Turniej 14-15-12-2019 McDonald’s KIDS CUP

 

Relacja McDonald’s Kids Cup II – 14-15.12.2019

 

 

Już przestaliśmy liczyć ile turniejów tenisowych dla dzieci zorganizowaliśmy, a wciąż każdy z nich wzbudza u nas takie same, jeśli nie większe niż kiedyś, emocje.

 

Poziom gry i ranga zawodów (co widać po ilości zawodników z odległych miast) równomiernie rosną, co niezmiernie nas cieszy. Za chwilę wchodzimy w 2020 rok, gdzie w czerwcu rozegramy turniej Masters. Walka o udział w nim nabiera rumieńców.

 

Kategoria czerwona:

 

Kilku nowych zawodników poznało smak rywalizacji w naszych imprezach. Jednak silna ekipa z pierwszego turnieju trzymała się mocno. Zwycięzca z października Andrei Tatarnikov pewnie wygrał swoją grupę, z której wyszła także Natalka Cytrycka (młodsza siostra Anity – gwiazdy kategorii pomarańczowej). Sebastian Sobiś, Wiktor Jakubowski i Tomek Wolf rozegrali między sobą zacięte mecze i nikt nie został bez wygranej.

 

Grupę B zwyciężył Franek Podgórski, który w ostatniej chwili zapisał się do turnieju. Tuż za nim uplasował się Kajetan Jasak – finalista poprzedniego turnieju. Walczyły dzielnie, ale nie dały rady się przebić dziewczynki – Maja Walczyk, Ewa Persak i Julka Dębicka, która była wykończona występem w kategorii pomarańczowej.

 

Siostra bliźniaczka Kajetana – Natalka Jasak, wygrała pewnie grupę C. Drugi był Antek Zdrojewski – brązowy medalista poprzedniej imprezy. Tuż za nim uplasował się Wiktor Ciechan, który minimalnie uległ Antkowi, ale wyprzedził Liwię Zarzeczną i Zosię Olszewską.

 

W grupie D nie miał sobie równych Antek Zasławski, który chciał się odegrać za kategorię pomarańczową, gdzie nie zdołał wyjść z grupy. Druga była coraz lepiej grająca Krysia Magiera, a za nią Zosia Wiatr, Michał Święcicki i Lena Walczyk.

 

W ćwierćfinale Krysia pokonała Franka i odniosła największy sukces w swoich dotychczasowych występach tenisowych. W walce o finał nie dała rady świetnie dysponowanej Natalce Jasak, która wcześniej pokonała swoją imienniczkę z Zielonej Góry (Natalkę Cytrycką). Tymczasem Franek wywalczył wysokie 5 miejsce wygrywając z jej bratem bliźniakiem Kajtkiem, którego wcześniej pokonał jego bardzo dobry kolega Antek Zasławski. Drugi Antek (Zdrojewski) bardzo dzielnie stawiał opór Andreiowi i nawet wygrał seta, ale to zawodnik pochodzenia rosyjskiego był górą.

 

Kolejny niesamowity mecz stoczyli w półfinale Antek i Andrei. Tego pierwszego tylko jedna piłka dzieliła od rewanżu za porażkę w październiku, ale decydujący punkt padł łupem Andreia. Antek wywalczył trzecie miejsce pokonując Krysię a w finale…

 

No właśnie. W finale, poza wspaniałym poziomem gry, było trochę zbyt dużo negatywnych (niestety) emocji. Skończyło się to nawet odebraniem jednego punktu Andreiowi, co w naszych turniejach zdarza się niezwykle rzadko. U nas jest „kultura i fair play” i tego będziemy się trzymać.

 

Po bardzo zaciętym meczu wygrała Natalka, a już po turnieju sytuacja się uspokoiła i wszyscy sobie wszystko wyjaśnili. Pamiętajcie, że nasi zawodnicy mają dopiero 6-8 lat, a to jest tylko zabawa!

 

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za przybycie na turniej i bardzo fajną grę. Już w lutym następne spotkanie!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii czerwonej 2 turnieju:

 

1. Natalia Jasak – 100 p.

 

2. Andrei Tatarnikov – 80 p.

 

3. Antoni Zasławski – 60 p.

 

4. Krystyna Magiera – 50 p.

 

5. Franciszek Podgórski – 40 p.

 

6. Kajetan Jasak – 30 p.

 

7. Antoni Zdrojewski – 20 p.

 

8. Natalia Cytrycka – 10 p.

 

9. Julia Dębicka – 10 p.

 

Wiktor Ciechan – 10 p.

 

Tomasz Wolf – 10 p.

 

Zofia Wiatr – 10 p.

 

13. Michał Święcicki – 10 p.

 

Liwia Zarzeczna – 10 p.

 

Maja Walczyk – 10 p.

 

Sebastian Sobiś – 10 p.

 

17. Wiktor Jakubowski – 10 p.

 

Ewa Persak – 10 p.

 

Zofia Olszewska – 10 p.

 

Lena Walczyk – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Andrei Tatarnikov – 180 p.

 

 

 

2. Natalia Jasak – 120 p.

 

3. Kajetan Jasak – 110 p.

 

4. Antoni Zasławski – 100 p.

 

5. Antoni Zdrojewski – 80 p.

 

6. Franciszek Podgórski – 70 p.

 

7. Michał Święcicki – 60 p.

 

Krystyna Magiera – 60 p.

 

9. Stanisław Duda – 20 p.

 

10. Natalia Cytrycka – 20 p.

 

Maja Walczyk – 20 p.

 

Sebastian Sobiś – 20 p.

 

Ewa Persak – 20 p.

 

Zofia Olszewska – 20 p.

 

Lena Walczyk – 20 p.

 

16. Wiktor Jakubowski – 10 p.

 

Julia Dębicka – 10 p.

 

Wiktor Ciechan – 10 p.

 

Tomasz Wolf – 10 p.

 

Zofia Wiatr – 10 p.

 

Liwia Zarzeczna – 10 p.

 

Milena Piechowicz – 10 p.

 

Maria Kwaitkowska – 10 p.

 

Zuzanna Don – 10 p.

 

 

 

 

 

 

 

Kategoria pomarańczowa dziewczynek:

 

Na starcie z faworytek zabrakło jedynie obrończyni tytułu z października – Leny Pisarczyk z Zielonej Góry oraz Martyny Dudy (4. miejsce w ostatnim turnieju). W roli faworytek wystąpiły więc Kaja Góra oraz Anita Cytrycka. Obie wygrały rywalizację w grupie i zameldowały się w półfinale (wolny los w ćwierćfinale). Trochę trudniejszą przeprawę miała Kaja, bo ostro walczyła z nią Sara Sebastyańska, która dzień wcześniej była druga (!) w kategorii zielonej. Sara wyszła z grupy z drugiego miejsca i w ćwierćfinale trafiła na Nadię Przystańską (wygrała grupę C). Nadia bardzo chciała się zrehabilitować za poprzedni turniej i w trzech setach wygrała z Sarą.

 

Potem była bardzo blisko pokonania Anity (uległa jej 3:5 w trzecim secie!), a ostatecznie uplasowała się na czwartym miejscu przegrywając decydującą piłkę (!) z rewelacją turnieju – Julką Dębicką.

 

Julka wygrała w ćwierćfinale zacięty mecz z Hanią Szermach, ale uległa w półfinale Kai.

 

Do walki w fazie pucharowej nie zdołały awansować Natalka Jasak (późniejsza zwyciężczyni kategorii czerwonej), Marta Fast, Julka Paprocka i Ania Szczepańska.

 

Finał był wisienką na torcie (a może truskawką?) całej imprezy. Dziewczyny walczyły o każdy punkt i wszystkie sety kończyły się złotymi piłkami! Ostateczny wynik 7:6, 6:7, 5:4 dla… Anity! Zielona Góra znów… górą (tym razem z Kają Górą… ufff, cóż za zbieg okoliczności)! Tym razem tylko o jeden punkt. Ta kategoria jest niezwykle wyrównana i emocjonująca. Już nie możemy się doczekać następnego turnieju.

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej dziewczynek  2 turnieju:

 

1. Anita Cytrycka – 100 p.

 

2. Kaja Góra – 80 p.

 

3. Julia Dębicka – 60 p.

 

4. Nadia Przystańska – 50 p.

 

5. Sara Sebastyańska – 40 p.

 

6. Hanna Szermach – 30 p.

 

7. Natalia Jasak – 20 p.

 

8. Julia Paprocka – 10 p.

 

9. Marta Fast – 10 p.

 

10. Anna Szczepańska – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Anita Cytrycka – 180 p.

 

2. Kaja Góra – 140 p.

 

3. Lena Pisarczyk – 100 p.

 

4. Hanna Szermach – 70 p.

 

5. Julia Dębicka – 60 p.

 

6. Nadia Przystańska – 60 p.

 

7. Martyna Duda – 50 p.

 

8. Sara Sebastyańska – 40 p.

 

9. Anna Szczepańska – 40 p.

 

10. Natalia Jasak – 40 p.

 

11. Julia Paprocka – 20 p.

 

Marta Fast – 20 p.

 

13. Zuzanna Karp – 10 p.

 

Milena Petković – 10 p.

 

 

 

Kategoria pomarańczowa chłopców:

 

Faworyci nie zawiedli. Tak w skrócie można podsumować drugi turniej kwalifikacyjny w tej kategorii. Mikołaj Arent pewnie wygrał grupę i zameldował się w ćwierćfinale. Podobnie wysoki Antek Pelc, który także nie stracił seta w drodze do półfinału. Najciekawiej było w grupie C, gdzie Jeremi Turlejski dopiero po złotej piłce (5:4 w trzecim secie) pokonał dobrego zawodnika z Zielonej Góry  - Grzesia Barańskiego. Ostatecznie wyszedł on z grupy, bo sam w takim samym stosunku pokonał Maćka Szermacha. Jeden punkt decydował o wszystkim!

 

Stawkę w fazie pucharowej uzupełnili Dominik Szymkowiak i Sebastian Jabłoński (sztuka ta nie udała się gwiazdom kategorii czerwonej – Andreiowi Tatarnikovowi, Kajetanowi Jasakowi i Antkowi Zasławskiemu, a także Kornelowi Jakubowskiemu i wspomnianemu Maćkowi Szermachowi.. Jak się okazało to właśnie oni, a jakże, po zaciętych trzysetowych meczach, zameldowali się w półfinale. Dominik pokonał Jeremiego, a Sebastian Grześka.

 

Dysponujący piorunującym forhendem Mikołaj nie zamierzał zwalniać tempa i w półfinale pokonał Sebastiana. Tymczasem Antek po zaciętym meczu wygrał z Dominikiem.

 

W meczach o miejsce 3 i 5 także były trzysetówki! Jeremi wygrał z Grześkiem 7:5, 3:7, 5:1, a Sebastian był minimalnie lepszy od Dominika (5:3 w trzeciej partii) i wskoczył na podium.

 

Finał, który był powtórką z październikowego turnieju, znów należał do Mikołaja, choć Antek robił co mógł. Ostatecznie główny faworyt cyklu wygrał 7:3, 7:5. Może następnym razem się uda?

 

 

 

Klasyfikacja kategorii pomarańczowej chłopców 2 turnieju:

 

1. Mikołaj Arent – 100 p.

 

2. Antoni Pelc – 80 p.

 

3. Sebastian Jabłoński  – 60 p.

 

4. Dominik Szymkowiak – 50 p.

 

5. Jeremi Turlejski – 40 p.

 

6. Grzegorz Barański – 30 p.

 

7. Kajetan Jasak – 20 p.

 

Antoni Zasławski – 20 p.

 

9. Maciej Szermach – 10 p.

 

10. Kornel Jakubowski – 10 p.

 

Andrei Tatarnikov – 10 p.

 

 

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Mikołaj Arent – 200 p.

 

2. Antoni Pelc – 160 p.

 

3. Jeremi Turlejski – 90 p.

 

4. Sebastian Jabłoński  – 80 p.

 

5. Stanisław Adamczak – 60 p.

 

6. Antoni Zasławski – 60 p.

 

7. Dominik Szymkowiak – 50 p.

 

8. Grzegorz Barański – 30 p.

 

Igor Chwałek – 30 p.

 

10. Kajetan Jasak – 30 p.

 

11. Maciej Szermach – 10 p.

 

Kornel Jakubowski – 10 p.

 

Andrei Tatarnikov – 10 p.

 

Jakub Zieliński – 10 p.

 

Bartosz Wróbel – 10 p.

 

Igor Bienias – 10 p.

 

Piotr Szwed – 10 p.

 

 

 

Kategoria zielona dziewczynek:

 

Turniej ze skromną frekwencją, ale kilka meczów było fenomenalnych. Czy był wyrównany poziom? Jeśli zawodniczka, która ostatnio wygrała, tym razem była piąta i nie odniosła żadnego zwycięstwa – to odpowiedź jest oczywista. Kalina Lewnadowska walczyła dzielnie i grała bardzo podobnie jak w październiku, ale tym razem świetna gra rywalek – Zuzi Bąkały, Natalki Zabłockiej, Martyny Petyniak i przede wszystkim rewelacji turnieju – Sary Sebastyańskiej – nie pozwoliły zająć jej wyższego miejsca.

 

Sara, choć zdecydowanie najmłodsza, udowodniła, że stać ją na osiąganie sukcesów w tej kategorii i zasłużenie wywalczyła drugie miejsce. Grająca defenswyny, ale bardzo regularny tenis Natalka zajęła trzecie miejsce, a ekspresyjna i odważnie grająca Martyna – czwarte. Zwyciężyła zawodniczka z Legnicy Zuzia Bąkała, która najbardziej zacięte mecze rozegrała z Kaliną (5 miejsce) i Martyną (4 miejsce). Kolejne turnieje zapowiadają się bardzo interesująco.

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Zuzanna Bąkała – 100 p.

 

2. Sara Sebastyańska – 80 p.

 

3. Natalia Zabłocka – 60 p.

 

4. Martyna Petyniak – 50 p.

 

5. Kalina Lewandowska – 40 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Kalina Lewandowska – 140 p.

 

2. Martyna Petyniak – 110 p.

 

3. Zuzanna Bąkała – 100 p.

 

4. Sara Sebastyańska – 80 p.

 

Natasza Lewicka – 80 p.

 

6. Natalia Zabłocka – 60 p.

 

7. Weronika Pietruszewska – 50 p.

 

8. Emilia Hawrylak – 40 p.

 

 

 

Kategoria zielona chłopców:

 

Pod nieobecność Kuby Ferenza i Szymona Adamczyka faworytem był imiennik tego drugiego – Szymon Ciemny. Zawodnik z Sycowa nie zawiódł i w pięknym stylu wygrał wszystkie mecze w fazie grupowej. Z jego grupy awans wywalczył także Robert Rymanowski ze Świdnicy, wyprzedzając Szymona Dróżdża i debiutującego w naszych turniejach – Olka Ciechana.

 

Rozstawiony z nr 2. Mikołaj Dumicz także udźwignął rolę faworyta. Wygrał z Olkiem Stalem i Adasiem Królikiewiczem. Temu pierwszemu udało się awansować do ćwierćfinału. W grupie C nie było mocnych na innego debiutanta, ale tylko w naszym cyklu – Witek Skrobania z Zielonej Góry grywał już z sukcesami w wielu turniejach na zasadach TENIS 10. Najwięcej walki było w jego meczu z Filipem Nowakiem. Zawodnik z Polkowic w ubiegłym sezonie należał do czołówki kategorii pomarańczowej, a teraz kontynuuje dobre starty w starszej kategorii. Za ich plecami znaleźli się Olek Sudoł i Karol Kuźmiński, który stawia pierwsze kroki na tym szczeblu rozgrywek. Z grupy D awans uzyskał Oskar Cygan i Julek Mazurek, którzy wygrali z kolejnym debiutantem Teodorem Dzwolakiem.

 

Trzy z czterech ćwierćfinałów były raczej jednostronne. Szymon pewnie pokonał Julka, Witek Olka, a Mikołaj, o ponad głowę niższego Filipa (warunki fizyczne na tym poziomie zaczynają odgrywać coraz większą rolę). Niesamowicie zacięty i długi mecz rozegrali Robert i Oskar. Grali długie wymiany, a o zwycięstwie Roberta zdecydowały trzy ostatnie punkty (wygrał 7:4 w rozstrzygającym tie-breaku).

 

W mini turnieju o 5 miejsce najlepiej spisał się Filip, który zostawił za plecami Julka, Oskara i Olka.

 

Mikołaj potwierdził swoją dobrą formę wygrywając z mocno już zmęczonym Robertem. Świetny mecz rozegrał w półfinale Szymon, który mimo oporu Witka, wygrał bardzo pewnie. Świetnie technicznie grający Witek pokonał Roberta i zasłużenie wywalczył trzecie miejsce.

 

W finale Mikołaj postawił Szymonowi poprzeczkę jeszcze wyżej. To był najtrudniejszy mecz dla młodego tenisisty z Sycowa, ale i ten był dla niego zwycięski. Szymon pokazał kawał dobrego tenisa!

 

Pozostali gracze również spisali się świetnie. Każdy z nich pokonał swoje słabości i osiągnął cenne wyniki. Najważniejsze było jednak bezcenne doświadczenie, które zdobyli.

 

 

 

Klasyfikacja kategorii zielonej chłopców 2 turnieju:

 

1. Szymon Ciemny – 100 p.

 

2. Mikołaj Dumicz – 80 p.

 

3. Witold Skrobania – 60 p.

 

4. Robert Rymanowski – 50 p.

 

5. Filip Nowak – 40 p.

 

6. Juliusz Mazurek – 30 p.

 

7. Oskar Cygan – 20 p.

 

8. Aleksander Stal – 10 p.

 

9. Aleksander Sudoł – 10 p.

 

Aleksander Ciechan – 10 p.

 

Teodor Dzwolak – 10 p.

 

Adam Królikiewicz – 10 p.

 

13. Szymon Dróżdż – 10 p.

 

Karol Kuźminiński – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Szymon Ciemny – 160 p.

 

2. Mikołaj Dumicz – 130 p.

 

3. Szymon Adamczyk – 100 p.

 

4. Jakub Ferenz – 80 p.

 

5. Filip Nowak – 80 p.

 

6. Witold Skrobania – 60 p.

 

7. Robert Rymanowski – 60 p.

 

8. Juliusz Mazurek – 60 p.

 

9. Aleksander Sudoł – 30 p.

 

10. Oskar Cygan – 20 p.

 

11. Aleksander Stal – 20 p.

 

Karol Kuźminiński – 20 p.

 

Adam Królikiewicz – 20 p.

 

14. Filip Słaba – 10 p.

 

Aleksander Ciechan – 10 p.

 

Teodor Dzwolak – 10 p.

 

Szymon Dróżdż – 10 p.

 

Antoni Banel – 10 p.

 

Krzysztof Foryś – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria żółta dziewcząt:

 

Tuż po losowaniu czterech grup trzy-osobowych okazało się, że oznaczona literką A jest jedną z najmocniejszych w 7-letniej historii naszych turniejów! Karolina Nadała – zwyciężczyni ostatniego turnieju, Julia Kałamajka – w przeszłości czołowa zawodniczka kategorii zielonej i żółtej oraz Laura Urbańczyk – najmłodsza, najmniejsza, ale za to fenomenalnie grająca! Każda z nich wygrała po jednym meczu i okazało się, że to Laura ma najlepszy bilans gemów. Julka i Karolina miały taki sam, więc decydował bezpośredni pojedynek, który wygrała… Karolina! Julka najprawdopodobniej awansowałaby z każdej innej grupy, ale los był okrutny. Następnym razem pewnie się zrewanżuje.

 

W grupie B bez straty gema awansowała Zuzia Figlak z Wałbrzycha, która przed kontuzją (pauzowała kilka miesięcy) wygrywała wiele turniejów w młodszych kategoriach (TENIS 10). Druga w grupie była finalistka ostatniego turnieju Kinga Borowska. Dzielnie walczyła Martynka Petyniak, która spontanicznie dopisała się do starszej grupy po rozegraniu czterech meczów w kategorii zielonej. Nie zdołała się jednak odpowiednio szybko przyzwyczaić do szybkości piłek i siły uderzeń rywalek, bo dopiero pod koniec turnieju zaczęła grać dobre wymiany.

 

Grupę C wygrała Michalina Iwachów (trzecia w ostatnim turnieju), a za nią uplasowała się zwyciężczyni kategorii zielonej – Zuzia Bąkała. Obie pokonały debiutującą w cyklu Jagodę Bielecką z Jeleniej Góry. W ostatniej grupie były same zacięte mecze. Najlepiej spisała się w niej dysponująca mocnym uderzeniem Wanessa Hausa, która wygrała po tie-breaku z turniejową czwórką - Zosią Walczak. Obie pokonały, po wyrównanych meczach, kolejną Jeleniogórzankę – Hanię Pietragę.

 

W ćwierćfinale pewne wygrane odniosły Zuzia Figlak (pokonała Zosię), Karolina Nadała (nie dała szans Michalinie) oraz Laura Urbańczyk (penwie wygrała z Zuzią Bąkałą). Najbardziej dramatyczny przebieg miał mecz Kingi z Wanessą. Ta pierwsza wysoko prowadziła i miała piłki meczowe, ale zawodniczka spod Poznania siłą woli doprowadziła do tie-breaka, którego wygrała do 4. Potem nie starczyło jej już sił na pojedynek z niezniszczalną Laurą. Wanessie pozostała więc walka o 3 miejsce, ale wiadomo było, że spotka się tam z jedną z wielkich faworytek. Okazała się nią Zuzia (po zaciętym meczu uległa w półfinale Karolinie), która nie dała większych szans wykończonej Wanessie, dla której był to naprawdę dobry turniej (dla Zuzi także).

 

Mini turniej o 5 miejsce, po wyrównanej walce, wygrała Kinga. Za nią uplasowała się Michalina, Zuzia i Zosia.

 

Finał… napisać, że stał na wysokim poziomie, to jak nic nie napisać. Jeden z najlepszych pojedynków w historii turniejów – mnóstwo fascynujących wymian i walka do ostatniej piłki. Trochę szkoda, że nie było tie-breaka, ale przewaga fizyczna Karoliny (dwie głowy wyższa!) w ostatnich wymianach miała decydujące znaczenie. Brawo Karolina!

 

Ogromny szacunek dla Laury – szykuje się nam zawodniczka dużego formatu i w kolejnych latach będzie groźna dla wszystkich w kategorii skrzatek.

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej dziewcząt 2 turnieju:

 

1. Karolina Nadała – 100 p.

 

2. Laura Urbańczyk – 80 p.

 

3. Zuzanna Figlak – 60 p.

 

4. Wanessa Hausa – 50 p.

 

5. Kinga Borowska – 40 p.

 

6. Michalina Iwachów – 30 p.

 

7. Zuzanna Bąkała – 20 p.

 

8. Zofia Walczak – 10 p.

 

9. Hanna Pietraga – 10 p.

 

10. Jagoda Bielecka – 10 p.

 

11. Martyna Petyniak – 10 p.

 

12. Julia Kałamajka – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Karolina Nadała – 200 p.

 

2. Kinga Borowska – 120 p.

 

3. Michalina Iwachów – 90 p.

 

4. Wanessa Hausa – 90 p.

 

5. Laura Urbańczyk – 80 p.

 

6. Zuzanna Figlak – 60 p.

 

7. Zofia Walczak – 60 p.

 

8. Anna Węgiel – 30 p.

 

9. Zuzanna Bąkała – 20 p.

 

Monika Jakubczyk – 20 p.

 

11. Hanna Pietraga – 10 p.

 

Jagoda Bielecka – 10 p.

 

Martyna Petyniak – 10 p.

 

Julia Kałamajka – 10 p.

 

Adrianna Micygiewicz – 10 p.

 

Natasza Pewniak – 10 p.

 

 

 

 

 

Kategoria żółta chłopców:

 

W żadnej kategorii nie było w fazie grupowej tyle liczenia „małych punktów” lub gemów. Jeśli jednak wszystkie trzy mecze zwycięzcy październikowego turnieju Filipa Hrycyszyna w fazie grupowej rozstrzygają się w tie-breakach, to nie ma się co dziwić. Nie tylko w tej grupie poziom był bardzo wyrównany, ale na pewno w tej doszło do największych sensacji. Filip przegrał dwa z trzech meczów (z Kubą Pałacem i Tomkiem Bułatem), ale choć wygrał z Szymonem Gembarą, to on wygrał swoje pozostałe dwa pojedynki. Dzięki temu do ćwierćfinału awansowali Szymon i Kuba. Kto by się spodziewał!?

 

W grupie B mocno napocił się rozstawiony z nr 2. Piotrek Jóźków. Wygrał wszystkie mecze, ale dwa z nich dopiero po tie-breakach (z Wiktorem Wolskim i Krzyśkiem Porębskim). Krzysiek wygrał z Wiktorem, a także Kubą Springerem i to on pewnie awansował z drugiego miejsca. W grupie C znów liczyliśmy gemy. Szymon Ciemny, który wygrał kategorię zieloną, jakby z rozpędu pokonał na początek turniejową trójkę – Pawła Piskozuba. Ten z kolei wygrał z Mateuszem Marciniukiem. No i oczywiście Mateusz, grający z gema na gem coraz lepiej, wygrał z Szymonem. Najsłabszy bilans gemów miał Mateusz i niestety, mimo świetnej gry, pożegnał się z turniejem.

 

Grupę D, mimo porażki z Kubą Kobylnikiem, wygrał Szymon Małozięć (nr 4. turnieju). Zawodnik ze Smolca jest jednym z najszybciej czyniących postępy graczem w naszych turniejach. W poprzednim sezonie większość meczów przegrywał, a teraz wyrasta na jednego z faworytów tegorocznego cyklu. W pokonanym polu zostawił Łukasza Maciaszka i Mikołaja Szlachcica. Ten drugi wygrał z Kubą Kobylnikiem, ale po porażce z Łukaszem i Szymonem odpadł z turnieju.

 

Niespodziewany zwycięzca grupy A, Szymon Gembara bardzo dzielnie walczył w ćwierćfinale z Kubą Kobylnikiem, który ma za sobą już spore doświadczenie w turniejach PZT. Kuba poszedł za ciosem i pokonał kolejnego Szymona (Ciemnego), który wcześniej nie dał szans Krzyśkowi. Pewne zwycięstwo nad Kubą Pałacem odniósł trzeci Szymon (Małozięć), który następnie pokonał Pawła (wygrał w ćwiartce z Piotrkiem).

 

W turnieju o 5 miejsce najlepszy był Szymon Gembara, a za nim uplasowali się Kuba Pałac, Piotrek Jóźków i Krzysiek Porębski.

 

Trzecie miejsce wywalczył Paweł, który zrewanżował się Szymonowi za porażkę w grupie. Obaj jednak zaliczyli kolejny udany turniej.

 

Droga Kuby Kobylnika do finału polegała na pokonaniu dwóch Szymonów. W finale zagrał z trzecim. Szymon Małozięć walczył z nim do samego końca, ale turniejowe doświadczenie Kuby wzięło górę i okazał się minimalnie lepszy. Niegdyś wygrywał nasze turnieje w kategorii zielonej, a teraz w najstarszej – kategorii żółtej. Brawo!

 

Tymczasem Szymon, który odniósł największy sukces tenisowy w swoim życiu, został też liderem nieprawdopodobnie wyrównanej klasyfikacji generalnej. Ależ to będzie walka o Masters!!!

 

 

 

Klasyfikacja kategorii żółtej chłopców 2 turnieju:

 

1. Jakub Kobylnik – 100 p.

 

2. Szymon Małozięć – 80 p.

 

3. Paweł Piskozub – 60 p.

 

4. Szymon Ciemny – 50 p.

 

5. Szymon Gembara – 40 p.

 

6. Jakub Pałac – 30 p.

 

7. Piotr Jóźków – 20 p.

 

8. Krzysztof Porębski – 10 p.

 

9. Filip Hrycyszyn – 10 p.

 

Mikołaj Szlachcic – 10 p.

 

Mateusz Marciniuk – 10 p.

 

Wiktor Wolski – 10 p.

 

13. Tomasz Bułat – 10 p.

 

Łukasz Maciaszek – 10 p.

 

Jakub Springer – 10 p.

 

 

 

Klasyfikacja generalna cyklu:

 

1. Szymon Małozięć – 130 p.

 

2. Paweł Piskozub – 120 p.

 

3. Filip Hrycyszyn – 110 p.

 

4. Jakub Kobylnik – 100 p.

 

5. Piotr Jóźków – 100 p.

 

6. Szymon Gembara – 70 p.

 

7. Szymon Ciemny – 60 p.

 

8. Krzysztof Porębski – 50 p.

 

9. Jakub Pałac – 40 p.

 

10. Jakub Ferenz – 20 p.

 

11. Mikołaj Szlachcic – 20 p.

 

Mateusz Marciniuk – 20 p.

 

Wiktor Wolski – 20 p.

 

Tomasz Bułat – 20 p.

 

15. Łukasz Maciaszek – 10 p.

 

Jakub Springer – 10 p.

 

Jakub Ludwin – 10 p.

 

Santiago Rueda – 10 p.

 

Bartosz Chwałek – 10 p.

 

Igor Bulatovic – 10 p.

 

 

 

 

 

Serdecznie zapraszamy na kolejny, trzeci już turniej cyklu, który odbędzie w dniach 1-2 lutego!!!

 

Dziękujemy, że jesteście z nami!

 

Z tenisowym pozdrowieniem,

 

Grzegorz Święcicki

 

Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie