Turniej 06-07-01-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonalds Kids Cup I – 6-7.01.2018

 

Piąta edycja cyklu WTA McDonald’s Kids Cup rozpoczęta! Pierwszy turniej był wyjątkowy i rekordowy pod każdym względem. 7 kategorii, 2 obiekty, 2 dni i… aż 89 zawodników i zawodniczek!!! A chętnych było jeszcze więcej (niektórych niestety zmogła choroba). Już na wstępnie chcemy bardzo podziękować naszemu sponsorowi Aleksandrowi Bulatovicowi, bez którego tego wszystkiego by nie było, oraz rodzicom i opiekunom, którzy przywieźli na nasz turniej swoje pociechy.
Działo się!!!

 

Kategoria czerwona:

 

Zaczynamy tradycyjnie od najmłodszych, czyli wspaniały turniej mini-tenisa, w którym wzięła udział 13-tka dzielnych tenisistów i tenisistek. W grupie A świetnie spisał się Kornel Sękowski, który problemy miał tylko w meczu z malutką Leną Pisarczyk, która przyjechała do nas aż z Zielonej Góry. Nic dziwnego, skoro Lena wygrała pozostałe mecze z Mają Grzędą i Bartkiem Krzyżanowskim i awansowała do ćwierćfinału z drugiego miejsca.

 

Grupę B bardzo pewnie wygrała Jessica Pabisiak. Najwyższa z całej stawki zawodniczka z Wołowa pokonała kolejno Anitę Cytrycką z Zielonej Góry (II miejsce w grupie), Wiktora Rybiałka oraz najmłodszego, bo zaledwie 5-letniego Antosia Zdrojewskiego. Dla niego każdy zdobyty punkt był jak wygrany mecz i aż miło było patrzeć na jego zaangażowanie i radość z każdej odbitej piłki. Brawo!!!

 

W najliczniejszej, bo aż 5-osobowej, grupie C działo się najwięcej. Wszystkie mecze wygrał w niej Mikołaj Arent. Który w ubiegłym sezonie grał już w naszych turniejach i był zdecydowanie najmłodszy. Teraz to on występował w roli faworyta, tym bardziej, że bardzo poprawił swoją grę. O drugie miejsce walczyli zaciekle Amelka Wolańska, Antek Pelc i Tymon Borowik. Ostatecznie to chłopaki awansowali do ćwierćfinału, bo mieli lepszy bilans małych punktów. Cała ekipa wygrała z Oskarem Redą ze Smolca, który jednak łatwo skóry nie sprzedał. Stawkę ćwierćfinalistów uzupełnił tzw. „Lucky Looser” Wiktor Rybiałek, który wyprzedził o JEDEN mały punkt Maję Grzędę. Tak, to bywa na turniejach grupowych…

 

Ćwierćfinał słabo zaczęła Anita, ale dopingowana przez tatę wzięła się w garść i w trzech setach pokonała Tymona. Szybko dołączył do niej Kornel (wygrał z Wiktorem), Jessica (nie dała szans Lenie) oraz Mikołaj, który pokonał Antka. W mini turnieju przegranych ćwierćfinalistów nie miała sobie równych Lenka, która w finale bez straty punktu wygrała z Tymonem i sięgnęła po 5 miejsce. Za nimi uplasowali się Wiktor i Antek.

 

Warunki fizyczne jednak mają znaczenie. Wyższy o głowę od Anitki Kornel, pokonał ją 7:2, 7:4, a wyższa o prawie dwie głowy od Mikołaja Jessica, wygrała… 7:6, 7:5 i… z rozpędu ograła w finale Kornela oddając mu zaledwie 3 punkty. Trzecie miejsce dla Mikołaja, który po przepięknym meczu wygrał z Anitą 7:5, 7:5. Pierwszy turniej, a już takie emocje!!!

 

Gratulacje dla wszystkich dzieciaków i liczymy, że na kolejnym turnieju będzie Was jeszcze więcej!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej po 1 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Kornel Sękowski – 80 p.

 

3. Mikołaj Arent – 60 p

 

4. Anita Cytrycka – 50 p.

 

5. Lena Pisarczyk – 40 p.

 

6. Tymon Borowik – 30 p.

 

7. Wiktor Rybiałek – 20 p.

 

8. Antoni Pelc – 10 p.

 

9. Maja Grzęda – 10 p.

 

Amelia Wolańska – 10 p.

 

11. Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

 

13. Oskar Reda – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Najmniej liczna kategoria (liczymy na Was w następnym turnieju), ale za to bardzo wyrównana. Pokazał to szczególnie super wyrównany mecz grupowy zawodniczek, które zajęły pierwsze i… ostatnie miejsce. Ale po kolei…

 

Grupę A w pięknym stylu wygrała debiutantka z Bielan Wrocławskich – Martyna Nowińska, która pokonała Michalinę Wątrąbę oraz jedną z faworytek – malutką Nadię Ptak. Nadia, dzięki zwycięstwu z Michasią zdołała jednak awansować do półfinału.

 

W grupie C nie miała sobie równych Jessica (tak, tak. Ta sama, która wygrała kategorię czerwoną). Zostawiła ona w pokonanym polu Weronikę Skowrońską, Natalię Pawlak i Oliwkę Remiszewską, ale wszystkie te mecze były bardzo zacięte. Z tej trójki najlepsza okazała się Oliwka (wygrała z Werką w trzech setach) i to ona zameldowała się w półfinale.

 

Mecz o piąte miejsce, troszkę na otarcie łez, wygrała Weronika (7:1, 4:7, 5:3 z Michasią). Półfinały należały do triumfatorek grup – Martyna pokonała Oliwkę, a Jessica Nadię, która się nie załamała i zagrała fantastycznie w meczu o brąz przeciwko Oliwce.

 

W finale wyrównana walka trwała tylko w pierwszym secie (7:5). Potem  Jessica przejęła już kontrolę nad spotkaniem i w dwóch setach pokonała Martynę zdobywając jednego dnia, aż dwa turniejowe zwycięstwa. Brawo!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowa po 1 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Martyna Nowińska – 80 p.

 

3. Nadia Ptak – 60 p.

 

4. Oliwia Remiszewska – 50 p.

 

5. Weronika Skowrońska – 40 p.

 

6. Michalina Wątroba – 30 p.

 

7. Natalia Pawlak – 20 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

Bez wątpienia jedna z najbardziej interesujących kategorii bo zawodnicy, których było aż 16, prezentowali wspaniały poziom.

 

W grupie A świetnie poradził sobie debiutant Maks Perzyna, który pokonał m. In. ubiegłorocznego triumfatora kategorii czerwonej - Kubę Ferenza. Kuba awansował jednak do ćwierćfinału, bo w pokonanym polu zostawił dwóch innych rywali – Aleksandra Sudoła i Kiro Nowacisa.

 

W grupie B faworytem był Szymon Adamczyk z Lubina i nie zawiódł oczekiwań. W każdym meczu musiał się jednak sporo napocić, a szczególnie z Bartkiem Chwałkiem, który dzień wcześniej dzielnie walczył w starszej kategorii zielonej. Obaj pokonali świetnie serwującego i grającego przyjemnie dla oka Daniela Mazura oraz walczącego jak lew o każdą piłkę Filipa Słabę. Tę grupę spokojnie można nazwać „grupą śmierci”.

 

Z grupy C na pierwszym miejscu awansował Paweł Piskozub, który od pierwszej piłki pokazał, że przez ostatnio pół roku ciężko pracował. W niezwykle wyrównanych meczach pokonał Mikołaja Szlachcica, Szymona Ciemnego i Adasia Łukasiewicza. Ten ostatni dość mocno przeżywał swoje porażki, ale dzięki ogromnej determinacji jeden mecz (z Szymonem) udało mu się wygrać. Szymon, po minimalnych porażkach z Pawłem i Mikołajem (wszystko rozstrzygało się w decydujących piłkach) nie zdołał wyjść z grupy. Ta sztuka udała się Mikołajowi.

 

Grupę D wygrał inny faworyt z Głogowa – Piotrek Szczepanowski, który już w ubiegłym roku grał w turnieju Masters tej kategorii. Ciężko miał on zarówno z Krzysiem Forysiem, który awansował z drugiego miejsca, jak i Maksem Mrozem. Najmłodszy z całej stawki Dominik Szymkowiak też poradził sobie świetnie, bo nie dość, że wygrał z Maksem, to był bardzo blisko pokonania Krzysia. Ćwierćfinał był o włos…

 

Wszystkie mecze ćwierćfinałowe były niezwykle zacięte i obfitowały w mnóstwo pięknych wymian, które gromkimi brawami nagradzała publiczność. Swoją cwaną grą Mikołaj wypunktował Maksa, a Paweł, w trzech setach pokonał swojego kolegę z treningów – Kubę. Szymon napędził stracha swoim rodzicom i dopiero w trzecim secie zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w pojedynku z Krzyśkiem. Ostatnim półfinalistą został Piotrek, który minimalnie wygrał z Bartkiem. Ten ostatni, był tak niepocieszony (uważał że został skrzywdzony przez sędziego, ale niestety sędzia ma zawsze rację i na pewno nie chciał go oszukać), że wydawało się, że nie przystąpi do turnieju o piąte miejsce. Na szczęście po krótkiej rozmowie dał się namówić na grę, co zaowocowało wygraną z Maksem. Potem, co prawda uległ Kubie, który wcześniej ograł Krzyśka, ale chyba lepsze 30 punktów za 6 miejsce, niż 10 za 8 miejsce?:) Najważniejsze, że wszystko rozstrzygnęło się na korcie, bo na naszych turniejach nikt się nie poddaje!!!

 

W półfinale znów ogromne emocje. Piotrek wygrywa z Mikołajem 7:5, 5:7, 5:2 (!), a Paweł wykazuje się świetną odpornością psychiczną i niespodziewanie eliminuje Szymona 7:5, 7:6! Faworyt z Lubina szybko jednak rekompensuje sobie porażkę sięgając po trzecie miejsce (wygrał z Mikołajem 7:6, 7:4).

 

W finale koncert gry Pawła, szczególnie w pierwszej odsłonie (7:1). W drugim secie Piotrek bierze się w garść i doprowadza do „złotej piłki”, ale ten dzień należy do Pawła, który w decydujących momentach zachowuje więcej zimnej krwi. Brawo, brawo, brawo!!! Takie niespodzianki lubimy!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Paweł Piskozub – 100 p.

 

2. Piotr Szczepanowski – 80 p.

 

3. Szymon Adamczyk – 60 p.

 

4. Mikołaj Szlachcic – 50 p.

 

5. Jakub Ferenz – 40 p.

 

6. Bartosz Chwałek – 30 p.

 

7. Krzysztof Foryś – 20 p.

 

8. Maks Nawara – 10 p.

 

9. Daniel Mazur – 10 p.

 

Dominik Szymkowiak – 10 p.

 

Aleksander Sudoł – 10 p.

 

Adam Łukasiewicz – 10 p.

 

13. Szymon Ciemny – 10 p.

 

Filip Słaba – 10 p.

 

Maks Mróz – 10 p.

 

Kiro Nowacis – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

Dziewczynki z tej kategorii gościły w hali Sportwerk na Kozanowie, ponieważ przy takiej liczbie zgłoszeń rozegranie turnieju na jednej hali byłoby niemożliwe. Ostatecznie pojawiło się 10 tenisistek, które zostały podzielone na 3 grupy.

 

W grupie A pierwsze miejsce zajęła Oliwka Halikowska, która w ubiegłym roku osiągała już pierwsze sukcesy w tej kategorii. Miała ona niezwykle zacięty, zakończony dopiero w tie-breaku, mecz z Leną Gączkowską (ubiegłoroczną uczestniczką Mastersa kategorii pomarańczowej). Dzielnie walczyła z nimi Weronika Skowrońska, która w obu meczach przegrała 4:2 w gemach.

 

Grupę B wygrała malutka Ola Janiszewska, która porusza się po korcie z prędkością błyskawicy. Bardzo trudne warunki postawiła jej jednak Jessica Gawrysiak, która uległa Oli dopiero po tie-breaku. Obie zawodniczki wygrały z debiutującą w naszych turniejach Dominiką Możdżan.

 

W najliczniejszej, bo 4-osobowej grupie C, świetnie poradziła sobie Oliwia Dróżdż. Najtrudniejszy był dla niej pojedynek z Malwiną Cegłą, która w ubiegłym roku wygrywała turniej za turniejem, ale… w kategorii pomarańczowej. Malwina w decydującym pojedynku uległa swojej rówieśniczce Julii Słabie. Niestety, mimo tej wygranej oraz pokonaniu Walerii Pabin (nie zdołała w debiucie wygrać żadnego meczu), Julce zabrakło jednego wygranego gema do awansu do półfinału. Ta sztuka udała się Lenie.

 

Julka walczyła do końca, co zaowocowało zgarnięciem przez nią piątego miejsca po pokonaniu Jessici.

 

Mini turniej o siódme miejsce wygrała Dominika, przed Weroniką i Malwiną.

 

W półfinałach dwie najlepsze zawodniczki turnieju nie miały problemów z awansem do meczu o tytuł. Najpierw Oliwka Dróżdż pewnie pokonała swoją imienniczkę Oliwkę Halikowską, a następnie Ola nie dała szans Lenie. W meczu o trzecie miejsce lepsza była Oliwka.

 

Na szczęście finał dostarczył spodziewanych emocji i po fantastycznym meczu niewysoka Ola pokonała Oliwkę zaliczając bardzo udany powrót (po ponad roku przerwy) do naszych turniejów. Gratulujemy!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewczynek po 1 turnieju:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 100 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 80 p.

 

3. Oliwia Halikowska – 60 p.

 

4. Lena Gączkowska – 50 p.

 

5. Julia Słaba – 40 p.

 

6. Jessica Gawrysiak – 30 p.

 

7. Dominika Możdżan – 20 p.

 

8. Weronika Skowrońska – 10 p.

 

9. Malwina Cegła – 10 p.

 

10. Waleria Pabin – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Było więcej chętnych niż miejsc. W dzień turnieju, kiedy ktoś się wycofał, od razu na jego miejsce pojawiał się chętny do gry. Bardzo silna, 16-osobowa ekipa, walczyła w czterech grupach.

 

Grupę A wygrał jeden z faworytów – Mateusz Falisz, który już w ubiegłym roku otarł się o podium podczas Mastersa. Rozstawiony z nr. 1  zawodnik wygrał z Maksem Nawarą, Marcelem Komarem i Jim’em-Ryanem Bosgaerdem. Ten ostatni, korzystając ze swojego ogromnego doświadczenia (gra w naszych turniejach od kategorii czerwonej), pokonał Maksa i Marcela (dopiero po tie-breaku) i awansował do półfinału z drugiego miejsca.

 

W grupie B nie było mocnych na Kevina Pabisiaka (brat Jessici). Wysoki zawodnik z Wołowa oddał w fazie grupowej zaledwie 3 gemy. Najwięcej, bo 2, stracił z Tomkiem Bułatem, który w poprzednim cyklu również uczestniczył w Mastersie. Bardzo dużo sił kosztował Tomka mecz z bardzo dobrym kolegą – Kubą Jaśkiewiczem (też grał w Masters 2017), gdzie prowadził 3:0, miał kilka piłek meczowych, a ostatecznie przegrał w tie-breaku. Kumpli „pogodził” wchodzący z kategorii pomarańczowej Antek Dujicz, który dzięki wygranym meczom z Kubą i Tomkiem wszedł do ćwierćfinału z drugiego miejsca.

 

W grupie C wyraźnie dominowali Dawid Karczewski i Marcel Guziński z Jeleniej Góry. Marcel, spóźniony na turniej przez małe nieporozumienie, z trudem pokonał Adama Soleckiego, który ostatecznie zakończył turniej bez wygranej, bo przegrał także z Kubą Pałacem. W meczu o zwycięstwo w grupie minimalnie lepszy okazał się Dawid, wygrywając 7-3 w tiebreaku.

 

Grupę D pewnie wygrał Michał Nadała. Zawodnik z Głogowa pokonał kolejno Kubę Kobylnika, Bartka Chwałka i Igora Dziedzinę. Ten ostatni dzięki pokonaniu Kuby i Bartka także zameldował się w najlepszej ósemce.

 

W półfinale największą niespodziankę sprawił chyba Igor, który pokonał wyższego o głowę Kevina 4:2. Świetnie spisał się też Marcel, wygrywając 4:1 z Mateuszem, który wyrastał na największego faworyta. Swoje mecze wygrali też pewnie Michał (z Antkiem) i Dawid (z Jimem).

 

Mini turniej o piąte miejsce padł łupem Antka, który pokonał dwóch świetnych przeciwników – Mateusza i Kevina. Brawo! Mateusz na pocieszenie wygrał z Jimem, ale zdołał zająć dopiero 7 miejsce. Dla niego (a także Jima, Kevina, Kuby i Tomka) był to dopiero pierwszy turniej, bo wszyscy szykowali się już do startu w kategorii żółtej.

 

Tymczasem kategoria zielona tak się opóźniła (bardzo długie i zacięte mecze), że trzeba było podjąć decyzję o skróceniu decydujących meczów. Michał znów spisał się znakomicie i wygrał 3:0 z Marcelem, a Dawid swoją solidną grą pokonał Igora 3:1. W meczu o brąz (a właściwie o puchar za 3 miejsce, bo brązowy medal był za miejsce IV) lepszy okazał się Marcel.

 

W finale Michał był niemal bezbłędny i pokonał Dawida 3:0. „Dzień konia”, czy rodzi się nam wielki talent? O tym przekonamy się w kolejnych turniejach, bo konkurencja jest ogromna. Tym bardziej – gratulacje!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Michał Nadała – 100 p.

 

2. Dawid Karczewski – 80 p.

 

3. Marcel Guziński – 60 p.

 

4. Igor Dziedzina – 50 p.

 

5. Antoni Dujicz – 40 p.

 

6. Kevin Pabisiak – 30 p.

 

7. Mateusz Falisz – 20 p.

 

8. Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

9. Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Marcel Komar – 10 p.

 

Jakub Pałac – 10 p.

 

13. Bartosz Chwałek -10 p.

 

Tomasz Bułat – 10 p.

 

Maks Nawara – 10 p.

 

Adam Solecki – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

Kozanowską część turnieju (pozostałe odbywały się w Smolcu na kortach Omegi) zamykał turniej dziewcząt kategorii żółtej, w którym wystartowało 9 zawodniczek w wieku 10-13 lat.

 

Grupę A pewnie wygrała Zosia Zdrojewska, a za nią uplasowała się Marcelina Senger i Kasia Grądziel. W grupie B nie było mocnych na Nadię Klim, która wygrała z Oliwką Halikowską i Olą Kulbińską. Oliwka, dla której był to już drugi turniej tego dnia, pokonała Olę i dzięki korzystnemu bilansowi gemów, awansowała do półfinału jako „Lucky Looser”. Ta sztuka nie udała się drugiej w grupie C – Kindze Borowskiej. Wygrała ona co prawda z Magdą Biernat, ale uległa wyraźnie Kindze Nadale (siostrze Michała) z Głogowa.

 

Zacięty mecz o piąte miejsce rozstrzygnęła na swoją korzyść Kinga, która tym samym wyprzedziła Marcelinę. Na dalszych miejscach uplasowały się kolejno Magda, Ola i Kasia.

 

Do finału po zwycięstwie z Oliwką pewnie awansowała Zosia, a jej rywalką została Nadia, która 4:2 pokonała Karolinę. Finał, który stał na bardzo wysokim poziomie, wygrała Zosia, która od kilku lat gra w naszych turniejach. Doświadczenie procentuje!

 

Na trzecim stopniu podium stanęła Karolina, która dopiero po tie breaku (7-5) pokonała Oliwkę. Dla tej ostatniej był to i ta fantastyczny dzień, bo kilka godzin wcześniej stała na podium kategorii zielonej. Gratulujemy wszystkim uczestniczkom zaangażowania i świetnej gry!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt po 1 turnieju:

 

1. Zofia Zdrojewska – 100 p.

 

2. Nadia Klim – 80 p.

 

3. Karolina Nadała – 60 p.

 

4. Oliwia Halikowska – 50 p.

 

5. Kinga Borowska – 40 p.

 

6. Marcelina Senger – 30 p.

 

7. Magdalena Biernat – 20 p.

 

8. Aleksandra Kulbińska – 10 p.

 

9. Katarzyna Grądziel – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

Chyba najbardziej oblegana kategoria. Chętnych więcej niż miejsc, a w związku z małym przeoczeniem do turnieju dopuściliśmy dwóch nadprogramowych graczy. Mecze zostały nieco skrócone, ale każdy zawodnik rozegrał ich minimum trzy, a najlepsi nawet sześć. Wymagało to sporej kondycji.

 

W grupie A doświadczony w naszych turniejach Franek Grzesiak pewnie pokonał Nikodema Fiodorowa oraz debiutanta (i sąsiada z Krzeptowa) Szymona Małozięcia. Potknął się jednak w starciu z Mateuszem Faliszem, który pokonał go po decydującym tie-breaku. Mateusz, dla którego był to już drugi turniej tego dnia, wszystkie swoje mecze rozstrzygał w tie-breakach… na swoją korzyść! Dało mu to awans z pierwszego miejsca, a Franek czekał na rozstrzygnięcia w innych grupach (miał szansę na status „Lucky Looser’a”) i ostatecznie dostał się do ćwierćfinału.

 

W grupie B faworytem był Marcel Sawiński, który już półtorej roku temu stał na podium cyklu Kids Cup w kategorii zielonej. Marcel wygrał z Maksem Popławskim, ale nie dał rady wyższemu o głowę Kevinowi Pabisiakowi. Aby mieć szansę na awans do ćwierćfinału musiał wygrać z Jime’m-Ryanem Bosgerdem. Ich mecz rozstrzygnął się w tie-breaku, ale górą był Jim. Minimalne zwycięstwo z Marcelem i nieco wyższa porażka z Kevinem, sprawiła, że Jimowi także nie udało się wskoczyć o najlepszej ósemki z niekorzystnym bilansem gemów.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Kuba Jaśkiewicz i Tomek Bułat znów spotkali się na korcie, tak jak w kategorii zielonej. Tym razem górą był już Tomek, który jednak przegrał bardzo ważny mecz z Igorem Bulatovicem. Ten, choć uległ Kubie po tie-breaku, to awansował do ćwierćfinału jako „Lucky Looser” tuż za Tomkiem, który wygrał grupę. Najbardziej pechowy okazał się więc Kuba, bo choć wygrał dwa spotkania, to marzenia o walce o najwyższe lokaty, będzie musiał odłożyć do lutego. W grupie rywalizował także Dominik Szymani, który mimo ambitnej postawy nie zdołał wygrać z bardziej doświadczonymi przeciwnikami.

 

Grupę D pewnie wygrał zawodnik ze Smolca – Maciek Wolański, który od dawna gra w naszych turniejach. Za jego plecami uplasowali się Maks Dudzic i Pacal Wanik. Ten pierwszy, dzięki korzystnemu bilansowi gemów został trzecim „Lucky Looserem”,

 

W grupie E dzielił i rządził Mateusz Dróżdż. Mecz o drugie miejsce w grupie wygrał w tie-breaku Jędrzej Janiszyn, który pokonał Karola Hładiaka. To jednak było za mało, by dostać się do najlepszej ósemki.

 

Ćwierćinały były bardzo emocjonujące. Mateusz Falisz czwarty kolejny mecz rozstrzygnął dopiero w tie-breaku! Cóż za odporność psychiczna! Tym razem w pokonanym polu zostawił walecznego Igora. Drugi Mateusz (Dróżdż) także wywalczył awans do półfinału po tie-breaku pokonując Maćka. Nie inaczej było w przypadku Franka, który okazał się minimalnie lepszy od Kevina. Tylko Tomek nieco szybciej uporał się z Maksem. Stawka była bardzo wyrównana!

 

Mini turniej o piąte miejsce wygrał faworyt, czyli Kevin, który wyprzedził kolejno Igora, Maćka, Maksa i Jędrka. W dogrywkowym meczu zawodników, którzy rozegrali tylko dwa spotkania grupowe, Karol był lepszy od Pascala.

 

W półfinale, rozkręcający się z meczu na mecz, Franek pewnie pokonał prawie 4 lata młodszego Tomka, a w pojedynku Mateuszów, lepszy był młodszy o rok Mateusz Falisz. Niestety drugi Mateusz ,zamiast rozegrać mecz o trzecie miejsce z Tomkiem, pojechał do domu (czasem tak jest w przypadku debiutantów – u nas gra się o miejsca do końca!). Tym samym Tomek, któremu zupełnie nie wyszedł turniej w kategorii zielonej, w wydawałoby się trudniejszej, starszej kategorii… stanął na podium!

 

Finał był popisem Franka, który choć miał ostatnio trzy miesiące przerwy od tenisa, to nie zapomniał jak się wygrywa. Świetny serwis i forhend sprawiły, że zmęczony całym dniem grania Mateusz, nie dał mu rady. Gratulujemy wszystkim uczestnikom i liczymy na jeszcze więcej emocji w kolejnych turniejach!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców po 1 turnieju:

 

1. Franek Grzesiak – 100

 

2. Mateusz Falisz – 80 p.

 

3. Tomasz Bułat – 60 p.

 

4. Mateusz Dróżdż – 50 p.

 

5. Kevin Pabisiak – 40 p.

 

6. Igor Bulatovic – 30 p.

 

7. Maciej Wolański – 20 p.

 

8. Maks Dudzic – 10 p.

 

9. Jędrzej Janiszyn -10 p.

 

Niodem Fiodorów – 10 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

Karol Hładiak – 10 p.

 

13. Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Marcel Sawiński – 10 p.

 

Szymon Małozięć – 10 p.

 

16. Maks Popławski – 10 p.

 

Pascal Wanik – 10 p.

 

Dominik Szymani – 10 p.

 

 

 

Wspaniały turniej za nami, a przed nami dalszy ciąg V edycji WTA McDonalds Kids Cup. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju (obiektom @omegasport i Sportwerk) oraz Wam, że chcecie do nas przyjeżdżać! Do zobaczenia w lutym!

 

 

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Klasyfikacja McDonald's KIDS CUP 2019/2020 kategoria żółta

Dziewczęta: 

1. Karolina Nadała – 300 p.

2. Zuzanna Bąkała – 180 p.

3. Michalina Iwachów – 180 p.

4. Zuzanna Figlak – 160 p.

5. Wanessa Hausa – 150 p.

6. Kinga Borowska – 130 p.

7. Zofia Walczak – 110 p.

8. Julia Rogowska – 70 p.

-----------------------------------

9. Anna Węgiel – 50 p.

10. Natasza Pewniak – 40 p.

11. Jagoda Bielecka – 20 p.

1 turniej:

12. Laura Urbańczyk – 80 p.

13. Kalina Lewandowska – 60 p.

14. Natasza Lewicka – 50 p.

15. Monika Jakubczyk – 20 p.

16. Hanna Pietraga – 10 p.

Martyna Petyniak – 10 p.

Julia Kałamajka – 10 p.

Adrianna Micygiewicz – 10 p.

Chłopcy:

1. Paweł Piskozub – 220 p.

2. Filip Hrycyszyn – 210 p.

3. Szymon Małozięć – 200 p.

4. Piotr Jóźków – 180 p.

5. Szymon Gembara – 140 p.

6. Antoni Dujicz – 130 p.

7. Jakub Kobylnik – 110 p.

8. Jakub Pałac – 100 p.

----------------------------------

9. Igor Bulatovic – 80 p.

10. Szymon Ciemny – 80 p.

11. Mikołaj Szlachcic – 80 p.

12. Jakub Ferenz – 70 p.

13. Tomasz Bułat – 60 p.

14. Łukasz Maciaszek – 60 p.

15. Krzysztof Porębski – 50 p.

16. Mateusz Marciniuk – 40 p.

17. Wiktor Wolski – 30 p.

18. Santiago Rueda – 20 p.

Jakub Springer – 20 p.

1 turniej:

20. Bartosz Chwałek – 10 p.

Natan Walaszczyk – 10 p.

Tymon Laskowski – 10 p.

Beniamin Babczyński – 10 p.

Jakub Ludwin – 10 p.

Antoni Pelc – 10 p.

Teodor Dzwolak – 10 p.

Aleksander Remian – 10 p.

Mateusz Więcławek – 10 p.

Copyright (c) WTA Wrocławskie Turnieje Amatorskie 2013-2014. All rights reserved.
Designed by olwebdesign.com