Turniej 10-11-02-2018 McDonald’s KIDS CUP

Relacja McDonalds Kids Cup II – 10-11.02.2018

 

 

 

Kolejny rekordowy turniej za nami! Musimy rezerwować już 7 kortów jednocześnie na dwóch obiektach (dziękujemy  @omegasport oraz Sportwerk) żeby Was pomieścić. Tym razem wystartowało aż 91 tenisistów i tenisistek w wieku 5-13 lat!
Na wstępie tradycyjnie dziękujemy naszemu sponsorowi – Aleksandrowi Bulatovicovi, który jest właścicielem czterech wrocławskich restauracji McDonald’s.
Podczas turnieju przeżyliśmy mnóstwo emocji, w zdecydowanej większości pozytywnych, ale niestety także negatywnych, o których wspomnę w naszej relacji.
Podczas dwóch dni zorganizowaliśmy także zbiórkę pieniędzy na leczenie naszej koleżanki Aleksandry Ostrowskiej (Muczke) i spotkaliśmy się z wielką szczodrością rodziców, co zaowocowało kwotą 372 zł w gotówce, a także wieloma pytaniami o możliwość dokonania przelewu (kwota nieznana). Jedna z uczestniczek oddała nawet swoje nagrody na licytację (kwota będzie znana w poniedziałek 19.02), by wspomóc naszą akcję. Z całego serca, w imieniu Oli, DZIĘKUJEMY! BRAWO WY!

 

Kolejność opisywania kategorii jak zawsze – od najmłodszych do najstarszych. Miłej lektury!

 

 

 

Kategoria czerwona:

 

Dwanaścioro „naszych” najmłodszych zawodników i zawodniczek stanęło do walki „przez małe siatki”. Większość z nich zbiera swoje pierwsze turniejowe doświadczenia i po zakończonym meczu często nawet nie wiedzą, że gra już się skończyła, a nawet… kto wygrałJ Pamiętajmy, że dla nich to powinna być przede wszystkim zabawa i chociaż rozumiemy emocje, to… dla rodziców także!

 

W grupie A szybciutko dwa mecze wygrała wielka (dosłownie i w przenośni) faworytka Jessica Pabisiak. Za jej plecami uplasował się Antek Pelc (także wyszedł z grupy), a na trzecim miejscu znalazła się debiutantka Emilia Hawrylak. Grupę B pewnie wygrał Mikołaj Arent, który z turnieju na turniej gra coraz lepiej. Drugie miejsce zajęła Martyna Duda, która pokonała po zaciętym meczu Amelkę Wolańską.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Najpierw Tymon Borowik pokonał po niesamowicie zaciętej walce Anitę Cytrycką, ale potem uległ Mai Grzędzie. Maja zaraz po losowaniu powiedziała „na pewno pokonam Tymona!” i dotrzymała słowa. Potem jednak uległa Anicie i o losach grupy decydowały małe punkty. Najkorzystniejszy bilans miała malutka Anita z Zielonej Góry, a tuż za nią uplasowała się Maja. Tymonowi, mimo cennego zwycięstwa, została walka o 9 lokatę.

 

Grupę D pewnie wygrała kolejna zielonogórzanka Lena Pisarczyk, a tuż za nią uplasowała się debiutująca w naszych turniejach Oliwka Kądzielska. Trzecie miejsce zajął najmłodszy, bo zaledwie 5-letni Antoś Zdrojewski, który jednak… wygrał swojego pierwszego seta (tie-breaka) w życiu! Cóż to była za radość!

 

Mało tego, Antoś tak się rozegrał, że w mini-turnieju o 9 miejsce pokonał 7:2 Emilkę i przegrał dopiero z Amelką, która niespodziewanie ograła Tymka!

 

W ćwierćfinałach nie było niespodzianek. Zwycięzcy grup i najwyżej rozstawieni awansowali do najlepszej czwórki nie tracąc seta. Jessica wygrała z Mają, Lena z Martyną, Anita z Antkiem i „rodzynek” Mikołaj z Oliwką. Przegrani rozegrali turniej o 5 miejsce, który po „złotej piłce” wygrała Martyna, a za nią uplasowała się Oliwka, Antek i Maja.

 

Faworytka Jessica pokonała w półfinale Lenę, choć w pierwszy set był bardzo zacięty (7:5). Drugi półfinał był prawdziwym dreszczowcem. Anita wygrała pierwszego seta, a w drugim miała cztery piłki meczowe, ale Mikołaj zagrał bezbłędnie i odwrócił losy spotkania, wygrywając 4:7, 7:6, 5:3!

 

Anita nie mogąc otrząsnąć się po tej porażce przegrała także mecz o trzecie miejsce z koleżanką ze swojego miasta Leną. Finał był bardzo ciekawym widowiskiem, ale, mająca zdecydowaną przewagę fizyczną, Jessica wygrała z Mikołajem 7:4, 7:5 i… pobiegła rozegrać finał w kategorii pomarańczowej, która jest opisana poniżej.

 

Gratulujemy wszystkim dzieciakom. To był bardzo ciekawy turniej!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 2 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

3. Mikołaj Arent – 80 p

 

5. Lena Pisarczyk – 60 p.

 

4. Anita Cytrycka – 50 p.

 

5. Martyna Duda – 40 p.

 

6. Oliwia Kądzielska – 30 p.

 

7. Antoni Pelc – 20 p.

 

8. Maja Grzęda – 10 p.

 

9. Amelia Wolańska – 10 p.

 

10. Antoni Zdrojewski – 10 p.

 

11. Tymon Borowik – 10 p.

 

12. Emilia Hawrylak – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii czerwonej:

 

1. Jessica Pabisiak – 200 p.

 

2. Mikołaj Arent – 140 p

 

3. Lena Pisarczyk – 100 p.

 

4. Anita Cytrycka – 100 p.

 

5. Kornel Sękowski – 80 p.

 

6. Martyna Duda – 40 p.

 

7. Tymon Borowik – 40 p.

 

8. Oliwia Kądzielska – 30 p.

 

9. Antoni Pelc – 30 p.

 

10. Wiktor Rybiałek – 20 p.

 

11. Maja Grzęda – 20 p.

 

Amelia Wolańska – 20 p.

 

Antoni Zdrojewski – 20 p.

 

14.Bartłomiej Krzyżanowski – 10 p.

 

Oskar Reda – 10 p.

 

Emilia Hawrylak – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Ponownie siedem tenisistek wystartowało w kategorii pomarańczowej, ale w tym gronie pojawiły się dwie debiutantki – Kalina Mędrecka (w tamtym roku grała już w kategorii czerwonej) oraz Maja Sobiesiak.

 

Obie trafiły do grupy A ze zwyciężczynią ostatniego turnieju Jessicą Pabisiak z Wołowa. Najmłodsza w stawce Maja wyraźnie uległa starszej o rok faworytce, ale Kalina była bardzo blisko wygrania z nią seta. Wydawało się więc, że to Kalina ma większe szanse na awans z drugiego miejsca, ale Maja zagrała świetny mecz i to ona znalazła się w najlepszej czwórce.

 

W grupie C (czteroosobowej) faworytką była finalistka ostatniej imprezy Martyna Nowińska i nie zawiodła oczekiwań. Pewnie pokonała Weronikę Skowrońską, ale z Nadią Ptak i Oliwką Remiszewską toczyła zdecydowanie bardziej zacięte boje, zakończone dopiero w decydującym secie. Co ciekawe, to właśnie Weronika awansowała z drugiego miejsca, bo pewnie wygrała z Oliwką i Nadią. Ta ostatnia, w ostatnim turnieju stanęła na podium, a tym razem, po porażce z Oliwką, znalazła się na końcu stawki. Poziom był niezwykle wyrównany!

 

Piąte miejsce przypadło Oliwce, która po zaciętym meczu pokonała Kalinę.

 

 Ostatnie cztery mecze turnieju były niezwykle interesujące. Jessica, po przegraniu pierwszego seta z Weroniką wzięła się w garść i ostatecznie wygrała 4:7, 7:4, 5:2. Martyna w drugim secie broniła piłki setowej, ale ostatecznie pokonała Maję 7:3, 7:6. Trzecie miejsce wywalczyła Weronika wygrywając 7:6, 7:3.

 

Finał był powtórką z poprzedniego turnieju i okazją do rewanżu dla Martyny. Zawodniczka z Bielan Wrocławskich zaczęła bardzo skoncentrowana i wygrała pierwszego seta. Potem jednak na korcie dominowała Jessica i znów sięgnęła po podwójną koronę (wygrana w kategorii czerwonej i pomarańczowej)! Gratulujemy!

 

Warto dodać, że Jessica oddała na licytację wszystkie wywalczone 4 vouchery na korty do kompleksu Omega Sport, a cały dochód zostanie przeznaczony na leczenie Aleksandry Ostrowskiej (Muczke). Brawo Jessi!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  2 turnieju:

 

1. Jessica Pabisiak – 100 p.

 

2. Martyna Nowińska – 80 p.

 

3. Weronika Skowrońska – 60 p.

 

4. Maja Sobiesiak – 50 p.

 

5. Oliwia Remiszewska – 40 p.

 

6. Kalina Mędrecka – 30 p.

 

7. Nadia Ptak – 20 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej dziewczynek:

 

1. Jessica Pabisiak – 200 p.

 

2. Martyna Nowińska – 160 p.

 

3. Weronika Skowrońska – 100 p.

 

4. Oliwia Remiszewska – 90 p.

 

5. Nadia Ptak – 80 p.

 

6. Maja Sobiesiak – 50.

 

7. Michalina Wątroba – 30 p.

 

Kalina Mędrecka – 30 p.

 

9. Natalia Pawlak – 20 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

Jedna z naszych ulubionych kategorii! Szybkie, zacięte wymiany, efektowne zagrania, a przede wszystkim mega emocje!

 

Tym razem wystartowało dwunastu zawodników (wszyscy faworyci poza Piotrkiem Szczepanowskim, który zmagał się z chorobą), którzy zostali podzieleni na 4 trzyosobowe grupy.

 

W grupie A spotkali się zwycięzca ostatniego turnieju Paweł Piskozub, a także reprezentanci Sycowa i Głogowa – Szymon Ciemny i Adam Łukasiewicz. Od razu niespodzianka – Szymek pokonał Pawła 7:6, 7:6. Potem jednak uległ Adamowi w trzech zaciętych setach (o losach meczu zdecydował „złoty punkt”!), a Adam… przegrał z Pawłem, choć pierwszego seta wygrał do 0!. I to właśnie ten set zdecydował o tym, że Pawła zabrakło w ćwierćfinale, bo miał najmniej korzystny bilans małych punktów. Trzeba walczyć o każdą piłkę!!!

 

W grupie B też już na początku sensacja! Super waleczny Filip Słaba ogrywa po „złotej piłce” 7:5, 3:7, 5:4 Szymona Adamczyka! Niestety Filipowi starczyło koncentracji tylko na jeden mecz, bo uległ Maksowi Perzynie 0:7, 5:7. Szymon, który bardzo przeżywał swoją porażkę, wziął się w garść i dzięki wygranej z Maksem (7:4, 7:4) awansował do ćwierćfinału z korzystnym bilansem małych punktów. Drugie miejsce zajął… Maks i Filip, choć odniósł wielkie zwycięstwo, nie zdołał wejść do najlepszej ósemki!

 

Grupę C wygrał faworyt, Mikołaj Szlachcic, ale o ile dosyć pewnie pokonał debiutanta Roberta Rymanowskiego, o tyle z Bartkiem Chwałkiem wygrał dopiero… a jakże, po „złotej piłce” (7:6, 5:7, 5:4)! Bartek awansował jednak do ćwierćfinału po wygranej z Robertem.

 

W grupie D triumfował Kuba Ferenz, ale długo będzie pamiętał mecz z Danielem Mazurem. Zawodnik z Głogowa zagrał na wysokim poziomie i o niewiele zabrakło (obronione 2 piłki meczowe), by pokonał faworyta (7:4, 6:7, 5:3). Kuba pokonał też Krzysztofa Forysia i Daniel, aby awansować do ćwierćfinału musiał zrobić to samo. Krzyś zagrał jednak solidnie, a Daniel popełnił zbyt dużo błędów. Efekt – 7:5, 7:3 dla Krzysia i Daniel poza najlepszą ósemką.

 

W rezultacie tak świetni zawodnicy jak Paweł (zwycięzca ostatniego turnieju), Filip (pogromca Szymona), czy Daniel (piłki meczowe z Kubą) grali o… 9 miejsce! Najlepiej spisał się Daniel, który pokonał  Pawła, a potem Filipa (7:6). Paweł zajął ostatecznie 11 miejsce tuż przed Robertem, który choć zamknął stawkę, pokazał, że nie odstaje poziomem od reszty świetnych zawodników.

 

Ćwierćfinały były dość jednostronne. Chyba najbardziej nie poszło w nim Szymonowi Ciemnemu, który był jakby nieobecny na korcie i w niczym nie przypominał walecznego gracza z fazy grupowej. Przegrał on wysoko z grającym bardzo zachowawczo Bartkiem. Kuba pewnie ograł Maksa, Mikołaj – Adasia, a Szymon Adamczyk – Krzysia (7:3, 7:5).

 

W mini-turnieju o 5 miejsce obudził się Szymek z Sycowa, dzięki czemu sięgnął po cenne punkty (40) do klasyfikacji generalnej. Za nim uplasowali się kolejno Krzyś, Maks i Adaś.

 

Rozkręcający się z meczu na mecz Bartek pokonał w półfinale Kubę, a Szymon, po zaciętym boju, wyeliminował Mikołaja (7:5, 6:7, 5:0). W bratobójczym (trenują razem) pojedynku Mikołaj był lepszy od Kuby (7:3, 7:6) i zajął trzecie miejsce.

 

W finale spotkali się zawodnicy, którzy… przegrali swoje pierwsze mecze! Zdecydowanie lepiej zaprezentował się w nim Szymon z Lubina, który pokonał Bartka 7:3, 7:2 i wygrał drugi turniej cyklu McDonald’s Kids Cup! Brawo chłopaki - wszyscy

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 2 turnieju:

 

1. Szymon Adamczyk – 100 p.

 

2. Bartosz Chwałek – 80 p.

 

3. Mikołaj Szlachcic – 60 p.

 

4. Jakub Ferenz – 50 p.

 

5. Szymon Ciemny – 40 p.

 

6. Krzysztof Foryś – 30 p.

 

7. Maks Nawara – 20 p.

 

8. Adam Łukasiewicz – 10 p.

 

9. Daniel Mazur – 10 p.

 

10. Filip Słaba – 10 p.

 

11. Paweł Piskozub – 10 p.

 

12. Robert Rymanowski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii pomarańczowej chłopców:

 

1. Szymon Adamczyk – 160 p.

 

2. Paweł Piskozub – 110 p.

 

3. Bartosz Chwałek – 110 p.

 

4. Mikołaj Szlachcic – 110 p.

 

5. Jakub Ferenz – 90 p.

 

6. Piotr Szczepanowski – 80 p.

 

7. Szymon Ciemny – 50 p.

 

8. Krzysztof Foryś – 50 p.

 

9. Maks Nawara – 30 p.

 

10. Daniel Mazur – 20 p.

 

Filip Słaba – 20 p.

 

Adam Łukasiewicz – 20 p.

 

13. Robert Rymanowski – 10 p.

 

Dominik Szymkowiak – 10 p.

 

Aleksander Sudoł – 10 p.

 

Maks Mróz – 10 p.

 

Kiro Nowacis – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

W sobotę, tym razem w hali Omega Sport w Smolcu, zagrały dziewczęta z kategorii zielonej i żółtej. W tej pierwszej rywalizowało 10 tenisistek.

 

Faworytką była malutka Aleksandra Janiszewska, która wygrała pierwszy turniej. W grupie A poradziła sobie łatwo z Leną Gączkowską i, nie bez kłopotów, z Dominiką Możdżan. Zawodniczka z Legnicy, dzięki wygranej z Leną 4:1, uzyskała korzystny bilans gemów, co dało jej awans do półfinału jako „Lucky Looser”.

 

W grupie B najlepiej poradziła sobie inna faworytka – Oliwia Dróżdż. W pojedynkach z Julią Słabą, Weroniką Skowrońską i debiutującą w naszych turniejach Oliwią Zielińską, straciła tylko 2 gemy. Drugie miejsce w tej najliczniejszej grupie zajęła Julka (wygrała z Weroniką dopiero w tie-breaku), ale miała ujemny bilans gemów i została jej walka o piąte miejsce.

 

Grupa C była najbardziej wyrównana. Oliwia Halikowska, Iga Flejszar i Malwina Cegła wygrały po jednym meczu i trzeba było liczyć bilans gemów. Najkorzystniej w tym zestawieniu wypadła Malwina, która pokonała Igę 4:1, a Oliwce uległa dopiero po tie-breaku. Ta ostatnia wygrywając również w tie-breaku z Igą, miała bilans gemów 7-7, co oznaczało, że zabrakło jej… 1 gem do awansu. Okrutne są czasem turnieje grupowe!

 

W pojedynkach o dalsze lokaty najlepiej spisała się Weronika, która zostawiła w pokonanym polu Igę oraz Lenę. Piąte miejsce wywalczyła Oliwka Halikowska, pokonując Julkę 4:2.

 

Półfinały były dość jednostronne, a górą były faworytki. Ola pokonała Malwinę, a Oliwka – Dominikę. W meczu o trzecie miejsce triumfowała Dominika z Legnicy, ale Malwina i tak zanotowała dużo lepszy wynik niż w ostatnim turnieju.

 

W finale „szybkonoga” Ola zaprezentowała się znakomicie i dzięki płaskim i głębokim uderzeniom, nie dała szans, grającej solidnego top spina, Oliwce. Kolejne zwycięstwo Oli i znów z Oliwką w finale. Czy w kolejnym turnieju będzie podobnie? Wszystkie dziewczynki ostro trenują, więc na pewno będzie ciekawie!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 100 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 80 p.

 

3. Dominika Możdżan – 60 p.

 

4. Malwina Cegła – 50 p.

 

5. Oliwia Halikowska – 40 p.

 

6. Julia Słaba – 30 p.

 

7. Weronika Skowrońska – 20 p.

 

8. Iga Flejszar – 10 p.

 

9. Lena Gączkowska – 10 p.

 

10. Oliwia Zielińska – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej dziewczynek:

 

1. Aleksandra Janiszewska – 200 p.

 

2. Oliwia Dróżdż – 160 p.

 

3. Oliwia Halikowska – 100 p.

 

4. Dominika Możdżan – 80 p.

 

5. Julia Słaba – 70 p.

 

6. Malwina Cegła – 60 p.

 

Lena Gączkowska – 60 p.

 

8. Jessica Gawrysiak – 30 p.

 

9. Weronika Skowrońska – 30 p.

 

10. Iga Flejszar – 10 p.

 

Oliwia Zielińska  – 10 p.

 

Waleria Pabin – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Chłopcy tym razem rywalizowali w hali Sportwerk na Kozanowie i musieli szybko przestawić się z nawierzchni twardej na specyficzną nawierzchnię dywanową.

 

Szybko przystosował się do niej faworyt - Michał Nadała z Głogowa. Zwycięzca pierwszego turnieju przeszedł jak taran przez grupę A. W meczach z Adrianem Sedlakiem, Nikodemem Walusiakiem i Kubą Kobylnikiem nie stracił nawet jednego gema! Drugie, premiowane awansem do ćwierćfinału miejsce, zajął Adrian

 

Grupę B także pewnie wygrał Marcel Guziński z Jeleniej Góry, który wyprzedził Marcela Komara (awans z drugiej pozycji), debiutującego w naszych turniejach Karola Olejorza oraz Bartka Chwałka.

 

Grupy C i D były trzy-osobowe. W nich także triumfowali faworyci – Igor Dziedzina oraz Antek Dujicz. Z drugich miejsc awansowali Jim-Ryan Bosgaerd (wyprzedził Kubę Pałaca) i kolejny debiutant Piotr Paszkiewicz (wygrał z Maksem Nawarą, który wcześniej… ograł Antka. Miał jednak najgorszy bilans gemów i nie zdołał wskoczyć do najlepszej ósemki).

 

Zwycięzcy grup świetnie poradzili sobie także w ćwierćfinale (Michał ograł Jima, Antek Marcela, a Marcel Piotrka). Z jednym wyjątkiem. Adrian wygrał 3:1 z Igorem, któremu pozostała walka w turnieju o piąte miejsce.

 

Spisał się w nim świetnie, pokonując po tie-breaku Piotrka, a potem bardzo pewnie Jima, który w najbardziej zaciętym meczu turnieju wygrał z Maksem w tie-breaku do 6.

 

W półfinale zawodnicy „przyjezdni” nie dali szans gospodarzom. Michał wygrał 3:1 z Antkiem, a Marcel, w tym samym stosunku, pokonał Adriana. Mecz o trzecie miejsce padł łupem Antka, który zaprezentował solidny tenis.

 

Finał stał na wysokim poziomie, ale górą, podobnie jak w pierwszym turnieju, był Michał, który umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Marcel z pewnością też znajdzie się w czerwcowym Mastersie, ale okazję do rewanżu będzie miał już w marcu. Szykują się kolejne wspaniałe pojedynki!

 

.

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 2 turnieju:

 

1. Michał Nadała – 100 p.

 

2. Marcel Guziński – 80 p.

 

3. Antoni Dujicz – 60 p.

 

4. Adrian Sedlak – 50 p.

 

5. Igor Dziedzina – 40 p.

 

6. Jim-Ryan Bosgaerd – 30 p.

 

7. Marcel Komar – 20 p.

 

8. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

 

9. Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Karol Olejarz – 10 p.

 

Maks Nawara – 10 p.

 

Jakub Pałac – 10 p.

 

13. Bartosz Chwałek -10 p.

 

Nikodem Walusiak – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii zielonej chłopców:

 

1. Michał Nadała – 200 p.

 

2. Marcel Guziński – 140 p.

 

3. Antoni Dujicz – 100 p.

 

4. Igor Dziedzina – 90 p.

 

5. Dawid Karczewski – 80 p.

 

6. Adrian Sedlak – 50 p.

 

7. Jim-Ryan Bosgaerd – 40 p.

 

8. Kevin Pabisiak – 30 p.

 

Marcel Komar – 30 p.

 

10. Mateusz Falisz – 20 p.

 

11. Jakub Kobylnik – 20 p.

 

Maks Nawara – 20 p.

 

Jakub Pałac – 20 p.

 

Bartosz Chwałek - 20 p.

 

15. Piotr Paszkiewicz – 10 p.

 

Karol Olejarz – 10 p.

 

Nikodem Walusiak – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Tomasz Bułat – 10 p.

 

Adam Solecki – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

Dziewczynki z tej kategorii zawitały tym razem do smoleckiej hali Omega Sport. Na starcie pojawiły się wszystkie faworytki z Zosią Zdrojewską i Nadią Klim na czele (spotkały się ostatnio w finale).

 

Obie w wyniku losowania trafiły do grup trzyosobowych i obie spisały się w nich znakomicie nie tracąc nawet gema! Drugie miejsce w grupie A za Zosią zajęła Ala Baraniak z Kępna, która pokonała debiutująca w naszych turniejach Kingę Śnieg. Z grupy B do ćwierćfinału awansowała Kinga Borowska, która w pokonanym polu zostawiła Kasię Grądziel.

 

W czteroosobowej grupie C było więcej niespodzianek, bo rozstawiona z nr 3. Karolina Nadała z Głogowa (siostra Michała z kat. zielonej) przegrała z Natalią Żabińską (nieobecną na pierwszym turnieju solidną zawodniczką) oraz Dominiką Możdżan z Legnicy, która po występie w kategorii zielonej miała niedosyt i zdecydowała się na występ w kategorii żółtej. Mimo zwycięstwa z Otylią Lemanik z Kępna, głogowianka nie zdołała wyjść z grupy! Bez straty gema rywalizację w tej grupie zakończyła Natalka, a za jej plecami uplasowała się Dominika.

 

Grupę D pewnie wygrała Oliwka Halikowska, która podobnie jak Dominika występowała wcześniej w kategorii zielonej. Awans z drugiego miejsca uzyskała Emilia Koterska, która zdołała pokonać Marcelinę Senger oraz debiutantkę Julię Przytułę.

 

Można powiedzieć, że ćwierćfinały były bez historii. Tylko Oliwka straciła gema z Kingą Borowską, a pozostałe faworytki wygrały bardzo pewnie. Zosia pokonała Dominikę, Natalka Alę, a Nadia Emilkę.

 

Julia Przytuła minimalnie wygrała z Otylią zajmując 13 miejsce. W mini-turnieju o miejsce 9. Najlepiej spisała się Marcelina, która walkowerem pokonała Karolinę (zrezygnowaną po nieudanych występach w fazie grupowej), a następnie po zaciętej walce Kasię (wcześniej minimalnie pokonała Kingę Śnieg).

 

Turniej o miejsce piąte także był bardzo zacięty. Wygrała go Dominika, a za nią uplasowały się kolejno Emilia, Kinga Borowska i Ala.

 

Od półfinałów zaczęła się ostra walka… na wyniszczenie! Natalia i Nadia grały długie, mordercze wymiany, które lepiej wytrzymała ta pierwsza i awansowała do finału. Mecz Oliwki z Zosią wyskoczył poza granice wyobraźni. Do 3 wygranych gemów ponad 50 minut!!! Zosia prowadziła 2:0 i miała piłki meczowe, ale niezłomna Oliwka odrobiła straty i Zosia straciła pewność siebie wdając się w bardzo długie wymiany. Każda z nich trwała średnio 40-50 odbić. Ten test wytrzymałości i cierpliwości lepiej zdała Oliwka, która zwyciężyła po tie-breaku.

 

Zosia powetowała sobie tą porażkę wygrywając z Nadią w meczu o trzecie miejsce, a Oliwka… uskrzydlona ucieczką „spod topora” wygrała w finale 3:1 z Natalką. Cóż za kondycja!!! Był to przecież drugi turniej dla Oliwki w tym dniu.

 

Cierpliwość popłaca nie tylko podczas meczów (choć namawiam dziewczyny do szukania szybszych rozwiązań na kończenie punktów), ale także w występach turniejowych. Oliwka gra z nami od kategorii czerwonej już od kilku lat i… doczekała się swojego pierwszego turniejowego zwycięstwa. Ogromne gratulacje!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Oliwia Halikowska – 100 p.

 

2. Natalia Żabińska – 80 p.

 

3. Zofia Zdrojewska – 60 p.

 

4. Nadia Klim – 50 p.

 

5. Dominika Możdżan – 40 p.

 

6. Emilia Koterska – 30 p.

 

7. Kinga Borowska – 20 p.

 

8. Alicja Baraniak – 10 p.

 

9. Marcelina Senger – 10 p.

 

10. Katarzyna Grądziel – 10 p.

 

11. Kinga Śnieg – 10 p.

 

12. Karolina Nadała – 10 p.

 

13. Julia Przytuła – 10 p.

 

14. Otylia Lemanik – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej dziewcząt:

 

1. Zofia Zdrojewska – 160 p.

 

2. Oliwia Halikowska – 150 p.

 

3. Nadia Klim – 130 p.

 

4. Natalia Żabińska – 80 p.

 

5. Karolina Nadała – 70 p.

 

6. Kinga Borowska – 60 p.

 

7. Dominika Możdżan - 40 p.

 

8. Marcelina Senger – 40 p.

 

9. Emilia Koterska – 30 p.

 

10. Magdalena Biernat – 20 p.

 

11. Katarzyna Grądziel – 20 p.

 

12. Aleksandra Kulbińska – 10 p.

 

Alicja Baraniak – 10 p.

 

Kinga Śnieg – 10 p.

 

Julia Przytuła – 10 p.

 

Otylia Lemanik – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

Rekordowa kategoria! Dostaliśmy aż 24 zgłoszenia, a ostatecznie na starcie zameldowało się 22 zawodników, którzy walczyli na dywanowych kortach hali Sportwerk.

 

Gracze podzieleni zostali na 7 grup (jedna czteroosobowa) i musieli od początku ostro walczyć o awans do ćwierćfinału, bo tylko zwycięzcy grup mogli się tam znaleźć (plus jeden „Lucky Looser” z najlepszym bilansem gemów).

 

Grupę A (czteroosobową) pewnie wygrał zwycięzca ostatniego turnieju Franek Grzesiak, który jednak ze wszystkimi rywalami tracił gemy. Na drugim miejscu rywalizację w tej grupie zakończył Jim-Ryan Bosgaerd, ale debiutującego w naszych turniejach Oliwiera Bielę pokonał dopiero w tie-breaku i nie miał przez to szans na status „szczęśliwego przegranego”. Oliwier, także po tie-breaku, pokonał innego debiutanta – Jana Rajewskiego.

 

W grupie B znalazł się półfinalista ostatniego turnieju – Tomek Bułat. Okazało się jednak, że tym razem trafił na bardzo silnych rywali, a szczególnie nieobecnego na poprzedniej imprezie – Piotrka Sokolika, który pewnie wygrał nie tylko z Tomkiem (prywatnie kuzynem!), ale także z Bartkiem Chwałkiem (jeśli ktoś uważnie czytał całą relację, to podpowiem: tak, to ten sam Bartuś, który grał w kategoriach pomarańczowej i zielonej…). Zrezygnowany Tomek po tie-breaku przegrał także z Bartkiem i wiadomo było, że tym razem nie zdobędzie wielu punktów.

 

W grupie C karty rozdawać miał Mateusz Dróżdż, który ostatnio dotarł do półfinału. Tak się nie stało, bo wylosował bardzo trudnych przeciwników – Filipa Hrycyszyna i Kubę Jaśkiewicza. Szczególnie ten pierwszy dał mu się we znaki, bo pokonał go w tie-breaku 7:5 i awansował z pierwszego miejsca. Gdyby Mateusz łatwiej wygrał z Kubą, zostałby „Lucky Looserem”, ale ładnie grający, choć wciąż niespełniony w naszych imprezach blond-włosy zawodnik, urwał mu gema, co zamknęło mu drogę do ćwierćfinału.

 

Grupę D pewnie wygrał Igor Bulatovic, który wyprzedził Szymona Małozięcia i Dominika Szymani. Z grupy E awansował Maciek Wolański, choć mecz z młodziutkim finalistą kategorii zielonej Marcelem Guzińskim z Jelenij Góry zapamięta na długo. Zakończył się on dopiero w tie-breaku po obronie piłki meczowej! Maciek i Marcel solidarnie wygrali z pochodzącym z Kolumbii Santiago Ruedą, ale oba mecze ciemnoskóry zawodnik przegrał po zaciętej walce.

 

Grupa F to dominacja faworyta – nieobecnego na poprzednim turnieju Bartka Sikorskiego. Drugie miejsce zajął w niej Maciek Popławski, a trzecie Maks Dudzic. W ostatniej grupie G świetnie zaprezentował się Mateusz Kozioł, który także nie mógł wystartować w pierwszym turnieju. Wygrał on z Kubą Szachnowskim i Marcelem Sawińskim. Z tym ostatnim dopiero po zaciętym tie-breaku. Marcel dzięki wysokiemu zwycięstwu z Kubą… wywalczył miejsce w ćwierćfinale ze statusem „Lucky Loosera”!

 

Zanim rozpoczęły się ćwierćfinały, zawodnicy którym nie powiodło się w fazie grupowej rozgrywali tzw. „mecze pocieszenia”. Ich wyniki nie miały już wielkiego znaczenia, a chodziło o to, żeby uczestnicy jeszcze sobie trochę pograli. Paradoksalnie, to właśnie jedno z tych spotkań wywołało najwięcej emocji. Niestety, tych negatywnych. Nie podam nazwisk, ale kto był, wie o kogo chodzi. Tego rodzaju skandaliczne zachowanie nigdy nie będzie przez nas tolerowane, dlatego, wzorem meczów piłkarskich, zostaliśmy zmuszeni do wprowadzenia tzw. „zakazów stadionowych”, który u nas będą nosić nazwę „zakazów turniejowych”. Uczestnicy tego incydentu takie zakazy otrzymali. Oczywiście najmniej winni, a w zasadzie wcale, byli zawodnicy, którzy niestety musieli wstydzić się za swoich rodziców. Ich oczywiście jak najbardziej zapraszamy, ale już w towarzystwie innych opiekunów.

 

Wróćmy do rywalizacji na korcie, która była tego dnia najważniejsza (oczywiście oprócz atmosfery, którą niestety te osoby trochę zepsuły). Już w pierwszym ćwierćfinale doszło do niespodzianki, bo Franek po zaciętym meczu uległ Marcelowi! Tylko Bartek dość pewnie wygrał z Igorem, bo Mateusz Kozioł i Filip Hrycyszyn mieli już trochę pod górkę. Mateusz wygrał 3:1 z Piotrkiem, a Filip po kolejnym wyrównanym tie-breaku (tego dnia miał nerwy ze stali) pokonał Maćka.

 

Okazało się więc, że mini-turniej o piąte miejsce miał niesamowicie silną obsadę. Wygrał go ostatecznie Piotrek (10:9 w finale z Frankiem). Siódme miejsce zdobył Maciek, a ósme Igor.

 

Pierwszy półfinał zdecydowanie wygrał Bartek, który grał trochę zbyt mocną piłkę dla Marcela. W drugim górą był Mateusz, pokonując Filipa 3:1. Mecz o trzecie miejsce padł łupem Marcela, który po sukcesach w kategorii zielonej w 2016 roku, wreszcie wrócił na podium w naszym cyklu.

 

Finał był świetnym widowiskiem, które zakończyło się dopiero w tie-breaku. Mniej błędów w najważniejszych momentach popełnił Matuesz i to on triumfował 7:5. Bartek dał jednak wyraźny sygnał, że w kolejnych turniejach, a także w czerwcowym Mastersie, będzie bardzo groźny. Gratulacje dla wszystkich zawodników za wspaniałą walkę!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 2 turnieju:

 

1. Mateusz Kozioł – 100 p.

 

2. Bartosz Sikorski – 80 p.

 

3. Marcel Sawiński – 60 p.

 

4. Filip Hrycyszyn – 50 p.

 

5. Piotr Sokolik – 40 p.

 

6. Franek Grzesiak – 30 p.

 

7. Maciej Wolański – 20 p.

 

8. Igor Bulatovic – 10 p.

 

9. Tomasz Bułat – 10 p.

 

Mateusz Dróżdż – 10 p.

 

 Maks Dudzic – 10 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 10 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 10 p.

 

Szymon Małozięć – 10 p.

 

Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Maciek Popławski – 10 p.

 

Dominik Szymani – 10 p.

 

Oliwier Biela – 10 p.

 

Jan Rajewski – 10 p.

 

Marcel Guziński – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna kategorii żółtej chłopców:

 

1. Franek Grzesiak – 130 p.

 

2. Mateusz Kozioł – 100 p.

 

3. Bartosz Sikorski – 80 p.

 

Mateusz Falisz – 80 p.

 

5. Tomasz Bułat – 70 p.

 

Marcel Sawiński – 70 p.

 

7. Mateusz Dróżdż – 60 p.

 

8. Filip Hrycyszyn – 50 p.

 

9. Piotr Sokolik – 40 p.

 

Kevin Pabisiak – 40 p.

 

11. Igor Bulatovic – 40 p.

 

12. Maciej Wolański – 40 p.

 

13. Maks Dudzic – 20 p.

 

Jim-Ryan Bosgaerd – 20 p.

 

Jakub Jaśkiewicz – 20 p.

 

Szymon Małozięć – 20 p.

 

Maciej Popławski – 20 p.

 

Dominik Szymani – 20 p.

 

19. Niodem Fiodorów – 10 p.

 

Karol Hładiak – 10 p.

 

Jędrzej Janiszyn -10 p.

 

Pascal Wanik – 10 p.

 

Oliwier Biela – 10 p.

 

Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Jan Rajewski – 10 p.

 

Marcel Guziński – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Jakub Szachnowski – 10 p.

 

 

 

Jesteśmy już na półmetku rywalizacji o udział w turniejach Masters. Emocje rosną!!! Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju (obiektom @omegasport i Sportwerk) i oczywiście Panu Bulatovicowi reprezentującemu markę McDonald’s! Zapraszamy w ostatni weekend marca, czyli tuż przed Świętami Wielkanocnymi! Trenujcie i do zobaczenia!

 

 

 

Grzegorz Święcicki

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Klasyfikacja McDonald's KIDS CUP 2019/2020 kategoria żółta

Dziewczęta: 

1. Karolina Nadała – 300 p.

2. Zuzanna Bąkała – 180 p.

3. Michalina Iwachów – 180 p.

4. Zuzanna Figlak – 160 p.

5. Wanessa Hausa – 150 p.

6. Kinga Borowska – 130 p.

7. Zofia Walczak – 110 p.

8. Julia Rogowska – 70 p.

-----------------------------------

9. Anna Węgiel – 50 p.

10. Natasza Pewniak – 40 p.

11. Jagoda Bielecka – 20 p.

1 turniej:

12. Laura Urbańczyk – 80 p.

13. Kalina Lewandowska – 60 p.

14. Natasza Lewicka – 50 p.

15. Monika Jakubczyk – 20 p.

16. Hanna Pietraga – 10 p.

Martyna Petyniak – 10 p.

Julia Kałamajka – 10 p.

Adrianna Micygiewicz – 10 p.

Chłopcy:

1. Paweł Piskozub – 220 p.

2. Filip Hrycyszyn – 210 p.

3. Szymon Małozięć – 200 p.

4. Piotr Jóźków – 180 p.

5. Szymon Gembara – 140 p.

6. Antoni Dujicz – 130 p.

7. Jakub Kobylnik – 110 p.

8. Jakub Pałac – 100 p.

----------------------------------

9. Igor Bulatovic – 80 p.

10. Szymon Ciemny – 80 p.

11. Mikołaj Szlachcic – 80 p.

12. Jakub Ferenz – 70 p.

13. Tomasz Bułat – 60 p.

14. Łukasz Maciaszek – 60 p.

15. Krzysztof Porębski – 50 p.

16. Mateusz Marciniuk – 40 p.

17. Wiktor Wolski – 30 p.

18. Santiago Rueda – 20 p.

Jakub Springer – 20 p.

1 turniej:

20. Bartosz Chwałek – 10 p.

Natan Walaszczyk – 10 p.

Tymon Laskowski – 10 p.

Beniamin Babczyński – 10 p.

Jakub Ludwin – 10 p.

Antoni Pelc – 10 p.

Teodor Dzwolak – 10 p.

Aleksander Remian – 10 p.

Mateusz Więcławek – 10 p.

Copyright (c) WTA Wrocławskie Turnieje Amatorskie 2013-2014. All rights reserved.
Designed by olwebdesign.com