martyna Nowińska – 50 p.

5. Maja Sobiesiak – 40 p.

6. Nadia Ptak – 30 p.

7. Joanna Ścieszko – 20 p.

8. Nina Folusz – 10 p.

9. Kalina Mędrecka – 10 p.

10. Zuzanna Bąkała – 10 p.

Martyna Duda – 10 p.

12. Martyna Zdziebło – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej dziewczynek:

1. Jessica Pabisiak – 300 p.

2. Martyna Nowińska – 210 p.

3. Weronika Skowrońska – 180 p.

4. Oliwia Remiszewska – 150 p.

5. Nadia Ptak – 110 p.

6. Maja Sobiesiak – 90 p.

7. Kalina Mędrecka – 40 p.

8. Michalina Wątroba – 30 p.

9. Joanna Ścieszko – 20 p.

 Natalia Pawlak – 20 p. 

11. Nina Folusz – 10 p.

Zuzanna Bąkała – 10 p.

Martyna Duda – 10 p.

Martyna Zdziebło – 10 p.

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

Ponownie dwunastu świetnych graczy zjawiło się na turnieju w kategorii pomarańczowej. Cała czołówka w komplecie!

O tym jak wyrównany jest poziom świadczy chociażby rywalizacja w grupie A, gdzie jeden z faworytów, zwycięzca ostatniego turnieju Szymon Adamczyk z Lubina, stoczył dwa zacięte mecze z Danielem Mazurem z Głogowa i Szymonem Ciemnym z Sycowa. Oba jednak zwycięskie. O tym, kto awansuje do ćwierćfinału decydował pojedynek Daniela i Szymona z Sycowa. Świetny mecz, pełny zwrotów akcji ostatecznie wygrał Daniel, a Szymonowi został turniej pocieszenia.

Grupa B wygrał Paweł Piskozub, któremu ostatnio zdarzył się słabszy występ. Tym razem pewnie pokonał Adasia Łukasiewicza i Roberta Rymanowskiego. W meczu o drugie miejsce lepszy był Adam (mecz nazwany pojedynkiem gigantów – tenisowo i owszem, ale wzrostowo to raczej w drugą stronę).

Grupę C wygrał kolejny faworyt – Piotrek Szczepanowski. Jego mecz z Maksem Perzyną był jednak bardzo zacięty i o wygranej głogowianina decydował trzeci set. Drugie miejsce w grupie wywalczył Bartek Chwałek, który pokonał Maksa 7:5, 7:4. 

Rozstawiony z nr 4. Mikołaj Szlachcic także wygrał swoją grupę. O drugie miejsce walkę stoczyli Kuba Ferenz i Krzyś Foryś. Minimalnie lepszy okazał się ten pierwszy, wygrywając 4:7, 7:2, 5:1).

W ćwierćfinale doszło do sporej niespodzianki, bo Daniel, który w dwóch poprzednich turniejach zajmował dalsze lokaty, znalazł sposób na Piotrka i wygrał bardzo wysoko (7:1, 7:1). Pewne zwycięstwo odniósł też Szymon z Bartkiem (powtórka z finału poprzedniego turnieju). Paweł potrzebował trzech setów, by uporać się z kumplem z treningów – Kubą. Najciekawszy był jednak pojedynek Mikołaja i Adasia. Obaj walczyli o każdą piłkę, a przy stanie 4:3 dla Mikołaja w trzecim secie (piłka meczowa), po długiej wymianie Adaś zagrał świetnego skróta, do którego jednak w ostatniej chwili dobiegł Mikołaj. Adaś zagrał w siatkę, ale rozgorzała dyskusja, czy aby na pewno Mikołaj zagarnął piłeczkę znad ziemi. Zdania były podzielona, a dyskusja toczyła się długo, ale ostateczne zdanie zawsze ma sędzia, który nie ma żadnego interesu by kogoś oszukać. Widział, podobnie jak dwóch sędziów głównych, że Mikołaj zdążył (swoją drogą brawo za ten sprint) i btaka decyzja pozostała.

Adaś, choć bardzo przeżywał porażkę, pokazał charakter i w turnieju o piąte miejsce był zdecydowanie najlepszy! Za jego plecami uplasował się Kuba, Piotrek i Bartek. Swoją drogą jeśli w meczu o 7 miejsce gra finalista z pierwszego turnieju z finalistą z drugie turnieju to… widać jak poziom w tej kategorii jest wyrównany! 

Mini turniej o 9 miejsce pewnie wygrał Maks, wyprzedzając Szymona, Krzysia i Roberta. Na koniec turnieju Szymek i Robert dostali od organizatora specjalne nagrody za sportową postawę, gdyż najdzielniej znosili niepowodzenia.

Pierwszy półfinał wygrał Paweł z Danielem 7:5, 7:2, a w drugim Szymon znów pokazał, że jest bardzo ograny w turniejach i przy decydujących piłkach nie drży mu ręka. Wygrał z Mikołajem 7:6, 7:6!

Mikołaj szybko „odkuł się” po tej porażce pokonując wysoko Daniela i zdobywając 3 miejsce. Dla Daniela awans do półfinału był i tak największym sukcesem w cyklu McDonald’s Kids Cup.

W finale Paweł znów pokazał, że ma patent na Szymona i dzięki zabójczym returnom i forhendom po krosie wywalczył drugi tytuł. Brawo!!!

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 3 turnieju:

1. Paweł Piskozub – 100 p.

2. Szymon Adamczyk – 80 p.

3. Mikołaj Szlachcic – 60 p.

4. Daniel Mazur – 50 p.

5. Adam Łukasiewicz – 40 p.

6. Jakub Ferenz – 30 p.

7. Piotr Szczepanowski – 20 p.

8. Bartosz Chwałek – 10 p.

9. Maks Nawara – 10 p.

10. Szymon Ciemny – 10 p.

11. Krzysztof Foryś – 10 p.

12. Robert Rymanowski – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej chłopców:

1. Szymon Adamczyk – 240 p.

2. Paweł Piskozub – 210 p.

3. Mikołaj Szlachcic – 170 p.

4. Bartosz Chwałek – 120 p.

5. Jakub Ferenz – 120 p.

6. Piotr Szczepanowski – 100 p.

7. Daniel Mazur – 70 p.

8. Szymon Ciemny – 60 p.

Krzysztof Foryś – 60 p.

Adam Łukasiewicz – 60 p.

11. Maks Nawara – 40 p.

12. Robert Rymanowski – 20 p.

Filip Słaba – 20 p.

14. Dominik Szymkowiak – 10 p.

Aleksander Sudoł – 10 p.

Maks Mróz – 10 p.

Kiro Nowacis – 10 p.

 

Kategoria zielona dziewczynek:

Tu także powtórka z rozrywki, bo podobnie jak w poprzednim turnieju wystartowało 10 tenisistek. Zabrakło jedynie finalistki dwóch poprzednich imprez – Oliwki Dróżdż.

W grupie A, jednej czteroosobowej, świetnie poradziła sobie faworytka nr 1. – Ola Janiszewska. Straciła tylko jednego gema w trzech meczach (z debiutującą w tej kategorii Martyną Nowińską). Debiut zaliczyła też Oliwka Remiszewska, ale zdołała nawiązać walkę tylko z rówieśniczką Martyną. O drugie miejsce rywalizowała zatem Martyna z Julią Słabą i… przegrała z nią dopiero w tie-breaku 5:7! Julka jednak z niekorzystnym bilansem gemów nie dostała się do półfinału jako „Lucky Looser”.

W grupie B nie było mocnych na Julię Kałamajkę, która z powodu choroby nie mogła grać w poprzednich turniejach. Za jej plecami uplasowały się Oliwka Halikowska i Lena Gączkowska. 

Grupę C pewnie wygrała Iga Flejszar, która w pokonanym polu zostawiła Weronikę Skowrońską i rozstawioną z nr 3. Dominikę Możdżan. Dominika, dzięki wysokiej wygranej z Werką legitymowała się najlepszym bilansem gemów i awansowała do półfinału jako „szczęśliwa przegrana”.

W meczu o piąte miejsce, solidna Oliwka Halikowska pewnie wygrała z Julką Słaba, a w meczach o miejsca 7-9 (zawodniczki grały każda z każdą) decydowały małe punkty! Ostatecznie siódme miejsce przypadło Weronice, ósme Martynie, a dziewiąte Lenie. Dziesiąta była Oliwka.

Półfinały stały na bardzo wysokim poziomie. Ola 4:1 pokonała Dominikę a Julia i Iga rozegrały prawdziwy dreszczowiec. Najpierw doszło do tie-breaka, a potem przy stanie 6:6 do złotej piłki. Tatusiowie zawodniczek o mało nie dostali palpitacji serca! Iga walczyła do końca rzucając się na kort i zdzierając kolano, ale nie zdołała przebić piłki i to Julka zameldowała się w finale. Tam szans nie dała jej rozpędzona jak pendolino i TGW razem wzięte Ola, wygrywając 4:0! W meczu o 3 miejsce odrodzona Iga wygrała z Dominiką 4:1 i zdobyła puchar! To był świetny turniej dziewczynki!

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 3 turnieju:

1. Aleksandra Janiszewska – 100 p.

2. Julia Kałamajka – 80 p.

3. Iga Flejszar – 60 p

4. Dominika Możdżan – 50 p.

5. Oliwia Halikowska – 40 p.

6. Julia Słaba – 30 p.

7. Weronika Skowrońska – 20 p.

8. Martyna Nowińska – 10 p.

9. Lena Gączkowska – 10 p.

10. Oliwia Remiszewska – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej dziewczynek:

1. Aleksandra Janiszewska – 300 p.

2. Oliwia Dróżdż – 160 p.

3. Oliwia Halikowska – 140 p.

Dominika Możdżan – 140 p.

5. Julia Słaba – 100 p.

6. Julia Kałamajka – 80 p.

7. Iga Flejszar – 70 p.

8. Lena Gączkowska – 70 p.

9. Malwina Cegła – 60 p.

10. Weronika Skowrońska – 50 p

11. Jessica Gawrysiak – 30 p.

12. Martyna Nowińska – 10 p.

 Oliwia Remiszewska – 10 p.

Oliwia Zielińska  – 10 p.

Waleria Pabin – 10 p.

 

Kategoria zielona chłopców:

Silna, dwunastoosobowa ekipa zawodników wystartowała w kategorii zielonej. 

Główny faworyt – zwycięzca dwóch poprzednich turniejów Michał Nadała z Głogowa – trafił w grupie dwóch debiutantów, choć nazwać ich tak można tylko dlatego, ze po raz pierwszy wystąpili w naszym cyklu w grze na cały kort. Piotrek Szczepanowski i Szymon Adamczyk to nasze gwiazdy w kategorii pomarańczowej, ale w starciu z liderem cyklu w starszej kategorii nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Niezły występ zaliczył przeciwko Michałowi Szymon, który urwał mu gema, a w kolejnych nieźle powalczył. Za to w konfrontacji z Piotrkiem, której stawką był awans do ćwierćfinału, Szymona zjadły nerwy i z drugiego miejsca z grupy wyszedł Piotrek.

W grupie B faworytem był Antek Dujicz, ale od początku miał kłopoty ze swoimi rywalami – Jim’em-Ryan’em Bosgaerdem oraz Kubą Pałacem. Wszyscy trzej prezentowali podobny styl gry oparty na regularnym przebijaniu przez siatkę, przez co ich mecze były bardzo długie. Ostatecznie grupę wygrał Antek (pokonał Kubę w tie-breaku i Jim’a 4:2), a drugie miejsce zajął Jim, który mimo upadku i obtartego kolana, wygrał 4:2 z Kubą.

W grupie C wielką formę pokazał Kevin Pabisiak, który nie stracił nawet gema w meczach z Igorem Dziedziną i Bartkiem Chwałkiem. Bartek tego dnia nie czuł się najlepiej i nie powalczył też z Igorem, który awansował do ćwierćfinału z drugiego miejsca. Usprawiedliwieniem Bartka może być jednak to, że miał w grupie dwóch bardzo mocnych rywali.

W grupie D emocji też nie brakowało. Najpierw Marcel Komar pokonał 4:2 rozstawionego z nr 4. Adriana Sedlaka, a potem Adrian grał super zacięty mecz z Kubą Kobylnikiem. Tuż przed tie-breakiem Kuba nieszczęśliwie uderzył rakietą w palec i doznał nieprzyjemnej, bolesnej kontuzji. Dzielnie dograł mecz do końca i miał nawet piłki meczowe, ale kiedy przegrał 3:4(5), odpuścił kolejne pojedynki i pojechał do domu. Marcel i Adrian automatycznie znaleźli się w najlepszej ósemce.

W ćwierćfinale Antek kontynuował serię dramatycznych pojedynków. Tym razem walczył z Adrianem i obaj mieli po kilka piłek meczowych. Ostatecznie wojnę nerwów wygrał Antek i to on znalazł się w półfinale. Marcel wygrał z Jim’em 4:2, Kevin łatwo pokonał niższego o głowę Piotrka, a Michał wywiązał się z roli faworyta i wygrał 4:1 z Igorem, który pokazał jednak kawał dobrego tenisa.

W turnieju o 5 miejsce najlepiej spisał się Adrian, który był najbliżej awansu do półfinału (miał piłki meczowe) i był najbardziej niepocieszony po porażce. Dwa wygrane mecze (z Piotrkiem i Igorem) poprawiły mu jednak humor. Szóste miejsce zajął Igor, a za nim uplasowali się kolejno Jim, Piotrek (Jim wygrał z Piotrkiem dopiero po tie-breaku), a następnie Szymon i Kuba (tu także był tie-break wygrany przez Szymka). 

W półfinałach pewne wygrane faworytów. Michał ograł Marcela, a Kevin Antka. Za to finał i mały finał o 3 miejsce były niesamowicie ekscytujące. Marcel wygrał z Antkiem dopiero po tie-breaku i wskoczył po raz pierwszy na podium w cyklu McDonald’s Kids Cup, a Kevin był o włos od pokonania Michała! Miał już nawet piłkę meczową, ale zagrał zbyt asekuracyjnie i Michał doprowadził do tie-breaka, w którym wygrał 7:3! Poziom finału był znakomity (podobnie jak większości meczów) i jesteśmy dumni, że tacy zawodnicy chcą do nas przyjeżdżać. Brawo chłopaki!

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 3 turnieju:

1. Michał Nadała – 100 p.

2. Kevin Pabisiak – 80 p.

3. Marcel Komar – 60 p.

4. Antoni Dujicz – 50 p.

5. Adrian Sedlak – 40 p.

6. Igor Dziedzina – 30 p.

7. Jim-Ryan Bosgaerd – 20 p.

8. Piotr Szczepanowski – 10 p.

9. Szymon Adamczyk - 10 p.

10. Jakub Pałac – 10 p.

11. Bartosz Chwałek -10 p.

Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej chłopców:

1. Michał Nadała – 300 p.

2. Antoni Dujicz – 150 p.

3. Marcel Guziński – 140 p.

4. Igor Dziedzina – 120 p.

5. Kevin Pabisiak – 110 p.

6. Marcel Komar – 90 p.

7. Adrian Sedlak – 90 p.

8. Dawid Karczewski – 80 p.

9. Jim-Ryan Bosgaerd – 60 p.

10. Jakub Kobylnik – 30 p.

Jakub Pałac – 30 p.

Bartosz Chwałek - 30 p.

13. Mateusz Falisz – 20 p.

14. Maks Nawara – 20 p.

15. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

Karol Olejarz – 10 p.

Nikodem Walusiak – 10 p.

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

Tomasz Bułat – 10 p.

Adam Solecki – 10 p.

Piotr Szczepanowski – 10 p.

Szymon Adamczyk - 10 p.

 

Kategoria żółta dziewcząt:

Dwanaście to liczba, która zdominowała trzecią edycję McDonald’s Kids Cup, bo aż 4 kategorie liczyły tylu uczestników. Wśród dziewcząt zabrakło tylko Zosi Zdrojewskiej, którą w ostatniej chwili zmogła choroba. 

Z nr 1. rozstawiona była w tej sytuacji Oliwka Halikowska. Prezentująca bardzo regularny tenis zawodniczka pokonała obie grupowe rywalki – Marcelinę Senger i Kingę Borowską, dzięki czemu awansowała do ćwierćfinału z pierwszego miejsca. Drugie przypadło Marcelinie, która niespodziewanie łatwo ograła Kingę. 

Grupę B pewnie wygrała Nadia Klim. Zawodniczka z Kątów Wrocławskich ograła Kasię Grądziel oraz debiutującą w cyklu – Karolinę Skalik. To właśnie Kinga po pewnym zwycięstwie z Kasią weszła do najlepszej ósemki.

W grupie C świetnie spisała się Natalia Żabińska, która straciła tylko jednego gema z Oliwią Tomasik. Oliwka dzięki wygranej z młodszą o 2 lata Alą Baraniak wyszła z grupy z 2 miejsca.

Grupę D wygrała rozstawiona z nr 3. Karolina Nadała (starsza siostra Michała), która w ostatnim turnieju nie wyszła nawet z grupy. Drugie miejsce zajęła Ania Pytko, która z różnych względów nie mogła grać w dwóch poprzednich turniejach. Na trzecim miejscu zakończyła rywalizację w tej grupie Dominika Możdżan – bardzo dobra zawodniczka z Legnicy. To była bardzo silna grupa! 

Ćwierćfinały były dosyć jednostronne. Pewne wygrane odniosły Nadia (z Oliwią Tomasik), Karolina z Marceliną oraz Natalia z Karoliną Skalik. Oliwka Halikowska trafiła na starszą o 3 lata Anię Pytko i choć dzielnie walczyła, to Ania okazała się lepsza.

Oliwka pocieszyła się w rywalizacji o piąte miejsce, którą pewnie rozstrzygnęła na swoją korzyść. Za jej plecami uplasowała się druga Oliwka, a następnie Karolina i Marcelina. Dalsze lokaty zajęły Dominika i Ala, a następnie Kinga i Kasia.

W pierwszym półfinale zmierzyły się koleżanki z treningu – Ania i Natalka. Ta pierwsza ma ostatnio patent na Natalkę i tym razem również była minimalnie lepsza. Drugi półfinał był jeszcze bardziej zacięty, bo rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero po tie-breaku. Nadia wygrała w nim z Karoliną 7:5!

Rozbita Karolina uległa w meczu o trzecie miejsce Natalce, a uskrzydlona Nadia zagrała świetny mecz finałowy i choć była już bardzo zmęczona długimi wymianami, zdobyła swój pierwszy tytuł w cyklu pokonując Anię. Gratulujemy!

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 3 turnieju:

1. Nadia Klim – 100 p.

2. Anna Pytko – 80 p.

3. Natalia Żabińska – 60 p.

4. Karolina Nadała – 50 p.

5. Oliwia Halikowska – 40 p.

6. Oliwia Tomasik – 30 p.

7. Karolina Skalik – 20 p.

8. Marcelina Senger – 10 p.

9. Dominika Możdżan – 10 p.

Alicja Baraniak – 10 p.

11. Kinga Borowska – 10 p.

Katarzyna Grądziel – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej dziewcząt:

1. Nadia Klim – 230 p.

2. Oliwia Halikowska – 190 p.

3. Zofia Zdrojewska – 160 p.

4. Natalia Żabińska – 140 p.

5. Karolina Nadała – 120 p.

6. Anna Pytko – 80 p.

7. Kinga Borowska – 70 p.

8. Dominika Możdżan - 50 p.

9. Marcelina Senger – 50 p.

10. Emilia Koterska – 30 p.

Oliwia Tomasik – 30 p.

12. Katarzyna Grądziel – 30 p.

13. Karolina Skalik – 20 p.

Magdalena Biernat – 20 p.

15. Alicja Baraniak – 20 p.

16. Aleksandra Kulbińska – 10 p.

Kinga Śnieg – 10 p.

Julia Przytuła – 10 p.

Otylia Lemanik – 10 p.

 

Kategoria żółta chłopców:

Zawodnikom z tej kategorii najbliżej do gry z dorosłymi i wielu amatorów bardzo by się zdziwiło w konfrontacji z nimi. To już nie Tenis 10, to twarda, męska gra!

Trzynastu zawodników zostało podzielonych na cztery grupy. Jedyną grupą cztero-osobową była grupa A, gdzie znakomicie spisał się rozstawiony z nr 1. Franek Grzesiak. Weteran naszych turniejów trzymał rakietę w ręku zaledwie kilka razy przez ostanie pół roku, ale nie przeszkodziło mu to w świetnej grze. Pewnie pokonał młodszych rywali - Filipa Hryzyszyna, Bartka Chwałka i Maksa Dudzica. Z tej trójki najlepszy okazał się Filip i to on awansował do ćwierćfinału z drugiego miejsca.

W grupie B, rówieśnik Franka, Piotrek Sokolik po bardzo ciekawych meczach pokonał Mateusza Falisza i finalistę kategorii zielonej – Kevina Pabisiaka. W konfrontacji 11-latków (rocznikowo) lepszy był Kevin i wyszedł z grupy z drugiego miejsca. Mateusz, który w pierwszym turnieju dotarł aż do finału mógł mówić o pechowym losowaniu, bo rywali miał bardzo silnych.

Grupę C dość pewnie wygrał kuzyn Piotrka – Tomek Bułat. Na drugim miejscu sklasyfikowany został Jim-Ryan Bosgaerd, a na trzecim Szymon Małozięć. W grupie D nie było mocnych na innego faworyta – Marcela Sawińskiego, który wyprzedził Maćka Wolańskiego (awans z 2 miejsca) i Dominika Szymani.

Dominik świetnie spisał się w mini turnieju o 9 miejsce (grał w końcu w koszulce z nr 9.). Najpierw minimalnie pokonał Maksa, a potem, dość nieoczekiwanie pokonał Mateusza. Za nimi uplasowali się Maks, Szymon i Bartek, który tradycyjnie grał we wszystkich kategoriach (z wyjątkiem czerwonej, bo jak mu tłumaczymy – „jest już za stary”).

W ćwierćfinałach grała już sama „śmietanka”, w związku z czym żaden pojedynek nie skończył się wynikiem 4:0. Franek i Piotrek oddali po jednym gemie swoim rywalom (kolejno Jimowi i Maćkowi), a Marcel i Filip wygrali solidarnie po 4:2 (kolejno z Kevinem i Tomkiem). Były to bardzo ciekawe pojedynki, bo Marcel, choć jest rówieśnikiem Kevina, jest od niego niższy o głowę, a Filip i Tomek razem trenują. Rywalizację o miejsce piąte wygrał Kevin przed Tomkiem, Jim’em i Maćkiem.

Oba półfinały były pojedynkami dużych z małymi. Młodszy i niższy Marcel obronił 3 piłki meczowe i doprowadził do tie-break’a, ale w nim lepszy był już Franek. Podobnie było w meczu Filipa i Piotrka, gdzie zdecydowanie niższy i młodszy o 3 lata Filip walczył bardzo dzielnie, ale od stanu 4:4 w tie-breaku zabrakło mu spokoju i to Piotrek zameldował się w finale. 

W meczu o trzecie miejsce grało już dwóch rówieśników (rocznikowo 11 lat) i zdecydowanie lepiej zaprezentował się w nim Marcel, który pokonując Filipa 4:1 sięgnął po kolejne miejsce na podium. Finał też był jednostronny, bo grający agresywnie Franek trafiał zdecydowanie mniej niż w półfinale, a Piotrek bronił się fenomenalnie i dzięki temu zdobył swój pierwszy tytuł w historii swoich występów na naszych turniejach. Cierpliwość popłaca, brawo!!!

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 3 turnieju:

1. Piotr Sokolik – 100 p.

2. Franek Grzesiak – 80 p.

3. Marcel Sawiński – 60 p.

4. Filip Hrycyszyn – 50 p.

5. Kevin Pabisiak – 40 p.

6. Tomasz Bułat – 30 p.

7. Jim-Ryan Bosgaerd – 20 p.

8. Maciej Wolański – 10 p.

9. Dominik Szymani – 10 p.

10. Mateusz Falisz – 10 p.

11. Maks Dudzic – 10 p.

12. Szymon Małozięć – 10 p.

13. Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej chłopców:

1. Franek Grzesiak – 210 p. 

2. Piotr Sokolik – 140 p.

3. Marcel Sawiński – 130 p.

4. Mateusz Kozioł – 100 p.

5. Filip Hrycyszyn – 100 p.

6. Tomasz Bułat – 100 p.

7. Mateusz Falisz – 90 p.

8. Bartosz Sikorski – 80 p.

9. Kevin Pabisiak – 80 p.

10. Mateusz Dróżdż – 60 p.

11. Maciej Wolański – 50 p.

12. Igor Bulatovic – 40 p.

13. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

14. Maks Dudzic – 30 p.

Szymon Małozięć – 30 p.

Dominik Szymani – 30 p.

17. Jakub Jaśkiewicz – 20 p.

Maciej Popławski – 20 p.

Bartosz Chwałek – 20 p.

20. Niodem Fiodorów – 10 p.

Karol Hładiak – 10 p.

Jędrzej Janiszyn -10 p.

Pascal Wanik – 10 p.

Oliwier Biela – 10 p.

Jan Rajewski – 10 p.

Marcel Guziński – 10 p.

Santiago Rueda – 10 p.

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

Przed nami ostatni turniej klasyfikacyjny przed czerwcowym Mastersem i ostatnia szansa na zakwalifikowanie się do niego. 21-22 kwietnia – ZAPRASZAMY!!!

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Turniej 06-07-01-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonalds Kids Cup I – 6-7.01.2018

 

Piąta edycja cyklu WTA McDonald’s Kids Cup rozpoczęta! Pierwszy turniej był wyjątkowy i rekordowy pod każdym względem. 7 kategorii, 2 obiekty, 2 dni i… aż 89 zawodników i zawodniczek!!! A chętnych było jeszcze więcej (niektórych niestety zmogła choroba). Już na wstępnie chcemy bardzo podziękować naszemu sponsorowi Aleksandrowi Bulatovicowi, bez którego tego wszystkiego by nie było, oraz rodzicom i opiekunom, którzy przywieźli na nasz turniej swoje pociechy.
Działo się!!!

 

Kategoria czerwona:

 

Zaczynamy tradycyjnie od najmłodszych, czyli wspaniały turniej mini-tenisa, w którym wzięła udział 13-tka dzielnych tenisistów i tenisistek. W grupie A świetnie spisał się Kornel Sękowski, który problemy miał tylko w meczu z malutką Leną Pisarczyk, która przyjechała do nas aż z Zielonej Góry. Nic dziwnego, skoro Lena wygrała pozostałe mecze z Mają Grzędą i Bartkiem Krzyżanowskim i awansowała do ćwierćfinału z drugiego miejsca.

 

Grupę B bardzo pewnie wygrała Jessica Pabisiak. Najwyższa z całej stawki zawodniczka z Wołowa pokonała kolejno Anitę Cytrycką z Zielonej Góry (II miejsce w grupie), Wiktora Rybiałka oraz najmłodszego, bo zaledwie 5-letniego Antosia Zdrojewskiego. Dla niego każdy zdobyty punkt był jak wygrany mecz i aż miło było patrzeć na jego zaangażowanie i radość z każdej odbitej piłki. Brawo!!!

 

W najliczniejszej, bo aż 5-osobowej, grupie C działo się najwięcej. Wszystkie mecze wygrał w niej Mikołaj Arent. Który w ubiegłym sezonie grał już w naszych turniejach i był zdecydowanie najmłodszy. Teraz to on występował w roli faworyta, tym bardziej, że bardzo poprawił swoją grę. O drugie miejsce walczyli zaciekle Amelka Wolańska, Antek Pelc i Tymon Borowik. Ostatecznie to chłopaki awansowali do ćwierćfinału, bo mieli lepszy bilans małych punktów. Cała ekipa wygrała z Oskarem Redą ze Smolca, który jednak łatwo skóry nie sprzedał. Stawkę ćwierćfinalistów uzupełnił tzw. „Lucky Looser” Wiktor Rybiałek, który wyprzedził o JEDEN mały punkt Maję Grzędę. Tak, to bywa na turniejach grupowych…

 

Ćwierćfinał słabo zaczęła Anita, ale dopingowana przez tatę wzięła się w garść i w trzech setach pokonała Tymona. Szybko dołączył do niej Kornel (wygrał z Wiktorem), Jessica (nie dała szans Lenie) oraz Mikołaj, który pokonał Antka. W mini turnieju przegranych ćwierćfinalistów nie miała sobie równych Lenka, która w finale bez straty punktu wygrała z Tymonem i sięgnęła po 5 miejsce. Za nimi uplasowali się Wiktor i Antek.

 

Warunki fizyczne jednak mają znaczenie. Wyższy o głowę od Anitki Kornel, pokonał ją 7:2, 7:4, a wyższa o prawie dwie głowy od Mikołaja Jessica, wygrała… 7:6, 7:5 i… z rozpędu ograła w finale Kornela oddając mu zaledwie 3 punkty. Trzecie miejsce dla Mikołaja, który po przepięknym meczu wygrał z Anitą 7:5, 7:5. Pierwszy turniej, a już takie emocje!!!

 

Gratulacje dla wszystkich dzieciaków i liczymy, że na kolejnym turnieju będzie Was jeszcze więcej!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej po 1 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Kornel Sękowski – 80 p.

 

3. Mikołaj Arent – 60 p

 

4. Anita Cytrycka – 50 p.

 

5. Lena Pisarczyk – 40 p.

 

6. Tymon Borowik – 30 p.

 

7. Wiktor Rybiałek – 20 p.

 

8. Antoni Pelc – 10 p.

 

9. Maja Grzęda – 10 p.

 

Amelia Wolańska – 10 p.

 

11. Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

 

13. Oskar Reda – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Najmniej liczna kategoria (liczymy na Was w następnym turnieju), ale za to bardzo wyrównana. Pokazał to szczególnie super wyrównany mecz grupowy zawodniczek, które zajęły pierwsze i… ostatnie miejsce. Ale po kolei…

 

Grupę A w pięknym stylu wygrała debiutantka z Bielan Wrocławskich – Martyna Nowińska, która pokonała Michalinę Wątrąbę oraz jedną z faworytek – malutką Nadię Ptak. Nadia, dzięki zwycięstwu z Michasią zdołała jednak awansować do półfinału.

 

W grupie C nie miała sobie równych Jessica (tak, tak. Ta sama, która wygrała kategorię czerwoną). Zostawiła ona w pokonanym polu Weronikę Skowrońską, Natalię Pawlak i Oliwkę Remiszewską, ale wszystkie te mecze były bardzo zacięte. Z tej trójki najlepsza okazała się Oliwka (wygrała z Werką w trzech setach) i to ona zameldowała się w półfinale.

 

Mecz o piąte miejsce, troszkę na otarcie łez, wygrała Weronika (7:1, 4:7, 5:3 z Michasią). Półfinały należały do triumfatorek grup – Martyna pokonała Oliwkę, a Jessica Nadię, która się nie załamała i zagrała fantastycznie w meczu o brąz przeciwko Oliwce.

 

W finale wyrównana walka trwała tylko w pierwszym secie (7:5). Potem  Jessica przejęła już kontrolę nad spotkaniem i w dwóch setach pokonała Martynę zdobywając jednego dnia, aż dwa turniejowe zwycięstwa. Brawo!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowa po 1 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Martyna Nowińska – 80 p.

 

3. Nadia Ptak – 60 p.

 

4. Oliwia Remiszewska – 50 p.

 

5. Weronika Skowrońska – 40 p.

 

6. Michalina Wątroba – 30 p.

 

7. Natalia Pawlak – 20 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

Bez wątpienia jedna z najbardziej interesujących kategorii bo zawodnicy, których było aż 16, prezentowali wspaniały poziom.

 

W grupie A świetnie poradził sobie debiutant Maks Perzyna, który pokonał m. In. ubiegłorocznego triumfatora kategorii czerwonej - Kubę Ferenza. Kuba awansował jednak do ćwierćfinału, bo w pokonanym polu zostawił dwóch innych rywali – Aleksandra Sudoła i Kiro Nowacisa.

 

W grupie B faworytem był Szymon Adamczyk z Lubina i nie zawiódł oczekiwań. W każdym meczu musiał się jednak sporo napocić, a szczególnie z Bartkiem Chwałkiem, który dzień wcześniej dzielnie walczył w starszej kategorii zielonej. Obaj pokonali świetnie serwującego i grającego przyjemnie dla oka Daniela Mazura oraz walczącego jak lew o każdą piłkę Filipa Słabę. Tę grupę spokojnie można nazwać „grupą śmierci”.

 

Z grupy C na pierwszym miejscu awansował Paweł Piskozub, który od pierwszej piłki pokazał, że przez ostatnio pół roku ciężko pracował. W niezwykle wyrównanych meczach pokonał Mikołaja Szlachcica, Szymona Ciemnego i Adasia Łukasiewicza. Ten ostatni dość mocno przeżywał swoje porażki, ale dzięki ogromnej determinacji jeden mecz (z Szymonem) udało mu się wygrać. Szymon, po minimalnych porażkach z Pawłem i Mikołajem (wszystko rozstrzygało się w decydujących piłkach) nie zdołał wyjść z grupy. Ta sztuka udała się Mikołajowi.

 

Grupę D wygrał inny faworyt z Głogowa – Piotrek Szczepanowski, który już w ubiegłym roku grał w turnieju Masters tej kategorii. Ciężko miał on zarówno z Krzysiem Forysiem, który awansował z drugiego miejsca, jak i Maksem Mrozem. Najmłodszy z całej stawki Dominik Szymkowiak też poradził sobie świetnie, bo nie dość, że wygrał z Maksem, to był bardzo blisko pokonania Krzysia. Ćwierćfinał był o włos…

 

Wszystkie mecze ćwierćfinałowe były niezwykle zacięte i obfitowały w mnóstwo pięknych wymian, które gromkimi brawami nagradzała publiczność. Swoją cwaną grą Mikołaj wypunktował Maksa, a Paweł, w trzech setach pokonał swojego kolegę z treningów – Kubę. Szymon napędził stracha swoim rodzicom i dopiero w trzecim secie zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w pojedynku z Krzyśkiem. Ostatnim półfinalistą został Piotrek, który minimalnie wygrał z Bartkiem. Ten ostatni, był tak niepocieszony (uważał że został skrzywdzony przez sędziego, ale niestety sędzia ma zawsze rację i na pewno nie chciał go oszukać), że wydawało się, że nie przystąpi do turnieju o piąte miejsce. Na szczęście po krótkiej rozmowie dał się namówić na grę, co zaowocowało wygraną z Maksem. Potem, co prawda uległ Kubie, który wcześniej ograł Krzyśka, ale chyba lepsze 30 punktów za 6 miejsce, niż 10 za 8 miejsce?:) Najważniejsze, że wszystko rozstrzygnęło się na korcie, bo na naszych turniejach nikt się nie poddaje!!!

 

W półfinale znów ogromne emocje. Piotrek wygrywa z Mikołajem 7:5, 5:7, 5:2 (!), a Paweł wykazuje się świetną odpornością psychiczną i niespodziewanie eliminuje Szymona 7:5, 7:6! Faworyt z Lubina szybko jednak rekompensuje sobie porażkę sięgając po trzecie miejsce (wygrał z Mikołajem 7:6, 7:4).

 

W finale koncert gry Pawła, szczególnie w pierwszej odsłonie (7:1). W drugim secie Piotrek bierze się w garść i doprowadza do „złotej piłki”, ale ten dzień należy do Pawła, który w decydujących momentach zachowuje więcej zimnej krwi. Brawo, brawo, brawo!!! Takie niespodzianki lubimy!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Paweł Piskozub – 100 p.

 

2. Piotr Szczepanowski – 80 p.

 

3. Szymon Adamczyk – 60 p.

 

4. Mikołaj Szlachcic – 50 p.

 

5. Jakub Ferenz – 40 p.

 

6. Bartosz Chwałek – 30 p.

 

7. Krzysztof Foryś – 20 p.

 

8. Maks Nawara – 10 p.

 

9. Daniel Mazur – 10 p.

 

Dominik Szymkowiak – 10 p.

 

Aleksander Sudoł – 10 p.

 

Adam Łukasiewicz – 10 p.

 

13. Szymon Ciemny – 10 p.

 

Filip Słaba – 10 p.

 

Maks Mróz – 10 p.

 

Kiro Nowacis – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

Dziewczynki z tej kategorii gościły w hali Sportwerk na Kozanowie, ponieważ przy takiej liczbie zgłoszeń rozegranie turnieju na jednej hali byłoby niemożliwe. Ostatecznie pojawiło się 10 tenisistek, które zostały podzielone na 3 grupy.

 

W grupie A pierwsze miejsce zajęła Oliwka Halikowska, która w ubiegłym roku osiągała już pierwsze sukcesy w tej kategorii. Miała ona niezwykle zacięty, zakończony dopiero w tie-breaku, mecz z Leną Gączkowską (ubiegłoroczną uczestniczką Mastersa kategorii pomarańczowej). Dzielnie walczyła z nimi Weronika Skowrońska, która w obu meczach przegrała 4:2 w gemach.

 

Grupę B wygrała malutka Ola Janiszewska, która porusza się po korcie z prędkością błyskawicy. Bardzo trudne warunki postawiła jej jednak Jessica Gawrysiak, która uległa Oli dopiero po tie-breaku. Obie zawodniczki wygrały z debiutującą w naszych turniejach Dominiką Możdżan.

 

W najliczniejszej, bo 4-osobowej grupie C, świetnie poradziła sobie Oliwia Dróżdż. Najtrudniejszy był dla niej pojedynek z Malwiną Cegłą, która w ubiegłym roku wygrywała turniej za turniejem, ale… w kategorii pomarańczowej. Malwina w decydującym pojedynku uległa swojej rówieśniczce Julii Słabie. Niestety, mimo tej wygranej oraz pokonaniu Walerii Pabin (nie zdołała w debiucie wygrać żadnego meczu), Julce zabrakło jednego wygranego gema do awansu do półfinału. Ta sztuka udała się Lenie.

 

Julka walczyła do końca, co zaowocowało zgarnięciem przez nią piątego miejsca po pokonaniu Jessici.

 

Mini turniej o siódme miejsce wygrała Dominika, przed Weroniką i Malwiną.

 

W półfinałach dwie najlepsze zawodniczki turnieju nie miały problemów z awansem do meczu o tytuł. Najpierw Oliwka Dróżdż pewnie pokonała swoją imienniczkę Oliwkę Halikowską, a następnie Ola nie dała szans Lenie. W meczu o trzecie miejsce lepsza była Oliwka.

 

Na szczęście finał dostarczył spodziewanych emocji i po fantastycznym meczu niewysoka Ola pokonała Oliwkę zaliczając bardzo udany powrót (po ponad roku przerwy) do naszych turniejów. Gratulujemy!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewczynek po 1 turnieju:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 100 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 80 p.

 

3. Oliwia Halikowska – 60 p.

 

4. Lena Gączkowska – 50 p.

 

5. Julia Słaba – 40 p.

 

6. Jessica Gawrysiak – 30 p.

 

7. Dominika Możdżan – 20 p.

 

8. Weronika Skowrońska – 10 p.

 

9. Malwina Cegła – 10 p.

 

10. Waleria Pabin – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Było więcej chętnych niż miejsc. W dzień turnieju, kiedy ktoś się wycofał, od razu na jego miejsce pojawiał się chętny do gry. Bardzo silna, 16-osobowa ekipa, walczyła w czterech grupach.

 

Grupę A wygrał jeden z faworytów – Mateusz Falisz, który już w ubiegłym roku otarł się o podium podczas Mastersa. Rozstawiony z nr. 1  zawodnik wygrał z Maksem Nawarą, Marcelem Komarem i Jim’em-Ryanem Bosgaerdem. Ten ostatni, korzystając ze swojego ogromnego doświadczenia (gra w naszych turniejach od kategorii czerwonej), pokonał Maksa i Marcela (dopiero po tie-breaku) i awansował do półfinału z drugiego miejsca.

 

W grupie B nie było mocnych na Kevina Pabisiaka (brat Jessici). Wysoki zawodnik z Wołowa oddał w fazie grupowej zaledwie 3 gemy. Najwięcej, bo 2, stracił z Tomkiem Bułatem, który w poprzednim cyklu również uczestniczył w Mastersie. Bardzo dużo sił kosztował Tomka mecz z bardzo dobrym kolegą – Kubą Jaśkiewiczem (też grał w Masters 2017), gdzie prowadził 3:0, miał kilka piłek meczowych, a ostatecznie przegrał w tie-breaku. Kumpli „pogodził” wchodzący z kategorii pomarańczowej Antek Dujicz, który dzięki wygranym meczom z Kubą i Tomkiem wszedł do ćwierćfinału z drugiego miejsca.

 

W grupie C wyraźnie dominowali Dawid Karczewski i Marcel Guziński z Jeleniej Góry. Marcel, spóźniony na turniej przez małe nieporozumienie, z trudem pokonał Adama Soleckiego, który ostatecznie zakończył turniej bez wygranej, bo przegrał także z Kubą Pałacem. W meczu o zwycięstwo w grupie minimalnie lepszy okazał się Dawid, wygrywając 7-3 w tiebreaku.

 

Grupę D pewnie wygrał Michał Nadała. Zawodnik z Głogowa pokonał kolejno Kubę Kobylnika, Bartka Chwałka i Igora Dziedzinę. Ten ostatni dzięki pokonaniu Kuby i Bartka także zameldował się w najlepszej ósemce.

 

W półfinale największą niespodziankę sprawił chyba Igor, który pokonał wyższego o głowę Kevina 4:2. Świetnie spisał się też Marcel, wygrywając 4:1 z Mateuszem, który wyrastał na największego faworyta. Swoje mecze wygrali też pewnie Michał (z Antkiem) i Dawid (z Jimem).

 

Mini turniej o piąte miejsce padł łupem Antka, który pokonał dwóch świetnych przeciwników – Mateusza i Kevina. Brawo! Mateusz na pocieszenie wygrał z Jimem, ale zdołał zająć dopiero 7 miejsce. Dla niego (a także Jima, Kevina, Kuby i Tomka) był to dopiero pierwszy turniej, bo wszyscy szykowali się już do startu w kategorii żółtej.

 

Tymczasem kategoria zielona tak się opóźniła (bardzo długie i zacięte mecze), że trzeba było podjąć decyzję o skróceniu decydujących meczów. Michał znów spisał się znakomicie i wygrał 3:0 z Marcelem, a Dawid swoją solidną grą pokonał Igora 3:1. W meczu o brąz (a właściwie o puchar za 3 miejsce, bo brązowy medal był za miejsce IV) lepszy okazał się Marcel.

 

W finale Michał był niemal bezbłędny i pokonał Dawida 3:0. „Dzień konia”, czy rodzi się nam wielki talent? O tym przekonamy się w kolejnych turniejach, bo konkurencja jest ogromna. Tym bardziej – gratulacje!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Michał Nadała – 100 p.

 

2. Dawid Karczewski – 80 p.

 

3. Marcel Guziński – 60 p.

 

4. Igor Dziedzina – 50 p.

 

5. Antoni Dujicz – 40 p.

 

6. Kevin Pabisiak – 30 p.

 

7. Mateusz Falisz – 20 p.

 

8. Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

9. Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Marcel Komar – 10 p.

 

Jakub Pałac – 10 p.

 

13. Bartosz Chwałek -10 p.

 

Tomasz Bułat – 10 p.

 

Maks Nawara – 10 p.

 

Adam Solecki – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

Kozanowską część turnieju (pozostałe odbywały się w Smolcu na kortach Omegi) zamykał turniej dziewcząt kategorii żółtej, w którym wystartowało 9 zawodniczek w wieku 10-13 lat.

 

Grupę A pewnie wygrała Zosia Zdrojewska, a za nią uplasowała się Marcelina Senger i Kasia Grądziel. W grupie B nie było mocnych na Nadię Klim, która wygrała z Oliwką Halikowską i Olą Kulbińską. Oliwka, dla której był to już drugi turniej tego dnia, pokonała Olę i dzięki korzystnemu bilansowi gemów, awansowała do półfinału jako „Lucky Looser”. Ta sztuka nie udała się drugiej w grupie C – Kindze Borowskiej. Wygrała ona co prawda z Magdą Biernat, ale uległa wyraźnie Kindze Nadale (siostrze Michała) z Głogowa.

 

Zacięty mecz o piąte miejsce rozstrzygnęła na swoją korzyść Kinga, która tym samym wyprzedziła Marcelinę. Na dalszych miejscach uplasowały się kolejno Magda, Ola i Kasia.

 

Do finału po zwycięstwie z Oliwką pewnie awansowała Zosia, a jej rywalką została Nadia, która 4:2 pokonała Karolinę. Finał, który stał na bardzo wysokim poziomie, wygrała Zosia, która od kilku lat gra w naszych turniejach. Doświadczenie procentuje!

 

Na trzecim stopniu podium stanęła Karolina, która dopiero po tie breaku (7-5) pokonała Oliwkę. Dla tej ostatniej był to i ta fantastyczny dzień, bo kilka godzin wcześniej stała na podium kategorii zielonej. Gratulujemy wszystkim uczestniczkom zaangażowania i świetnej gry!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt po 1 turnieju:

 

1. Zofia Zdrojewska – 100 p.

 

2. Nadia Klim – 80 p.

 

3. Karolina Nadała – 60 p.

 

4. Oliwia Halikowska – 50 p.

 

5. Kinga Borowska – 40 p.

 

6. Marcelina Senger – 30 p.

 

7. Magdalena Biernat – 20 p.

 

8. Aleksandra Kulbińska – 10 p.

 

9. Katarzyna Grądziel – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

Chyba najbardziej oblegana kategoria. Chętnych więcej niż miejsc, a w związku z małym przeoczeniem do turnieju dopuściliśmy dwóch nadprogramowych graczy. Mecze zostały nieco skrócone, ale każdy zawodnik rozegrał ich minimum trzy, a najlepsi nawet sześć. Wymagało to sporej kondycji.

 

W grupie A doświadczony w naszych turniejach Franek Grzesiak pewnie pokonał Nikodema Fiodorowa oraz debiutanta (i sąsiada z Krzeptowa) Szymona Małozięcia. Potknął się jednak w starciu z Mateuszem Faliszem, który pokonał go po decydującym tie-breaku. Mateusz, dla którego był to już drugi turniej tego dnia, wszystkie swoje mecze rozstrzygał w tie-breakach… na swoją korzyść! Dało mu to awans z pierwszego miejsca, a Franek czekał na rozstrzygnięcia w innych grupach (miał szansę na status „Lucky Looser’a”) i ostatecznie dostał się do ćwierćfinału.

 

W grupie B faworytem był Marcel Sawiński, który już półtorej roku temu stał na podium cyklu Kids Cup w kategorii zielonej. Marcel wygrał z Maksem Popławskim, ale nie dał rady wyższemu o głowę Kevinowi Pabisiakowi. Aby mieć szansę na awans do ćwierćfinału musiał wygrać z Jime’m-Ryanem Bosgerdem. Ich mecz rozstrzygnął się w tie-breaku, ale górą był Jim. Minimalne zwycięstwo z Marcelem i nieco wyższa porażka z Kevinem, sprawiła, że Jimowi także nie udało się wskoczyć o najlepszej ósemki z niekorzystnym bilansem gemów.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Kuba Jaśkiewicz i Tomek Bułat znów spotkali się na korcie, tak jak w kategorii zielonej. Tym razem górą był już Tomek, który jednak przegrał bardzo ważny mecz z Igorem Bulatovicem. Ten, choć uległ Kubie po tie-breaku, to awansował do ćwierćfinału jako „Lucky Looser” tuż za Tomkiem, który wygrał grupę. Najbardziej pechowy okazał się więc Kuba, bo choć wygrał dwa spotkania, to marzenia o walce o najwyższe lokaty, będzie musiał odłożyć do lutego. W grupie rywalizował także Dominik Szymani, który mimo ambitnej postawy nie zdołał wygrać z bardziej doświadczonymi przeciwnikami.

 

Grupę D pewnie wygrał zawodnik ze Smolca – Maciek Wolański, który od dawna gra w naszych turniejach. Za jego plecami uplasowali się Maks Dudzic i Pacal Wanik. Ten pierwszy, dzięki korzystnemu bilansowi gemów został trzecim „Lucky Looserem”,

 

W grupie E dzielił i rządził Mateusz Dróżdż. Mecz o drugie miejsce w grupie wygrał w tie-breaku Jędrzej Janiszyn, który pokonał Karola Hładiaka. To jednak było za mało, by dostać się do najlepszej ósemki.

 

Ćwierćinały były bardzo emocjonujące. Mateusz Falisz czwarty kolejny mecz rozstrzygnął dopiero w tie-breaku! Cóż za odporność psychiczna! Tym razem w pokonanym polu zostawił walecznego Igora. Drugi Mateusz (Dróżdż) także wywalczył awans do półfinału po tie-breaku pokonując Maćka. Nie inaczej było w przypadku Franka, który okazał się minimalnie lepszy od Kevina. Tylko Tomek nieco szybciej uporał się z Maksem. Stawka była bardzo wyrównana!

 

Mini turniej o piąte miejsce wygrał faworyt, czyli Kevin, który wyprzedził kolejno Igora, Maćka, Maksa i Jędrka. W dogrywkowym meczu zawodników, którzy rozegrali tylko dwa spotkania grupowe, Karol był lepszy od Pascala.

 

W półfinale, rozkręcający się z meczu na mecz, Franek pewnie pokonał prawie 4 lata młodszego Tomka, a w pojedynku Mateuszów, lepszy był młodszy o rok Mateusz Falisz. Niestety drugi Mateusz ,zamiast rozegrać mecz o trzecie miejsce z Tomkiem, pojechał do domu (czasem tak jest w przypadku debiutantów – u nas gra się o miejsca do końca!). Tym samym Tomek, któremu zupełnie nie wyszedł turniej w kategorii zielonej, w wydawałoby się trudniejszej, starszej kategorii… stanął na podium!

 

Finał był popisem Franka, który choć miał ostatnio trzy miesiące przerwy od tenisa, to nie zapomniał jak się wygrywa. Świetny serwis i forhend sprawiły, że zmęczony całym dniem grania Mateusz, nie dał mu rady. Gratulujemy wszystkim uczestnikom i liczymy na jeszcze więcej emocji w kolejnych turniejach!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Franek Grzesiak – 100

 

2. Mateusz Falisz – 80 p.

 

3. Tomasz Bułat – 60 p.

 

4. Mateusz Dróżdż – 50 p.

 

5. Kevin Pabisiak – 40 p.

 

6. Igor Bulatovic – 30 p.

 

7. Maciej Wolański – 20 p.

 

8. Maks Dudzic – 10 p.

 

9. Jędrzej Janiszyn -10 p.

 

Niodem Fiodorów – 10 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

Karol Hładiak – 10 p.

 

13. Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Marcel Sawiński – 10 p.

 

Szymon Małozięć – 10 p.

 

16. Maks Popławski – 10 p.

 

Pascal Wanik – 10 p.

 

Dominik Szymani – 10 p.

 

 

 

Wspaniały turniej za nami, a przed nami dalszy ciąg V edycji WTA McDonalds Kids Cup. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju (obiektom @omegasport i Sportwerk) oraz Wam, że chcecie do nas przyjeżdżać! Do zobaczenia w lutym!

 

 

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Klasyfikacja McDonald's KIDS CUP 2019/2020 kategoria żółta

Dziewczęta: 

1. Karolina Nadała – 300 p.

2. Zuzanna Bąkała – 180 p.

3. Michalina Iwachów – 180 p.

4. Zuzanna Figlak – 160 p.

5. Wanessa Hausa – 150 p.

6. Kinga Borowska – 130 p.

7. Zofia Walczak – 110 p.

8. Julia Rogowska – 70 p.

-----------------------------------

9. Anna Węgiel – 50 p.

10. Natasza Pewniak – 40 p.

11. Jagoda Bielecka – 20 p.

1 turniej:

12. Laura Urbańczyk – 80 p.

13. Kalina Lewandowska – 60 p.

14. Natasza Lewicka – 50 p.

15. Monika Jakubczyk – 20 p.

16. Hanna Pietraga – 10 p.

Martyna Petyniak – 10 p.

Julia Kałamajka – 10 p.

Adrianna Micygiewicz – 10 p.

Chłopcy:

1. Paweł Piskozub – 220 p.

2. Filip Hrycyszyn – 210 p.

3. Szymon Małozięć – 200 p.

4. Piotr Jóźków – 180 p.

5. Szymon Gembara – 140 p.

6. Antoni Dujicz – 130 p.

7. Jakub Kobylnik – 110 p.

8. Jakub Pałac – 100 p.

----------------------------------

9. Igor Bulatovic – 80 p.

10. Szymon Ciemny – 80 p.

11. Mikołaj Szlachcic – 80 p.

12. Jakub Ferenz – 70 p.

13. Tomasz Bułat – 60 p.

14. Łukasz Maciaszek – 60 p.

15. Krzysztof Porębski – 50 p.

16. Mateusz Marciniuk – 40 p.

17. Wiktor Wolski – 30 p.

18. Santiago Rueda – 20 p.

Jakub Springer – 20 p.

1 turniej:

20. Bartosz Chwałek – 10 p.

Natan Walaszczyk – 10 p.

Tymon Laskowski – 10 p.

Beniamin Babczyński – 10 p.

Jakub Ludwin – 10 p.

Antoni Pelc – 10 p.

Teodor Dzwolak – 10 p.

Aleksander Remian – 10 p.

Mateusz Więcławek – 10 p.

Copyright (c) WTA Wrocławskie Turnieje Amatorskie 2013-2014. All rights reserved.
Designed by olwebdesign.com