Turniej 01-02-02-2020 McDonald’s KIDS CUP

 

Relacja McDonald’s Kids Cup III – 1-2.02.2020

 

Trzeci turniej cyklu za nami. Pomimo 21 wycofań (!) w ostatniej chwili (zdecydowana większość z powodu nagłej choroby) zmagania były bardzo emocjonujące, a w kilku przypadkach doszło do niemałych niespodzianek.

 

Szczegółowy opis poszczególnych kategorii poniżej – proponuję czytać kategorię, która Was interesuje oraz zakończenie. Miłej lektury!

 

Kategoria czerwona:

 

W tym sezonie kategoria czerwona jest niezwykle ciekawa. Zwycięstwo w każdym turnieju pada łupem innego zawodnika lub zawodniczki.

 

Tym razem na starcie zabrakło lidera „generalki”, czyli Andreia, który walczył tylko w kategorii pomarańczowej. Pod jego nieobecność rozstawiona z nr 1. Była Natalka Jasak, a z nr 2. Jej brat bliźniak – Kajtek. O ile ten drugi wyszedł z grupy (choć na drugim miejscu, bo przegrał super zacięty mecz z Julką Dębicką), to Natalce ta sztuka się nie udała. Trafiła na niezwykle mocne tego dnia rywalki – Natalkę Cytrycką i Zosię Wiatr. Wszystkie zawodniczki miały po 2 wygrane (wygrały z debiutującym w naszych turniejach Kaziem Bieleckim) i o awansie decydował bilans setów. Zosia i Natalka miały go minimalnie lepszy i wskoczyły do fazy play-off. Natalka Jasak zajęła więc dopiero 7 miejsce, ale powetowała sobie to niepowodzenie w kategorii pomarańczowej (o tym przeczytacie poniżej).

 

Kajtek pokonał Zosię Olszewską i Wiktora Ciechana (dopiero w 3 setach) i wskoczył do ćwierćfinału. W grupie C jego przyjaciel Antek Zasławski nie miał problemów z Frankiem Podgórskim i najmłodszym graczem w stawce – Arkiem Święcickim.

 

Franek, który awansował z drugiego miejsca, trafił na Kajtka i… niespodziewanie pokonał go 7:5, 7:6! Po tak fantastycznym meczu przyszedł troszkę słabszy w półfinale z Zosią Wiatr (przegrał 4:7, 2:7), która po pierwszym przegranym meczu grupowym… chciała jechać do domu! Pamiętajcie, że nigdy nie wolno się poddawać!

 

W dolnej części drabinki świetnie radził sobie Antek. Wysoko pokonał coraz lepiej grającą Natalkę Cytrycką, a w półfinale, w równie przekonującym stylu - Julkę Dębicką. Finał był kolejnym popisem Antka, który nie dał szans, i tak już bardzo zadowolonej z dotarcie do finału Zosi. Na trzecim stopniu podium stanęła Julka dzięki pokonaniu Franka, dla którego to i tak był najlepszy turniej w historii startów w naszych turniejach. Za ich plecami uplasowali się Kajtek, Natalka Cytrycka, Natalka Jasak, Wiktor i Arek.

 

To były dwie intensywne godziny dużych emocji. Dziękujemy wszystkim uczestnikom i gratulujemy postępów w grze!

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 3 turnieju:

 

1. Antoni Zasławski – 100 p.

 

2. Zofia Wiatr – 80 p.

 

3. Julia Dębicka – 60 p.

 

4. Franciszek Podgórski – 50 p.

 

5. Kajetan Jasak – 40 p.

 

6. Natalia Cytrycka – 30 p.

 

7. Natalia Jasak – 20 p.

 

8. Wiktor Ciechan – 10 p.

 

9. Arkadiusz Święcicki – 10 p.

 

10. Zofia Olszewska – 10 p.

 

Kazimierz Bielecki – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Antoni Zasławski – 200 p.

 

2. Andrei Tatarnikov – 180 p.

 

3. Kajetan Jasak – 150 p.

 

4. Natalia Jasak – 140 p.

 

5. Franciszek Podgórski – 120 p.

 

6. Zofia Wiatr – 90 p.

 

7. Antoni Zdrojewski – 80 p.

 

8. Julia Dębicka – 70 p.

 

9. Michał Święcicki – 60 p.

 

Krystyna Magiera – 60 p.

 

11. Natalia Cytrycka – 50 p.

 

12. Zofia Olszewska – 30 p.

 

13. Stanisław Duda – 20 p.

 

14. Maja Walczyk – 20 p.

 

Sebastian Sobiś – 20 p.

 

Ewa Persak – 20 p.

 

Wiktor Ciechan – 20 p.

 

Lena Walczyk – 20 p.

 

19. Wiktor Jakubowski – 10 p.

 

Tomasz Wolf – 10 p.

 

Liwia Zarzeczna – 10 p.

 

Milena Piechowicz – 10 p.

 

Maria Kwiatkowska – 10 p.

 

Zuzanna Don – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Zdecydowana większość faworytek, mimo szalejących wirusów, pojawiła się na starcie. Niesamowicie silna okazała się grupa A. Jedna z najlepszych zawodniczek cyklu Anita Cytrycka musiała sporo się napocić, żeby pokonać Julkę Dębicką oraz Martynę Dudę. Te dwie tenisistki stoczyły ze sobą porywający bój o awans do ćwierćfinału. Choć Martyna była podziębiona, to w końcówkach setów jakoś znajdowała w sobie resztki sił i wygrała 7:5, 7:6. W takim samym stosunku przegrała z Martyną (i Julką!) Ania Szczepańska, która mimo wyraźnych postępów w grze nie zdołała wygrać choćby seta w tej niesamowicie wymagającej grupie.

 

W grupie B doszło do małej niespodzianki. Rozstawiona z nr 2. Kaja Góra uległa w dwóch setach swojej przyjaciółce z treningów – Nadii Przystańskiej. Obie dzięki zwycięstwu z Hanią Szermach awansowały do fazy play-off, ale to Nadia od razu wskoczyła do półfinału jako zwyciężczyni grupy.

 

Grupę C dość pewnie wygrała triumfatorka pierwszego turnieju - Lena Pisarczyk, choć w pojedynku z Natalką Jasak musiała bronić piłki setowej. Obie wygrały z debiutującą w imprezie Anią Omilanowską i zameldowały się w fazie play- off.

 

Lena wpadła na Martynę, a Natalka na Kaję. W obu meczach można mówić o niespodziankach. Martyna jeszcze raz wykrzesała z siebie resztkę sił i w imponującym stylu, po obronie piłek  meczowych, wygrała 4:7, 7:5, 5:4! Tymczasem Natalka wygrała pierwszą partię z Kają 7:6, a w drugiej partii faworytkę zaczęła mocno boleć noga i… już nie zdołała uniknąć porażki. Do meczu o 5 miejsce zatem nie doszło, bo Kaja nie była w stanie kontynuować zmagań, w związku z czym 40 punktów zapisała na swoim koncie Lena.

 

Półfinały były niezwykle emocjonujące. Anita, nie bez kłopotów, pokonała Natalkę, a malutka Nadia stoczyła porywający bój z Martyną. Tym razem heroiczny wysiłek Martyny nie przyniósł wygranej i świetnie dysponowana Nadia wskoczyła do finału (wynik 7:5, 5:7, 5:3 świadczy o tym, jak wyrównany był to mecz). Marytna, która straciła sporo sił w półfinale, walczyła dzielnie w meczu o trzecie miejsce, ale to Natalka, po wygranej 7:5, 7:6, cieszyła się z pierwszego podium w historii swoich startów w naszych turniejach (w tej kategorii).

 

Finał stał na fantastycznym poziomie, ale o jego losach zdecydował pierwszy set. Minimalnie lepsza okazała się w nim Nadia, która wygrała 7:6. W drugiej odsłonie Anita nie zdołała już wrócić na odpowiednie obroty, dzięki czemu Nadia cieszyła się z pierwszego, tak dużego sukcesu w naszych turniejach. Brawooooooooo!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek 3 turnieju:

 

1. Nadia Przystańska – 100 p.

 

2. Anita Cytrycka – 80 p.

 

3. Natalia Jasak – 60 p.

 

4. Martyna Duda – 50 p.

 

5. Lena Pisarczyk – 40 p.

 

6. Kaja Góra – 30 p.

 

7. Julia Dębicka – 20 p.

 

8. Anna Omilanowska – 10 p.

 

9. Hanna Szermach – 10 p.

 

10. Anna Szczepańska – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Anita Cytrycka – 260 p.

 

2. Kaja Góra – 170 p.

 

3. Nadia Przystańska – 160 p.

 

4. Lena Pisarczyk – 140 p.

 

5. Natalia Jasak – 100 p.

 

6. Martyna Duda – 100 p.

 

7. Hanna Szermach – 80 p.

 

8. Julia Dębicka – 80 p.

 

9. Anna Szczepańska – 50 p.

 

10. Sara Sebastyańska – 40 p.

 

11. Julia Paprocka – 20 p.

 

Marta Fast – 20 p.

 

13. Zuzanna Karp – 10 p.

 

Anna Omilanowska – 10 p.

 

Milena Petković – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

W tej kategorii panuje zasada znana z piłki nożnej początku lat 90-tych: ‘wszyscy grają, a wygrywają Niemcy”. W tym turnieju wszyscy grają dobrze, a wygrywa… Mikołaj Arent.

 

Turniejowa jedynka nie miał problemów w grupie z Kornelem Jakubowskim i Sebastianem Jabłońskim, dzięki czemu zameldował się w półfinale. Sebastian wygrywając z Kornelem wyszedł z grupy z 2 miejsca.

 

W grupie B dużo więcej problemów miał finalista dwóch poprzednich turniejów – Antek Pelc. Wysoki zawodnik z Oleśnicy wygrał wprawdzie z Antkiem Zasławskim i Kajtkiem Jasakiem, ale uległ niesamowitemu debiutantowi – Tymonowi Piątkowi, w związku z czym musiał zadowolić się awansem z 2 miejsca. Tymon, który jest świetnym rolkarzem (duże sukcesy ogólnopolskie) gra w tenisa bardzo krótko, ale ma niesamowitą „czutkę”, a do tego jest bardzo wybiegany. Dzięki temu popełnia mało błędów i dochodzi niemal do każdej piłki. Te walory sprawiły, że w pięknym stylu wygrał swoją grupę i wskoczył od razu do półfinału!

 

Na trzecim miejscu uplasował się w niej Kajtek, który dopiero po złotej piłce w trzecim secie pokonał Antka. W tym meczu doszło do niecodziennej sytuacji, bowiem przy piłce meczowej dla Antka, piłka zagrana przez Kajtka trafiła w jego buta (daleko za linią końcową), czego nie dostrzegł sędzia i ogłosił zwycięstwo Antka. Zawodnik z Legnicy, który świetnie zna zasady, przyznał się do tego, po czym… nie wykorzystał 4 piłek meczowych i ostatecznie przegrał spotkanie. Na koniec turnieju został jednak, przy głośnych owacjach, uhonorowany nagrodą fair play. O to właśnie chodzi w naszych turniejach! Brawo, brawo brawo!!!

 

Grupę C wygrał faworyt – Jeremi Turlejski, ale w obu spotkaniach, z Bruno Banysiem, a szczególnie z Andreiem Tatarnikovem musiał się sporo namęczyć. Andrei był dwie piłki od pokonania turniejowej trójki, ale zabrakło mu zimnej krwi. Dzięki wygranej z Brunem awansował jednak do ćwierćfinału.

 

Tam już czekał, dwa razy większy od niego Antek Pelc. Andrei zdołał wygrać pierwszego seta, ale potem chyba przypomniał sobie, że rywal ograł go na poprzednim turnieju i uległ mu ostatecznie 7:5, 3:7, 1:5. W drugim ćwierćfinale po świetnej grze triumfował Sebastian, który zostawił w pokonanym polu Jeremiego 7:6, 7:1. Jeremi nie walczył jednak do końca i w meczu o 5 miejsce pewnie pokonał Andreia.

 

W półfinale Sebastian dzielnie walczył z Tymonem, ale nie zdołał zagrać wystarczająco dużo mocnych piłek, które przełamałyby jego obronę. Po wygranej 7:3, 7:5 sensacja stała się faktem – debiutant Tymon w finale!

 

Tam już czekał na niego nie kto inny, a Mikołaj, który pewnie pokonał Antka. W finale faworyt także nie pozostawił  wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Wynik 7:2, 7:2 mówi sam za siebie. Mecz o 3 miejsce, także bez większych problemów, zwyciężył Antek. Dziękujemy za emocje chłopaki!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 3 turnieju:

 

1. Mikołaj Arent – 100 p.

 

2. Tymon Piątek – 80 p.

 

3. Antoni Pelc – 60 p.

 

4. Sebastian Jabłoński  – 50 p.

 

5. Jeremi Turlejski – 40 p.

 

6. Andrei Tatarnikov – 30 p.

 

7. Kajetan Jasak – 20 p.

 

8. Bruno Banyś – 10 p.

 

9. Kornel Jakubowski – 10 p.

 

10. Antoni Zasławski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Mikołaj Arent – 300 p.

 

2. Antoni Pelc – 220 p.

 

3. Sebastian Jabłoński  – 130 p.

 

4. Jeremi Turlejski – 130 p.

 

5. Tymon Piątek - 80 p.

 

6. Antoni Zasławski – 70 p.

 

7. Stanisław Adamczak – 60 p.

 

8. Dominik Szymkowiak – 50 p.

 

9. Kajetan Jasak – 50 p

 

10. Andrei Tatarnikov – 40 p.

 

11. Grzegorz Barański – 30 p.

 

Igor Chwałek – 30 p.

 

13. Kornel Jakubowski – 20 p.

 

14. Maciej Szermach – 10 p.

 

Jakub Zieliński – 10 p.

 

Bartosz Wróbel – 10 p.

 

Igor Bienias – 10 p.

 

Piotr Szwed – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

Tradycyjnie już kategoria rozegrana w skromnym, ale bardzo wyrównanym składzie. Nie zawiodła faworytka  - Zuzanna Bąkała z Legnicy, która w całym turnieju straciła zaledwie 3 gemy. Najtrudniejsze zadanie miała z dobrze dysponowaną Natalią Zabłocką z Opola, która prawdopodobnie swoim defensywnym stylem gry wybiła już z głowy tenis niejednej rywalce. To właśnie ona po niesamowicie zaciętym meczu pokonała zwyciężczynię pierwszego turnieju Kalinę Lewandowską. Zawodniczka z Sieradza mecz o trzecie miejsce stoczyła z przyjaciółką z treningów – Nataszą Lewicką. Mecz zakończył się dramatycznym tie-breakiem wygranym przez Kalinę 7:5. Natasza długo nie mogła się pogodzić z porażką, choć w pierwszym meczu w świetnym stylu pokonała Sarę Sebastyańską, prezentując świetny tenis. Sara, która w poprzednim turnieju zajęła trzecie miejsce, tym razem już w  trakcie drugiego spotkania musiała wycofać się imprezy z powodu niedyspozycji zdrowotnych. Mamy nadzieję, że szybko wróci do formy i oczaruje nas swoją grą na kolejnych turniejach.

 

Gratulujemy zwyciężczyniom i liczymy, że na kolejnych imprezach będzie Was troszkę więcej!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 3 turnieju:

 

1. Zuzanna Bąkała – 100 p.

 

2. Natalia Zabłocka – 80 p.

 

3. Kalina Lewandowska – 60 p.

 

4. Natasza Lewicka – 50 p.

 

5. Sara Sebastyańska – 40 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Zuzanna Bąkała – 200 p.

 

2. Kalina Lewandowska – 200 p.

 

3. Natalia Zabłocka – 140 p.

 

4. Natasza Lewicka – 130 p.

 

5. Sara Sebastyańska – 120 p.

 

6. Martyna Petyniak – 110 p.

 

7. Weronika Pietruszewska – 50 p.

 

8. Emilia Hawrylak – 40 p.

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Konkurencja jak zwykle była spora. Choć kilku graczy nie dotarło z powodu choroby, to stawka była bardzo wyrównana. Faworyt turnieju Szymon Ciemny, od początku czuł się bardzo dobrze. W grupie wygrał do 0 z Aleksandrem Stalem, Aleksandrem Sudołem i Robertem Rymanowskim. O sporą niespodziankę pokusił się Olek Sudoł, który pokonał znacznie bardziej utytułowanego Roberta i zameldował się w ćwierćfinale.

 

W grupie B faworytem był finalista ostatniego turnieju – Mikołaj Dumicz z Głogowa. Wygrał on pewnie z Marcelim Kwiecińskim i Karolem Kuźmińskim, ale uległ po zaciętym meczu Filipowi Nowakowi z Polkowic. To jednak on wygrał grupę, bo Filip przegrał z Marcelim i o awansie decydował bilans gemów. Najlepszy miał Mikołaj, a tuż za nim uplasował się Filip. Marceli był tak blisko… Trzymamy kciuki, żeby następnym razem mu się udało.

 

W grupie C grało dwóch bardzo doświadczonych graczy (obaj zagrali później także w kategorii żółtej ze starszymi rywalami) oraz zdecydowanie najmłodszy – niespełna 7-letni Kajetan Kosiński. Młodziutki zawodnik ze Szczawna Zdroju pokazał się z bardzo dobrej strony, bo postraszył Beniamina Babczyńskiego z Polkowic (uległ mu 2:4), który wygrał grupę po pokonaniu Kuby Ferenza! Super debiut!

 

Grupę D wygrał pewnie zawodnik z Zielonej Góry – Witold Skrobania. Na drugim miejscu uplasował się w niej Szymon Dróżdż, który pokonał 4:2 Adama Królikiewicza.

 

Do półfinału pewnie awansowali Mikołaj (pokonał Szymka), Beniamin (wygrał z Olkiem) oraz Kuba, który po świetnym meczu pokonał Witka (o tym, że był to jeden z faworytów świadczy fakt, że wygrał mini turniej o miejsce 5 w finale pokonując Szymka). Najtrudniejszą przeprawę miał Szymon Ciemny, który musiał się sporo napocić z niewysokim Filipem Nowakiem (4:2).

 

W półfinale mała niespodzianka. Idący jak burza Beniamin ulega 2:4 Mikołajowi, który udowodnił, że jego awans do finału w ostatnim turnieju nie był dziełem przypadku i nieobecności kilku faworytów. W drugim półfinale zmierzyli się kumple z treningów. Szymon lepiej obnażył słabsze strony Kuby i pewnie awansował do finału. Kuba powetował sobie tą porażkę w meczu o trzecie miejsce, bo pokonał 4:1 Beniamina. Stawka w czołówce była wyjątkowo wyrównana!

 

W finale Szymon zagrał kolejny fantastyczny mecz i, podobnie jak w grudniu, pokonał Mikołaja, umacniając się na pozycji lidera cyklu. Czy ktoś będzie w stanie zagrozić mu w kwietniu i w czerwcowym Mastersie? Z pewnością będzie ciężko trenował, żeby utrzymać swoją supremację!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 3 turnieju:

 

1. Szymon Ciemny – 100 p.

 

2. Mikołaj Dumicz – 80 p.

 

3. Jakub Ferenz – 60 p.

 

4. Beniamin Babczyński – 50 p.

 

5. Witold Skrobania – 40 p.

 

6. Szymon Dróżdż – 30 p.

 

7. Filip Nowak – 20 p.

 

8. Aleksander Sudoł – 10 p.

 

9. Kajetan Kosiński – 10 p.

 

Adam Królikiewicz – 10 p.

 

Robert Rymanowski – 10 p.

 

Marceli Kwieciński – 10 p.

 

13. Aleksander Stal – 10 p.

 

Karol Kuźminiński – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Szymon Ciemny – 260 p.

 

2. Mikołaj Dumicz – 210 p.

 

3. Jakub Ferenz – 140 p.

 

4. Szymon Adamczyk – 100 p.

 

5. Witold Skrobania – 100 p.

 

6. Filip Nowak – 100 p.

 

7. Robert Rymanowski – 70 p.

 

8. Juliusz Mazurek – 60 p.

 

9. Beniamin Babczyński – 50 p.

 

10. Szymon Dróżdż – 40 p.

 

11. Aleksander Sudoł – 40 p.

 

12. Aleksander Stal – 30 p.

 

Karol Kuźminiński – 30 p.

 

Adam Królikiewicz – 30 p.

 

15. Oskar Cygan – 20 p.

 

16. Filip Słaba – 10 p.

 

Aleksander Ciechan – 10 p.

 

Teodor Dzwolak – 10 p.

 

Antoni Banel – 10 p.

 

Krzysztof Foryś – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

W ostatniej chwili z turnieju wycofały się aż 4 zawodniczki, w tym zwyciężczyni dwóch ostatnich turniejów – Karolina Nadała. To pozwoliło reszcie stawki realnie uwierzyć w końcowy sukces. Rozstawioną z nr 1. została Michalina Iwachów, która w grudniu zajęła dopiero 6 miejsce. Tym razem jednak weszła w turniej bardzo pewnie i wygrała z Anią Węgiel i Julią Rogowską. W pojedynku o wyjście z grupy między wspomnianą dwójką, lepsza była Julka.

 

W grupie B świetnie od początku grała Wanessa Hausa. Zawodniczka spod Poznania pewnie wygrała z Jeleniogórzanką – Jagodą Bielecką i… nieco mniej pewnie ze zwyciężczynią kategorii zielonej – Zuzanna Bąkałą. Legniczanka stanęła na wysokości zadania i po dobrym meczu wygrała z Jagodą, dzięki czemu awansowało do fazy play-off.

 

Przez grupę C jak burza przemknęła Zuzanna Figlak spod Wałbrzycha, która była cichą faworytką imprezy. W poprzednim turnieju przegrała po zaciętym meczu z Karoliną, ale… tym razem Karoliny nie było. Drugie miejsce w grupie zajęła Zofia Walczak, która po ciekawych meczach wygrała z Nataszą Pewniak i debiutującą w naszym cyklu – Nikolą Malec.

 

Zosia w ćwierćfinale nie dała jednak rady bardzo ogranej Zuzi (tej z Legnicy), która „z rozpędu” ograła też w półfinale Michalinę. W dolnej połówce Zuzia Figlak nie dała szans w ćwierćfinale Julce, a potem w meczu stojącym na wysokim poziomie, pokonała Wanessę. Nie zrażona porażką tenisistka z Wielkopolski wywalczyła trzecie miejsce, wygrywając 4:1 z Michaliną.

 

W finale dwie Zuzanny. Legnica kontra Wałbrzych (a gdzie Wrocław? Liczymy, że zawodniczki ze stolicy regionu jeszcze pokażą co potrafią). Mecz godny finału, a ostatecznie 4:2 triumfuje trzecia zawodniczka ostatniego turnieju – Zuzia Figlak. Z turnieju na turniej gra coraz pewniej i coraz trudniej będzie ją pokonać.

 

Liczymy na powrót czołowych zawodniczek i… wtedy to dopiero będzie się działo!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 3 turnieju:

 

1. Zuzanna Figlak – 100 p.

 

2. Zuzanna Bąkała – 80 p.

 

3. Wanessa Hausa – 60 p.

 

4. Michalina Iwachów – 50 p.

 

5. Julia Rogowska – 40 p.

 

6. Zofia Walczak – 30 p.

 

7. Anna Węgiel – 20 p.

 

8. Natasza Pewniak – 10 p.

 

9. Jagoda Bielecka – 10 p.

 

10. Nikola Malec – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Karolina Nadała – 200 p.

 

2. Zuzanna Figlak – 160 p.

 

3. Wanessa Hausa – 150 p.

 

4. Michalina Iwachów – 140 p.

 

5. Kinga Borowska – 120 p.

 

6. Zuzanna Bąkała – 100 p.

 

7. Zofia Walczak – 90 p.

 

8. Laura Urbańczyk – 80 p.

 

9. Anna Węgiel – 50 p.

 

10. Julia Rogowska – 40 p.

 

11. Monika Jakubczyk – 20 p.

 

12. Jagoda Bielecka – 20 p.

 

Natasza Pewniak – 20 p.

 

14. Hanna Pietraga – 10 p.

 

Martyna Petyniak – 10 p.

 

Julia Kałamajka – 10 p.

 

Adrianna Micygiewicz – 10 p.

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

W tej kategorii konkurencja jak zawsze przeogromna. Doświadczeni 12-13 latkowie kontra 10-11 letni pretendenci. Z takiej mieszanki musi wyniknąć coś mega ciekawego!

 

W grupie A jeden z faworytów Szymon Małozięć przegrywa ze swoim kolegą z treningów Santiago Ruedą, ale wygrywa ze świetnymi młodszymi zawodnikami – Kubą Ferenzem, Szymonem Ciemnym i Beniaminem Babczyńskim, z którymi… Santiago przegrywa. Turniejowa jedynka wychodzi z grupy na… 1 miejscu! Trójka młodych ma po dwie wygrane (niejednokrotnie dopiero po tie-breakack) i decyduje bilans gemów. Najlepszy ma Kuba i to on melduje się w ćwierćfinale. Reszta świetnych graczy kończy turniej. Ależ tu ciężko się przebić!

 

W grupie B fenomenalne mecze rozgrywa Paweł Piskozub. Nie daje szans Wiktorowi Wolskiemu, Tomkowi Bułatowi, Mateuszowi Marciniukowi i debiutującemu w naszym cyklu – Natanowi Walaszczykowi. Walkę o drugie miejsce toczą Tomek i Mateusz. Ten pierwszy wygrywa po wyrównanym pojedynku i wskakuje do ćwierćfinału, czym poprawia swój wynik z ostatniego turnieju.

 

Grupę C wygrywa zawodnik, którego dawno u nas nie było – Antoni Dujicz (witamy znów na pokładzie!). Przegrywa co prawda z Łukaszem Maciaszkiem z Krzeszowa, ale pokonuje pozostałych rywali – Mikołaja Szlachcica, zwycięzcę ostatniego turnieju Kubę Kobylnika (!) oraz debiutującego Tymona Laskowskiego. Mikołaj również ogrywa Kubę i triumfator z grudnia niespodziewanie kończy imprezę już na fazie grupowej!

 

Grupa D także niezwykle wyrównana. Nikt nie odjeżdża bez zwycięstwa. Najwięcej, czyli po 2, mają Szymon Gembara i Piotr Jóźków, dzięki czemu obaj wchodzą do najlepszej ósemki. Igor Bulatović i Jakub Pałac, którzy wygrywają po 1 meczu, przedwcześnie kończą udział w turnieju. Konkurencja jest niezwykle silna!

 

Ćwierćfinały trochę bez historii. Szymon Małozięć bardzo pewnie pokonuje słabszego fizycznie Tomka. Piotrek gra bardzo solidnie i ogrywa Mikołaja. Antek kontynuuje dobrą passę i wygrywa z młodszym o rok Kubą, a Paweł kolejny raz pokazuje przeciwnikom swoją siłę i nie daje większych szans Szymonowi Gembarze.

 

W mini turnieju o 5 miejsce świetnie prezentuje się Tomek, który czasem potrafił po pierwszej porażce złożyć broń. Nie tym razem. Za swoimi plecami zostawia Szymona, Mikołaja i Kubę. Tak się wyciąga wnioski z poprzednich występów.

 

W półfinale Paweł dalej jest „nie do ugryzienia”. Forhend funkcjonuje znakomicie i Antek musi się zadowolić walką o 3 miejsce. Tam już czeka na niego Szymon, który nie wykorzystał piłek meczowych w pojedynku z Piotrkiem! Bardzo chciał jednak stanąć na podium i pokazać, że jego obecność w ścisłej czołówce tej kategorii jest zasłużona. Po bardzo dobrym meczu pokonuje Antka i może cieszyć się z kolejnego świetnego występu.

 

W finale wreszcie ktoś nawiązuje walkę z Pawłem. Piotrek walczy z całych sił, ale ten turniej należy do młodszego o rok Pawła, który zostaje liderem klasyfikacji generalnej. Uff… to był kolejny fantastyczny turniej kategorii żółtej. Brawo chłopaki!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 3 turnieju:

 

1. Paweł Piskozub – 100 p.

 

2. Piotr Jóźków – 80 p.

 

3. Szymon Małozięć – 60 p.

 

4. Antoni Dujicz – 50 p.

 

5. Tomasz Bułat – 40 p.

 

6. Szymon Gembara – 30 p.

 

7. Mikołaj Szlachcic – 20 p.

 

8. Jakub Ferenz – 10 p.

 

9. Jakub Kobylnik – 10 p.

 

Mateusz Marciniuk – 10 p

 

Igor Bulatović – 10 p.

 

Szymon Ciemny – 10 p.

 

13. Jakub Pałac – 10 p.

 

Beniamin Babczyński – 10 p.

 

Wiktor Wolski – 10 p.

 

Łukasz Maciaszek – 10 p.

 

17. Natan Walaszczyk – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Tymon Laskowski – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Paweł Piskozub – 220 p.

 

2. Szymon Małozięć – 190 p.

 

3. Piotr Jóźków – 180 p.

 

4. Filip Hrycyszyn – 110 p.

 

Jakub Kobylnik – 110 p.

 

6. Szymon Gembara – 100 p.

 

7. Szymon Ciemny – 70 p.

 

8. Tomasz Bułat – 60 p.

 

9. Krzysztof Porębski – 50 p.

 

10. Jakub Pałac – 50 p.

 

11. Mikołaj Szlachcic – 40 p.

 

12. Jakub Ferenz – 30 p.

 

Mateusz Marciniuk – 30 p.

 

Wiktor Wolski – 30 p.

 

15. Łukasz Maciaszek – 20 p.

 

Santiago Rueda – 20 p.

 

Igor Bulatovic – 20 p.

 

18. Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Natan Walaszczyk – 10 p.

 

Tymon Laskowski – 10 p.

 

Beniamin Babczyński – 10 p.

 

Jakub Springer – 10 p.

 

Jakub Ludwin – 10 p.

 

 

 

Prawie we wszystkich kategoriach jeszcze sporo niewiadomych przed decydującym starciem, czyli czerwcowym Mastersem. Przypominamy, że aby w nim zagrać, trzeba wziąć udział w min. 2 turniejach cyklu. Walka będzie trwała do samego końca.

 

Serdecznie zapraszamy na ostatni już turniej kwalifikacyjny do Mastersa, który odbędzie w dniach 18-19 kwietnia!!!

 

 

 

Niezmiennie dziękujemy za Waszą obecność!

 

Z tenisowym pozdrowieniem,

 

Grzegorz Święcicki

 

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

Copyright (c) WTA Wrocławskie Turnieje Amatorskie 2013-2014. All rights reserved.
Designed by olwebdesign.com